Facebook Google+ Twitter

"Kamienista ziemia" – kryminał osadzony w realiach Namibii

Autorem powieści "Kamienista ziemia" jest niemiecki pisarz – Barnhard Jaumann, znany z kryminałów i krótkich opowiadań. Urodził się w Augsburgu w roku 1957. Pracował jako nauczyciel w gimnazjum w Bad Aibling.

Kamienista ziemia - okładka / Fot. Wydawnictwo CzarneDużo podróżował – do Włoch, Australii i Meksyku. Mieszkał też z żoną w Namibii, gdzie powstały trzy osadzone w realiach Południowo-Zachodniej Afryki książki: Geiers Mahlzeit (2008), Die Stunde des Schakals – Godzina szakala (2010) i Steinland – Kamienista ziemia (2012).

Zwraca w nich uwagę barwność języka, pełna napięcia kompozycja, dobrze skrojona intryga, a wszystko to umieszczone w realiach kraju, który poznał osobiście.

Dwa razy został laureatem prestiżowej Nagrody Szklanego Klucza – w 2003 roku za powieść Saltimbocca i w 2008 roku za opowiadanie Schnee an der Blutkuppe. Wydana w 2010 roku Godzina szakala otrzymała Niemiecką Nagrodę Kryminalną.

Książkę Kamienista ziemia rozpoczyna scena rozgrywająca się na namibijskiej farmie niedaleko Windhoek, gdzie dochodzi do zbrodni. Miała tu miejsca próba kradzieży, a wezwana policja znajduje zwłoki zastrzelonego farmera, właściciela ziemi, i dowiaduje się od jego żony i innych farmerów, że porwano syna ofiary. Rozwikłanie zagadki kryminalnej to podstawowa nić powieści. Obok tego kryminalnego wątku kanwę książki tworzy historia przodków farmera, od momentu, gdy Johann Rodenstein przybył tu „w 1904 roku jako podoficer cesarskich oddziałów wojska. Kiedy schodził ze statku w Swakopmund Hererowie byli już dawno pokonani, ale do osiągnięcia pokoju było jeszcze daleko. [...] Rodzinna historia nie odnotowała, jak się zrodził pomysł, by importować z Niemiec gramofony i przynależne do nich płyty szelakowe. W każdym razie w 1911 roku Joann Rodenstein miał wystarczająco dużo pieniędzy, żeby w okolicy Karibibu kupić dwanaście tysięcy hektarów ziemi, ogrodzić je i wypuścić na nie bydło. Farmę nazwano Steinland, kamienista ziemia, może jako aluzję do swojego nazwiska, a może po to, żeby zawsze pamiętać, z czego niemal wyłącznie jego posiadłość się składa” (s. 9). Prawie po wieku atmosfera wśród zagrożonych wywłaszczeniem białych farmerów, borykających się z plagą napadów nie jest dobra. Każdy czarnoskóry traktowany jest z nieufnością. Konflikt między ludnością białych i czarnych wisi na włosku. Zresztą to nie jedyny przykład kłopotów z powodu koloru skóry – jedni i drudzy mają przesądy. O czymkolwiek mowa, zawsze istnieje ryzyko skierowania uwagi na kolor skóry, trudno uporać się ze schematami myślenia, trudno zapomnieć o historii. Obecnie Namibię zamieszkują ludy Bantu w północnej i środkowej części, w okolicy Windhuk natomiast mieszka spora grupa ludności białej (ok. 80 tysięcy – Wielka Encyklopedia PWN). Europejczycy docierali tu od końca XV wieku – Portugalczycy, Holendrzy, a od połowy XIX wieku Niemcy. W 1890 roku napływ niemieckich osadników był powodem powstań ludności tubylczej. Dziś Afryka Południowo-Zachodnia to Namibia – niepodległa Republika od 1990 roku – niewolna od problemów i konfliktów.

Klimat wokół zbrodni staje się trudny, dlatego inspektor Clemencia Garises musi szybko wyjaśnić zagadkę, w której pojawiają się coraz to dziwniejsze szczegóły. Sytuację komplikuje fakt, że najpewniej brat pani inspektor może być wmieszany w napad. Książka wciąga, wątek kryminalny intryguje, historia przodków farmerów niemieckich pasjonuje, realia współczesnego życia południowo-zachodnio-afrykańskiego państwa poruszają. „Minęły czasy, kiedy jedni nazywali terrorystami ludzi, którzy dla drugich byli bojownikami o wolność. Po przejęciu władzy przez SWAPO biali przecież nie zostali wyrżnięci ani wypędzeni. Zwłaszcza ci o niemieckim pochodzeniu, oni nadal należeli do najzamożniejszych mieszkańców tego kraju” (s. 68). Jednak wszystko się komplikuje z każdą stroną lektury, a wątki kryminalny, rodzinny, historyczny, społeczny i polityczny nawzajem się przeplatają. Powieść przyciąga nie okrucieństwem, lecz intrygą – dobrze skrojoną, gęstą i opisaną ze swadą. Włączenie w narrację kart z historii osadników i osadzenie wątku kryminalnego w realiach dzisiejszej Namibii podnosi wartość poznawczą książki, która wciąga i intryguje czytelnika, do ostatniej strony.

 / Fot. Wydawnictwo CzarneBernhard Jaumann, Kamienista ziemia, tłum. Alicja Rosenau, Wołowiec: Czarne, 2014.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.