Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23624 miejsce

Kamienne kręgi cz.1 Węsiory

Megalityczne budowle i konstrukcje rozsiane są po całym świecie. Mamy je również w Polsce. To tajemnicze i ciekawe miejsca, uznawane za źródło mocy. Warto je zobaczyć.

Lato 2006 Kamienny krąg Węsiory fot.W.Arciszewski / Fot. W.ArciszewskiNajbardziej znaną megalityczną budowlą świata zapewne jest kamienny krąg Stonehenge w Anglii. Bardzo wiele innych, bardziej lub mniej znanych, megalitów i kompleksów megalitycznych znajduje się w innych regionach świata. W Europie najwięcej jest ich w Anglii, Szkocji, Irlandii, francuskiej Bretanii i na półwyspie Iberyjskim. Budowle megalityczne łączy neolityczny okres budowy oraz podstawowy budulec, czyli kamienne bloki i głazy. Wielkość i powierzchnia, którą zajmują jest bardzo różna.

Każda z form ma swoją nazwę. W Bretanii pouczono mnie, że: „menhiry” - to pojedyncze głazy ustawione pionowo, „dolmeny” - monumenty zbudowane z kilku wielkich bloków i głazów (służące najczęściej jako grobowce), „aligmentsy” - kamienne głazy ustawione pionowo, tworzące jeden lub kilka długich rzędów (najsłynniejsze to Carnac w południowej Bretanii), „tumulusy” - sztuczne wzgórza usypane z ziemi lub/i kamieni, pokrywające grobowce lub dolmeny, a „kromlechy” - to menhiry tworzące krąg (z ang. stone circle), do których zalicza się m.in. Stonehenge, Avebury, Callanish i polskie kręgi.

Kilka z tych znanych budowli udało mi się odwiedzić, ale przygoda z megalitami zaczęła się 15 lat temu od kamiennych kręgów położonych w Polsce. Do najbardziej znanych należą Węsiory, Odry i Leśno (wszystkie w rejonie Kaszub) oraz Grzybnica pod Koszalinem.

Węsiory



Kurhan w Węsiorach fot.W.Arciszewski / Fot. W.ArciszewskiKompleks kamiennych kręgów w Węsiorach znajduje się dokładnie 20 kilometrów na Północ od Kościerzyny. Dojazd z Wesiorów do kompleksu jest oznakowany, a na miejscu znajdziemy płatny parking z punktem gastronomicznym. Wstęp na teren jest bezpłatny.

Kompleks składa się z kilku kręgów oraz kilkunastu kurhanów, położonych blisko malowniczego Jeziora Długiego. Kręgi nie zaskakują wielkością głazów. Najwyższe z nich sięgają 1,5 metra. Teren porośnięty jest stosunkowo młodym lasem, który nieco zasłania założenie dolnego, największego (niestety już niekompletnego) kręgu.

Najczęściej fotografowany jest krąg górny, położony na leśnej polanie. Najbardziej intrygującym jest natomiast tak zwany Krąg Strażnika , położony w środku kompleksu, na skraju wzniesienia,. Posiada dwa zewnętrzne pierścienie ułożone z małych kamieni, a cały środek wypełniony jest dziesiątkami luźno leżących większych kamieni. Spotkać tu można wiele osób, siedzących, medytujących i chłonących energię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Bożena PYć-Durakiewicz
  • Bożena PYć-Durakiewicz
  • 31.08.2012 00:15

Do Węsior trafiłam troszke przez przypadek a troszke dlatego,że chciałam.Właśnie spedzałam urlop na Kaszubach, to przypadek.Przejawy mocy zawsze mnie interesowały, to chęć.Dotarlam do Kręgów w pochmurno- kapuśniaczkowy dzień letni,praktycznie bylismy tam prawie sami( byłam z piątką dzieci).Miejsce to wykazuje duży potencjał.Z jednej strony cisza, taka troszke dziwna w środku lasu i obok jeziora a z drugiej czuje się jak cos tam wrze.Zapoznalismy sie z ostrzeżeniami jak postepować w kręgach i zastosowalismy do nich.Nic zlego ani spektuarnego sie nie wydażyło.Moje spotkanie z Kręgami wlaściwie mozna by rzec na tym by się skończyło gdyby nie zdjęcia.Robiłam je aparatem cyfrowym w telefonie (5,2 mp)czyli odpada naświetlenie kliszy jak to miało miejsce przy zdjęciach starszych typów.W wielości zdjęć z wakacji nie zwrocilam na nie uwagi dopiero dziś przyjrzalam im sie dokładniej.Charakterystyczne jest,że zdjęcia z poza Kręgów są bardziej kontrastowe i nasycone kolorem a rysy twarzy nie zmienione.Natomiast zdjecia bezpośrednio z i gdy juz wychodziliśmy charakteryzuje dziwne pasmowate zamglenie, nasycenie kolorów jest słabsze (jakby pociagniete czymś białym),rysy twarzy(szczególnie jednej córki) są bardzo zmienione.Na zdjęciu koło kurchanów, wyglada na przestraszoną kobietę( w czasie pobytu nie wykazywała żadnych niepokojoących objawów, tym bardziej strachu) a na zdjeciu gdy wychodziliśmy trudno określić ale też obca, tak troszkę nieludzka.Nie jest to wina aparatu ponieważ reszta zdjęć ztego samego dnia, zarowno robionych przed jak i po pobycie w Kręgach nie wykazuje żadnych anomali.Ale chcąć być pewną moich odczuć zaczełam szukać w necie innych zdjęć z Węsior i znalazlam na wielu z nich potwierdzenie moich odczuć, wtedy nie byliśmy tam sami.Dlaczego to piszę? Chyba z jednej strony jako ciekawostkę a z drugiej ku przestrodze, to wbrew pozorom nie są ciekawostki turystyczne.To miejsce nie jest ani złe ani dobre dla człowieka.To suma tego jacy jesteśmy określa jaki kierunek przyjmie moc wypełniająca to miejsce, dlatego ku przestrodze.Mozna wiele wynieść ( w sensie metafizycznym ale i materialnym- powrot do zrdowia, wyciszenie) z pobytu w Węsiorach ale i wiele stracić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem o Węsiorach od dawna, niejednokrotnie przejeżdżałam obok, mieszkam w Gdańsku przy ul. Węsierskiej i... do dzisiaj tam nie byłam:( Wstyd!
Fantastycznie piszesz :)
PS Jakiś czas temu słyszałam o zjeździe szczęśliwców urodzonych w Sopocie. Wiesz coś o tym?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niesamowite, za 2 tyg. będę w Gdańsku , to juz blisko do Więsior, muszę tam zajechać i zobaczyć te cuda 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst ...energia pozytywna, którą się otaczamy skutecznie nas obroni przed czarnymi mocami - 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.05.2010 11:46

Wojtku, zagrałeś na delikatnej nutce, może i ja pociągnę z pokrewnej nutki, aczkolwiek będę trzymał się tematu. Wiemy o tym, że nauka, pomimo swych osiągnięć wobec zjawisk paranormalnych jest nadal bez silna, niemniej pragnę poruszyć temat
czakramów. Słowo to pochodzi od pierwiastka "czar" oraz "kri", a jego podstawowym znaczeniem jest "koło", kojarzone z kołem
astralnym lub mistycznym. Interesując się tym tematem, długo drążyłem go, aż zrozumienia czakry doszukałem się w filozofii
indyjskiej, w połączeniu z jogą, gdzie istnieje teoria łącząca się z otwieraniem i zamykaniem czakramów człowieka. Energia jest
podstawowym składnikiem ludzkiego ciała. System energetyczny ziemi również jest oparty na czakramach. Zgodnie z wierzeniami czakram mający oddziaływać na ludzi, pochodzi z głębi ziemi. Energia, jaka ma z niego płynąć, jest w kształcie
wirującego krzyża, czy też czteroramiennego wiatraka, którego ramiona się zwiększają lub zmniejszają w zależności od sytuacji.
Wiruje ona lewoskrętnie, co mistycy uznają za korzystne dla człowieka. Zapewne zapyta ktoś, w jaki sposób czakram wpływa na
ludzi? Otóż powoduje poczucie przypływu energii, podwyższonej temperatury, wzrost ciśnienia tętniczego i przyśpieszenie bicia
serca. Dlatego też jest przydatne przy silnym zmęczeniu. Ponadto u niektórych osób wzmaga wizje, których rodzaj jest
uzależniony od sposobu zadawania pytań i rozluźnienia, wtedy wizje są przypadkowe, mogą mieć charakter twórczy. Przypadkowi
obserwatorzy odczuwali różne objawy, przykładowo pocenie się, mrowienie czy nagły przypływ energii. Niestety, poza
zmierzeniem ciśnienia takiej osobie, trudno jest naukowo to udowodnić. Ze względu na moc czakramu, od wieków do takich
miejsc przybywali i nadal przybywają ludzie, aby skorzystać z energii i napromieniować się pozytywnie, lub nawet wyleczyć z wielu chorób.
Ale się rozpisałem.... Mam nadzieję, że nie zostanę okrzyknięty heretykiem.... Także Wojtku czekam na część drugą Twojego artykułu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No. no, ale "afera"....;))) jedno pewne: Wojciech ma FASCYNUJĄCE hobby. skrupulatnie udokumentowane i opowiedziane. ciekawa jestem następnych odcinków...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brak trawy to efekt ludzki lub inny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Antoni, zapewniam Cie, że centrum ich promieniowania nie zmieniło się ani o metr.Sam sprawdzałem. W Węsiorach, Odrach, Leśnie, Grzybnicy, Stonehenge i Carnac. Napisze o tym w następnych częściach. O ile pozwolą mi je opublikować ;-))
Wiem, że są osoby, które zatraciły się w kręgach, dały się opętać "czemuś" , "komuś". Odjechały......gdzieś.

Faktycznie różne kręgi różną moc dają. Odry dają dopał , Węsiory wyciszają.
Isabello, widzę, że "czujesz bluesa" i wiesz, że nie bajdurzę ;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst, swietny temat! Trzeba odwiedzic. Moze jeszcze kilka grzybkow zjesc? Ode mnie 5!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na wyspie La Gomera (wyspy kanaryjskie) też są "magiczne" kręgi z kamieni, Garajonay park na wysokości 1250 m n.p.m. Co roku odbywają sie tam zjazdy ludzi zajmujących sie energią natury.Sama je dotykałam, promieniują energią. Artykuł bardzo interesujący! *5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.