Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7390 miejsce

Kamil Mokrzycki: „Muzyka pozwala wypluć z siebie emocje“

Z Kamilem Mokrzyckim, wokalistą zespołu SOUND'n'GRACE rozmawiałam o podwójnym celu piosenki „Sens“, ale także o „TzG“. „Może założę jeszcze buty do tańca i potańczę w salonie“ – wyznał ze śmiechem.

„Człowiekowi, który posiada pewną wrażliwość, łatwiej jest wyrażać się poprzez sztukę“ – w tym momencie powołuję się na słowa, wypowiedziane przez Pana jakiś czas temu w jednym z wywiadów. Jak pielęgnuje Pan w sobie wrażliwość?

-Tym stwierdzeniem chciałem zwrócić uwagę na to, że każdy człowiek inaczej spostrzega świat i rzeczywistość. Niektórzy ludzie skupiają się na bardzo wąskiej przestrzeni, która ich otacza, a inni widzą i czują dużo więcej. Czasami to, co jest wokół nas trudno jest nazwać. Muzyka pozwala to z siebie wypluć. Od zawsze patrzę na świat po swojemu, co czasami bywa dla mnie sporym utrudnieniem, ponieważ za bardzo przejmuję się rzeczami, na które często nie mam żadnego wpływu. Jednocześnie zdaję sobie sprawę z faktu, że gdyby nie to moje „inne postrzeganie świata“, to nie umiałbym się wiarygodnie wyrażać poprzez różne formy artystyczne. Nie sądzę, żebym to jakoś szczególnie w sobie pielęgnował. Zwyczajnie przestałem bać się swojej wrażliwości. Zacząłem ją akceptować. Obserwuję siebie i innych, ale też wszystko to, co mnie otacza. Staram się nie przegapić fajnych momentów życia, ale jednocześnie dbam o to, by wyciągać lekcje ze wszystkich trudnych chwil i problemów.

Uważa Pan, że właśnie wrażliwość jest jedną z cech, będącą częścią składową sukcesu zespołu SOUND'n'GRACE?

-W naszym zespole są różne typy osobowości. Jedni są skrupulatni i obowiązkowi, drudzy napędzają cały band do działania, ale to właśnie pewien rodzaj wrażliwości pozwala nam ze sobą funkcjonować i rozumieć się wzajemnie.

Czy według Pana doświadczeń istnieje coś takiego, jak „przepis na przebój“? Wszystkie Wasze piosenki w mig stają się wielkimi hitami, w czym tkwi ich sukces? Czy nieodzowną częścią składową piosenki idealnej są przekazywane emocje i chwytliwe teksty?

-O przepis na przebój należałoby zapytać producentów muzycznych, bądź wytwórnię. Wierzę, że jeżeli obok ciężkiej pracy wkłada się w muzykę dobrą energię, to każda piosenka znajdzie swoich odbiorców. Od zawsze zastanawiam się nad tym, jak to się dzieje, że pewne piosenki kradną serca milionów słuchaczy, a niektóre trafiają tylko do wąskiego grona odbiorców.

Który z Waszych przebojów jest najbardziej lubiany przez publiczność? Moim zdaniem jest to utwór „Na pewno“, „Dach“ oraz moja ulubiona piosenka – „Sens“. Jakie są typy fanów?

-Już odpowiedziała Pani sobie na to pytanie. To prawda. Publiczność uwielbia utwór „Dach“, czy „Na pewno“. Dla nas jednak największym zaskoczeniem jest popularność utworu „Nadzieja“. To właśnie ta piosenka na YouTube „goniła“ wszystkie nasze single w liczbie odtworzeń.
Ujęcie zrealizowane podczas koncertu SOUND'n'GRACE. / Fot. Fot. Zdjęcie nadesłane przez Kamila Mokrzyckiego
Wracając jeszcze do piosenki „Sens“, można śmiało stwierdzić, że to utwór z sensem dwukrotnym. Każde jej odtworzenie wspomaga leczenie małej Kai Czerwińskiej. To na pewno jeden z najważniejszych dla Pana utworów, prawda?

-„Sens“ to faktycznie coś niezwykłego. To nie tylko piosenka, ale też akcja charytatywna, mająca na celu pomóc mojej chorej na raka siostrzenicy. Oczywiście, biorąc pod uwagę, ile potrzeba pieniędzy na tak kosztowne leczenie, to dochód z odtworzeń i pobrań, to kwota symboliczna. Bez prywatnych darczyńców byłoby bardzo ciężko, ale w tej sytuacji chodziło o to, żeby coś wspólnie zrobić, by być w tym razem. Najważniejszym celem nagrania piosenki „Sens“ było to, by zwrócić uwagę na problem, z jakim muszą się mierzyć dzieciaki takie, jak Kaja.

"Sens" dla Kai! (Posłuchaj)

Gdyby miał Pan wskazać jedną piosenkę, w której najlepiej czuje się Pan od strony wokalnej, na którą mogłoby paść?

-Utwór, w którym najlepiej czuję się od strony wokalnej to mało znana piosenka – „Kosmos“. Bardzo się cieszę, że mogłem ją zaśpiewać na naszej płycie, o której za chwile porozmawiamy.

Właśnie. Jeśli chodzi o szczególne dla Pana utwory z płyty „Atom“, to podobno są aż trzy takie piosenki. Które?

-Lubię całą płytę „Atom“. W każdej piosence znajduję coś dla siebie, ale najwięcej takich cząstek, odkrywam w „Nadziei“ i w tytułowym „Atomie“. To moje ulubione piosenki.

Rok 2016 był dla Pana rokiem pełnym pracy i…nowych wyzwań. Występował Pan w „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami“ u boku Waleriji Żurawlewy. Przygoda zakończyła się kilka miesięcy temu. Czy wraca Pan wspomnieniami do tego czasu?

-Jeśli chodzi o „Taniec z gwiazdami“, było to bardzo fajne doświadczenie. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi, a z niektórymi utrzymuję kontakt do dzisiaj. Z Lerką kontaktujemy się regularnie, a czasem udaje nam się nawet spotkać. Taka wspólna przygoda bardzo zbliża. Nawet, jeśli nie mamy kontaktu przez jakiś czas, to wiem, że Lera wspiera wszystkie moje działania. Ja również bacznie przyglądam się temu, jak sobie radzi i trzymam za nią kciuki.

Jak „na chłodno“ ocenia Pan tę przygodę? Czy od momentu zakończenia programu było Panu dane wrócić do tańca? Czy planuje Pan jeszcze kiedyś zatańczyć, czy definitywnie zamyka Pan ten etap?

-Taniec to był czas sprawdzenia siebie. Kolejne wyzwanie, sprawdzenie siebie w nowej dziedzinie. Na sam finał tej przygody złamałem nogę, więc nie miałem możliwości wrócić do tańca. Dla mnie ten epizod trwał krótko i choć wiele aspektów związanych z tym programem dało mi wiele radochy, to nie mam planów, by wrócić do tańca zawodowo. Jedyne, co zostało mi po programie, to buty do tańca. Może jeszcze kiedyś je założę i…potańczę w salonie. (Śmiech.)

Końcówka roku dla Pana i zespołu SOUND'n'GRACE była bardzo intensywna. Na końcu listopada na światło dzienne został wydany utwór we współpracy z Julą – „Gdy Gwiazdka“. Była to współpraca zaplanowana, czy wyszła spontanicznie?

-Wspominany utwór, który nagraliśmy razem z Julą, jeszcze zanim trafił do radia, według rokowań naszej wytwórni, był czarnym koniem tegorocznego sezonu świątecznego. Wszyscy bardzo mocno w niego wierzyliśmy. Cieszy mnie fakt, że optymistyczne przepowiednie na temat piosenki potwierdziły się. Pracę nad nią wspominam jako świetny czas. Ogólnie rzecz biorąc, nagrywanie utworów świątecznych ma w sobie pewną wyjątkowość. Wprowadza niesamowitą atmosferę, jeszcze zanim przyjdą Święta.

Z zespołem wzięliście udział w Sylwestrze z TVN, „Hello 2017“. Jak ocenia Pan imprezę?

-Właśnie. Tego typu koncerty są zawsze świetnym przeżycie. Wraz z zespołem już od ponad trzech lat Sylwestra spędzamy razem na scenie. Jest to chyba jedna z najfajniejszych form spędzania tego wyjątkowego wieczoru. Osobiście nie przepadam za Sylwestrem, więc opcja grania koncertu jest dla mnie zawsze najciekawszym rozwiązaniem. Bawiliśmy się bardzo fajnie. Cieszyliśmy się, że możemy zagrać w stolicy, mieście, w którym na co dzień przebywamy i pracujemy. Energia była niesamowita, a do tego mieliśmy możliwość wystąpić ze wspaniałymi artystami i utalentowanymi tancerzami.

Zakończmy nasz wywiad pytaniem podwójnym. Czy zdarza się Panu robić postanowienia noworoczne? Podobno w styczniu 2017 pojawi się Wasz nowy singiel. To prawda? W jakim klimacie zostanie zaprezentowany?

-Nie przykładam większej uwagi do rzeczy tego typu. Wydaje mi się, że cele, które pragnę osiągnąć, określam jasno. Staram się je na bieżąco realizować. W tym widzę największy sens. Z każdym nowym rokiem o swoich celach tak, jak wszyscy, myślę bardziej intensywnie, ale nie mam czegoś takiego, co jest dla mnie powodem do „super zrywu“ i gwałtownego realizowania swoich postanowień tylko dlatego, że wszyscy tak robią.
Jeśli chodzi o plany w zespole, to bardzo intensywnie myślimy o nowej płycie, ale ufamy swojej wytwórni i wiemy, że to właśnie oni na pewno pomogą nam wyłapać na to odpowiedni czas. Cały czas mocno pracujemy, by być w formie, kiedy przyjdzie moment intensywnej pracy w studio.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.