Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2608 miejsce

Kampania profrekwencyjna w Radomsku. Młodzi zachęcają do głosowania

Od niemal miesiąca uczniowie ze Szkolnego Klubu Europejskiego "Młodzież dla Europy" zachęcają radomszczan, aby w najbliższą niedzielę poszli do urn. Dodatkowo, sami poznają w niecodzienny sposób tajniki głosowania.

Działania profrekwencyjne prowadzone są w ramach programu "Młodzi głosują 2011", którego organizatorem jest Centrum Edukacji Obywatelskiej. Młodzież z Radomska uczestniczy w programie nieprzerwanie od 2007 roku. Z każdym rokiem akcje są coraz bardziej pomysłowe.

Wszystko zaczęło się od ankiety

Kampania profrekwencyjna w Radomsku. / Fot. Tomasz MazurZałożeniem pierwszej akcji było zbadanie, ilu radomszczan zamierza pójść do głosowania. W przeprowadzonej w połowie września ankiecie, młodzież przebadała ponad czterysta osób. Połowa respondentów weźmie udział w wyborach, zaś około 20 procent stanowiły osoby niezdecydowane. Jako główny powód pójścia na wybory, co czwarty badany wskazywał, że "chce dać dobry przykład innym", zaś co piąty twierdził, że to "czas na zmiany". Spośród osób, które nie pójdą głosować, najczęściej, bo co czwarty badany, deklarował, że "to i tak nic nie zmieni".

Zobacz najchętniej czytane materiały Tomasza Mazura

Uczniowie, ubrani w biało-czerwone barwy, rozdawali także ulotki, na których odnaleźć można było m.in. hasła: "Głosuj odpowiedzialnie", "Mamo, tato-Twój głos, to moja przyszłość", "To takie proste iść i zagłosować, by później absencji swej nie żałować". Warto dodać, że każdy z przechodniów, za chwilę refleksji nad pytaniami, otrzymywał słodkie "małe co nieco".

Mimowie na Reymonta

Kampania profrekwencyjna w Radomsku. / Fot. Tomasz Mazur"Ludzi trzeba czymś skusić" - można wielokrotnie usłyszeć w mediach, tuż przed wyborami. Tym razem kusili i w niecodzienny sposób do głosowania zachęcali nie politycy, ale młodzież. Akcja "mim" należy chyba do jednej z bardziej szalonych w kampanii profrekwencyjnej.

Kampania profrekwencyjna w Radomsku. / Fot. Tomasz MazurCentrum Radomska opanowane zostało przez aktorów, posługujących się jedynie gestykulacją ciała, bez użycia głosu. Poprzez strój i ruch ciałem, zachęcali do głosowania. - Widywałam mimów w Krakowie, ale nie mieli oni nic wspólnego z wyborami, bardziej zarabiali na życie - mówiła jedna z mieszkanek miasta. - Muszę zrobić sobie z Wami zdjęcie, bo pewnie następna taka akcja szybko się nie powtórzy - wtórował jeden z przechodniów. Całą akcję można podsumować jednym słowem - zaskoczenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.