Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

86749 miejsce

Kamil Stoch: "Wiedziałem, że dostanie mi się od trenera"

Kamil Stoch był bardzo zadowolony ze swojego występu na skoczni w Wiśle, choć dość krytycznie odniósł się do swoich skoków. Lider Pucharu Świata powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej nad Gregorem Schlierenzauerem.

Kamil Stoch / Fot. PAP/Grzegorz MomotJakie odczucia po zawodach?
Przede wszystkim chciałbym podziękować organizatorom. To była dobra robota - skocznia była świetnie przygotowana. Podziękowania należą się również kibicom za wspaniałą atmosferę pod skocznią. Nie ukrywam, że moje skoki były dziś bardzo dobre, poza tym jednym błędem, który mnie drogo kosztował.

Mówisz o lądowaniu w pierwszej serii. Jesteś zły, że nie udało ci się tego elementu lepiej wykonać?
Było trochę złości, bo wiedziałem, że dostanie mi się od trenera. Jak zobaczyłem jego minę na powtórce, wiedziałem, że nie omieszka powiedzieć paru słów. Zresztą gdybym był na ich miejscu, pewnie zachowałbym się tak samo. To nie był idealny skok - troszkę zbyt mocno skierowany do przodu, stąd takie lądowanie. Ale robiłem, co mogłem. Drugie miejsce jest super i przyjmuję je z wielką radością, choć zwycięstwo u siebie smakowałoby przepysznie.

W ostatnich tygodniach, w których odczuwałem sporą presję wyników, nie byłem w najlepszej kondycji psychofizycznej. Dlatego to drugie miejsce jest dla mnie nagrodą.

Ciekawie wyglądała twoja czapka. Taki góralski akcent.
To prezent od żony.

Czy znowu polskie zawody będą taką trampoliną do dobrej formy?
Myślę, że tak. Ostatnio moje skoki były takie, że czegoś w nich brakowało. Dziś było jednak w porządku. Nie ukrywam, że duży wpływ odegrała sama atmosfera zawodów. Wyzwoliło to we mnie energię i zrobiłem dokładnie to, co do mnie należało.

Ile dał ci odpoczynek od porannych prób w treningach oraz kwalifikacjach?
Sporo. Mogłem się porządnie wyspać.

Był to element wojny psychologicznej ze Schlierenzauerem? Oglądałeś dziś jego skoki?
Wstałem dziś o 10, więc nie byłem w stanie tego oglądać. Nie miałem pojęcia, jak skakał rano. Zresztą staram się nie oglądać skoków swoich rywali. Po co się niepotrzebnie stresować?

W tym sezonie zwycięstwa w Pucharze Świata przyszły już przed polskimi konkursami. Miało to wpływ na twoje późniejsze nastawienie? Mówiłeś dziś o kryzysie.
Ja nie nazwałbym tego kryzysem, bo trudno kryzysem nazwać sytuację, kiedy po wygranych konkursach nadal wchodzę do pierwszej dziesiątki zawodów, a nawet ocieram się o podium.

Ciężar oczekiwań?
Tak. Była duża presja z zewnątrz i bardzo trudno było mi sobie z tym poradzić. Ale teraz wszystko sobie poukładałem. Chwilę odpocząłem w domu. Oczywiście, ten sezon jest dla mnie wyjątkowy i samo to, że wszedłem na ten wyższy poziom zaraz po pierwszych konkursach sezonu świadczy o tym, że się rozwijam.

Czyli potrzeba więcej luzu.
Więcej luzu... i komentarz Jaśka.

Masz komfort, bo ciebie walka o igrzyska tak naprawdę nie dotyczy, w przeciwieństwie do twoich kolegów, których ta walka trochę spala.
Myślę, że moi koledzy nie rozmyślają o walce na igrzyskach. Oni chcą po prostu najlepiej skakać. Popatrzmy też na ich doświadczenie - nie jest ono wielkie, oni są jeszcze młodzi i niektórzy z nich mają okazję po raz pierwszy startować w zawodach o tak wysokiej randze i teraz stoją przed szansą wyjazdu na igrzyska. To będzie dla nich dobra nauka. Ja uważam, że i tak radzą sobie w tym świetnie. Jako drużyna przecież spisujemy się bardzo dobrze.

Macie już plan, co będziecie robić, jeśli nie pojedziecie w przyszłym tygodniu do Sapporo?
Nic mi o tym nie wiadomo.

Łukasz Kruczek powiedział, że jego jedyny ból głowy to brak śniegu. W konsekwencji wypadacie z rytmu treningowego.
To jest problem, bo dobrze przygotowane skocznie to warunek, by choćby przetestować sprzęt. Na szczęście nie tylko my mamy ten problem. Ja mam nadzieję, że spadnie trochę śniegu. Albo niech się tylko ochłodzi, bo akurat skocznia w Wiśle była dziś świetnie przygotowana i na takim obiekcie moglibyśmy trenować.

Jakie nastroje przed Zakopanem?
Bardzo pozytywne. Mam nadzieję, że będzie dużo kibiców i wszyscy będziemy się dobrze bawić.

Notował Dawid Bożek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.