Pozycja materiału w rankingach:
Andrzej Duda, były minister w kancelarii prezydenta, twierdzi, że nie wiedział o interesach Marcina Dubienieckiego i Adama S. "W moich rękach nie znalazł się ani jeden dokument, z którego by wynikało, że jakikolwiek związek z jakąkolwiek sprawą, którą prowadzę, ma pan Marcin Dubieniecki czy jego kancelaria" - tłumaczy Duda.
Jak donosił "Dziennik Bałtycki", mąż Marty Kaczyńskiej założył spółkę z Adamem S., skazanym na rok i trzy miesiące więzienia za wyłudzenie 120 tys. zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.Zobacz także:
Artykuły
(744)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(3.49)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Książki, recenzje, legitymacje prasowe, praktyki online. Piszcie: k.olczak@polskapresse.pl lub kolczak@wiadomosci24.pl :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 06.03.2011 12:29
Panie Krzysztofie - proszę bawic się z nami. Zabawa przednia -dochodów nie daje, ale też nic nie kosztuje. :)
Pozdrawiam
Krzysiek robotnik 06.03.2011 10:23
Poddaję się Pani Jadwigo.
Naród wypowie się na jesieni.
Póki nie zapadnie wyrok prawomocny,istnieje domniemanie niewinności.
To mój ostatni post.
Życzę zdrowia i miłej zabawy w dziennikarstwo.
Krzysztof Grabski
kg7@autograf.pl
Warszawa-Mokotów
Jadwiga Kowalczyk 06.03.2011 09:56
@ Krzysiek robotnik - wyglada na to, że i Pan ma poukładane życie oraz czas na pisanie.
Między innymi "Zadaję pytanie,co ma zrobić w dzisiejszych czasach młody,wykształcony,bezrobotny człowiek?"
W kontekście tekstu pani Katarzyny Olczak, nad którym dyskusję raczył Pan przekierować na dyskutujących - pytanie brzmi bardzo dwuznacznie. Czyżby ten "młody, wykształcony, bezrobotny człowiek" powinien prowadzić szemrane interesy? :):):)
Krzysiek robotnik 06.03.2011 09:22
Dziękuję za wpisy obu Pań.
Partią do której należę od wielu lat jest rodzina,ja jestem skarbnikiem,rzecznikiem partii jest moja żona zaś syn jest sympatykiem tejże partii.Na naszą działalność dostajemy subwencje z zakładów pracy.
Wolność słowa doprowadzona została do absurdu w naszej Ojczyźnie.Rozpolitykowane gadające głowy w mediach,na stronach internetowych ubliżanie sobie,bicie piany bez opamiętania.
Odpowiedzialność za słowa jest żadna(wystarczy wrzucić Google).
Jakaż to rozrywka pisanie o ludziach których się de facto nie zna i mało tego,nie chce ich się znać.
Moralizatorski ton,bez mała Sąd nad drugim człowiekiem a prawem czego,demokracji,wolności słowa?
Zadaję pytanie,co ma zrobić w dzisiejszych czasach młody,wykształcony,bezrobotny człowiek?
Ten człowiek także mógłby popisać w internecie w tematach mało istotnych, lecz głód go zabija,stan psychiczny jest coraz gorszy.
Fajnie,że macie czas na pisanie tutaj,że jesteście kobietami mającymi(chyba) poukładane życie.
Pan Dubieniecki krzywdy wam chyba nie zrobił?
Dla zabicia upływającego czasu grzebać się w życiu innych?
Jestem apolitycznym ateistą,niedawno skończyłem 50 lat.
Na koniec swojego postu napiszę tak:MŁODYCH LUDZI MI ŻAL Z CAŁEGO SERCA !
Dla wielu z nich przyszłość rysuje się w czarnych barwach,bez względu na to kto będzie rządził w Polsce.
Także chyba dla niektórych z nas,starszych,perspektywy mogą być mniej kolorowe.
A narazie bawmy się!
Co tam nowego u Pana Dubienieckiego?
Pozdrawiam Panią Jadwigę oraz Panią Martę i życzę miłego dnia.
Przepraszam za błędy ortograficzne,stylistyczne,pewien myślowy chaos.
Robotnik z Warszawy.
Marta Jenner 06.03.2011 07:48
@Krzysiek robotnik
Pisze Pan:
"Jeżeli ma Pani cywilną odwagę to proszę bezpośrednio powiedzieć Panu Dubienieckiemu co Pani o nim myśli,będzie Pani lżej na sercu a Pani konto bankowe zostanie uszczuplone na procesy sądowe."
Nie zalecałabym żadnej niewieście bezpośredniej rozmowy ze wspomnianym panem mecenasem, jako że dał się już poznać jako autor wyjątkowo niegrzecznej wypowiedzi skierowanej do kobiety. Nie obyło się przy tym bez włażenia z buciorami w życie osobiste tej pani:
"Konkludując proponuję powrócić do starych tradycji i włożyć różę w zęby i przespacerować się po Słupsku z jakimś księdzem dla podtrzymania dobrego humoru mieszkańców."
Sama zainteresowana tak skomentowała tę perełkę sztuki epistolarnej:
"Pan Dubieniecki dał popis rzadkiego chamstwa. Jeżeli nie przeprosi, spotkamy się w sądzie."
I w moim odczuciu miała całkowitą rację.
Jadwiga Kowalczyk 06.03.2011 06:59
@ Krzysiek robotnik
"... przecież nie jest ważne co się mówi lecz kto mówi.
Panią nie powinno interesować czyjeś małżeństwo,jest to sprawa prywatna."
Otgóż nic nie jest prywatne w odniesieniu do osoby publicznej, i wystarczy wrzucic w google hasło "marta Kaczyńska" aby miec lekturę na cały wieczór.
Ponieważ własnie mój wpis wzbudził pańskie wzburzenie, polecam do kompletu tekst, również mojego autorstwa.
link
levy 05.03.2011 22:06
Szczoteczkę ? To pan Dubieniecki przyjmuje już takie suweniry ? :)
Niby co miałbym mu powiedzieć? Że robi interesy z hochsztaplerami? O tym jest tu mowa od kilku dni.
O tym, ze teść ułaskawił wspólnika ? T\
Litości, chłopino coś ci się na mózg rzuciło.
Może , nie jest drugim mężem Marty K. ?
Jaka to ''placówka prawnicza'' ? Hotel dla upadłych mecenasów przed zasiłkiem ?
Krzysiek robotnik 05.03.2011 21:44
Kontakt z Panem mecenasem Marcinem Dubienieckim nawiąże Pani/Pan bez przeszkód.
Każda Kancelaria Adwokacka w Gdańsku poinformuje Panią/Pana o adresie placówki prawniczej w której pracuje Pan mecenas Dubieniecki.
Termin i miejsce spotkania będzie w drodze rozmów ustalone.
Zamiast wymienionych pomidorów sugeruję wziąć szczoteczkę do mycia zębów.
Miłej konfrontacji.
Pozdrawiam cię kobieto/mężczyzno.
levy 05.03.2011 21:25
To ja mam pytanie, gdzie i kiedy jest ten performance z Dubienieckim ? Czy pomidory trzeba przynieść, czy dadzą na miejscu ?
W Jaworznie eko-bomba nadal tyka. Skutki gorsze niż w Czarnobylu?
(odsłon: +2679)