Facebook Google+ Twitter

Kanadyjczycy badają w Gliwicach sprawę Polaka zabitego na lotnisku w Vancouver

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-04-21 14:52

Kanadyjscy policjanci, którzy badają okoliczności śmierci Roberta Dziekańskiego przesłuchiwali polskich świadków. 40-letni Polak w ubiegłym roku został śmiertelnie porażony paralizatorem na lotnisku w Vancouver.

Jak powiedział rzecznik gliwickiej prokuratury Michał Szułczyński, która zajmuje się sprawą, Kanadyjczycy przesłuchiwali osoby, które ostatnie widziały się z Dziekańskim przed odlotem.

Prokurator podkreślił, że te osoby były już przesłuchiwane w polskim śledztwie, jednak strona kanadyjska chciała im zadać jeszcze więcej pytań.

Nie wiadomo kiedy zakończy się polskie i kanadyjskie postępowania w sprawie okoliczności śmierci Dziekańskiego. Polska strona, choć otrzymuje pomoc prawną z Kanady, wciąż czeka na dalsze materiały. Zdaniem prokuratora Szułczyńskiego, może to potrwać nawet kilka miesięcy.

Dziekański ponad 10 godzin oczekiwał na swoją matkę na lotnisku, która nie mogła się z nim skontaktować. Według policji wpadł w atak szału, czego jednak nie potwierdziły nagrania. Po interwencji policjantów Polak zmarł.

Łukasz Kałuża PR Katowice/mf/orzechowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.