Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12344 miejsce

Kamil Cebulski - poznaj historię najmłodszego polskiego milionera

Media przed paroma latami nazwały go milionerem. Dziś ma 29 lat i jest niezależny. Prowadzi dwie organizacje - Fundację KCBE oraz Uczelnię ASBIRO.

 / Fot. Blog Kamila Cebulskiego/materiały do wykorzystania w mediachNa jego blogu w zakładce "o mnie" możemy przeczytać: "Byłem przedsiębiorcą. No może nadal nim jestem, ale nie w takim wymiarze jak kiedyś. Swoją pierwszą firmę założyłem w wieku 16 lat, a poważną karierę zakończyłem mając lat 25. Wtedy to postanowiłem zwolnić i skupić się na innych rzeczach niż działalność gospodarcza".

Od błędów ortograficznych do własnego wydawnictwa

Pierwsze kroki w biznesie stawiał trochę przypadkowo. Jako nastolatek pracował dla jednego z serwisów internetowych. Otrzymywał za to gry, których potem nie musiał kupować. Współpraca zakończyła się jednak z powodu popełnianych błędów ortograficznych. Jak tłumaczy na swojej stronie: "Word wtedy nie podkreślał błędów, gdyż nie było jeszcze polskiej wersji". Wtedy pojawił się pomysł, ze przecież może stworzyć własną stronę, krążącą wokół tematyki gier komputerowych. Był to rok 2001.

Strona przyjęła się wśród internautów. Wkrótce pojawiło się wiele ofert, by handlować reklamą. Ze względu na to, że dobrze mu szło, szybko zajął się też tym zajęciem na stronach znajomych. Tak powstała sieć reklamowa. Gdy przejął od jednego z przyjaciół serwer z opracowaniami lektur szkolnych, wpadł na kolejny pomysł. Wówczas internet był o wiele droższą usługą, dlatego postanowił stworzyć wydawnictwo. Zajmowało się ono nagrywaniem materiałów z serwisów na CD, potem można je było nabyć w korzystniejszej cenie niż koszt spędzania czasu na stronie. Niestety wraz z wejściem na polski rynek szerokopasmowego internetu, interes przestał się już opłacać.

Firma ESC Poland i sprzedaż w internecie

Po zamknięciu wydawnictwa, wraz ze znajomym zainteresował się handlem w internecie. To dało początek firmie ESC Poland. Miała się ona zajmować logistyką dla sklepów internetowych. W oparciu o stworzony przez nich system, powstało kilka tysięcy mikro sklepów internetowych. W najlepszych momentach firma zatrudniała nawet 27 osób. Rozwijał ją przez 6 lat. W końcu zostawił firmę wspólnikowi, który prowadzi ją dalej. Jednak długo bezrobotny nie był.

Jego fundacja KCBE prowadziła wykłady i warsztaty dla młodych i zainteresowanych przedsiębiorczością uczniów. Media doskonale poprowadziły jego politykę PR i na zainteresowanie nie musiał długo czekać. Zgłaszało się bardzo wiele liceów. Popularność zajęć skłoniła go do dalszych kroków. W wywiadzie dla portalu NaTemat mówi: "organizacja zajęć bardzo mnie wciągnęła i tak powstał Uniwersytet ASBIRO, który działa już w pięciu krajach, a i kolejne będziemy otwierać".

"Ale jaka wrażliwość? To biznes jest pomocą"

Takie słowa padają z ust Kamila Cebulskiego w wywiadzie dla NaTemat. Ponadto mówi on, że "W Afryce od kilku miesięcy działa uniwersytet ASBIRO. Organizowane są wykłady dla początkujących przedsiębiorców. Afryka cierpi ze względu na brak dobrej jakości wolnorynkowej edukacji. Tam jest mnóstwo szkół, ale co to za szkoła, gdzie jest 80 dzieciaków w klasie, jeden nauczyciel, często pijany, który nie potrafi dać sobie z dziećmi rady. (…)Ludności pomaga tworzenie biznesu, a nie jałmużna. Każdy, ale to każdy biznes oparty na dobrowolnej wymianie pomaga ludziom". W jego opinii to właśnie praca i przygotowanie dobrego zaplecza w postaci wykształcenia dają ludności możliwości rozwoju.
Choć sam studiów nie skończył. Zrezygnował z nich w momencie, gdy jego firma zatrudniała 10 pracowników, a media rozpisywały się o sukcesie "młodego milionera".

W Polsce nie mieszka. Przebywa w Wielkiej Brytanii. Jak mówi w wywiadzie dla NaTemat "O wiele bardziej opłacałoby mi się mieszkać w kraju dziadków, przeszkadza mi jednak to, że jest to kraj "dziadów". Zwraca on uwagę na wiele problemów jakie pojawiają się na drodze do sukcesu młodym przedsiębiorcom. Nie od dziś wiadomo, że biurokracja w Polsce jest wyjątkowo rozbudowana, a założenie własnej firmy trwa o wiele dłużej niż w innych krajach. Kamil Cebulski uważa, że "Polska jest w zasadzie bardzo dobrym krajem, pod każdym względem, oprócz sprzyjania przedsiębiorczości i gromadzenia majątku. Jedynie ZUS i podejście urzędników niszczy ten kraj i powoduje, że już 2 miliony ludzi wyjechało i wyjedzie jeszcze więcej. Jeżeli państwo nie będzie szanować takich ludzi, to oni najzwyczajniej wyjadą ze swoim kapitałem".

O sobie pisze dziś, że "może nie mam prywatnego odrzutowca, ale nie narzekam. Mieszkam wygodnie, mam co jeść, samochód zawsze tankuję do pełna. Dużo piszę, chociażby tego bloga. Dużo też podróżuję, staram się zimy spędzać w ciepłych krajach. Angażuję się w różne przedsięwzięcia. Przykładowo buduję z przyjacielem szkołę w Afryce i wiele innych. Są to bardzo ciekawe i zajmujące rzeczy, jednak nie jest to działalność typowo zarobkowa".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.07.2013 13:52

"O wiele bardziej opłacałoby mi się mieszkać w kraju dziadków, przeszkadza mi jednak to, że jest to kraj "dziadów"."

W punkt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.