Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

141620 miejsce

Kanon, wino i błędne cienie

Projekcją filmu "Piąta zima magnetyzera" zakończył się drugi dzień Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada. Jedną z gwiazd był Pasqual Quingard, który w Auli Collegium Novum spotkał się z czytelnikami.

 / Fot. Łukasz CyganO godzinie 16 w Centrum Studiów Humanistycznych UJ rozpoczęła się dyskusja poświęcona tematowi "Wielka rewizja polskiej literatury XX wieku". Dyskusję prowadził Michał Paweł Markowski, dyrektor artystyczny Conradfestival. Prelegentami zaproszonymi na to wydarzenie byli: Inga Iwasiów, krytyk literacki, Piotr Śliwiński, badacz polskiej poezji współczesnej oraz Anna Nasiłowska, pisarka. Przez ponad półtorej godziny czwórka krytyków literackich próbowała wyprowadzić obiektywną definicję "kanonu". W trakcie debaty poruszono najróżniejsze elementy i części kształtowania się szeroko pojętego zestawu książek, które znać powinien każdy człowiek. Od świata marketingu oraz polityki i biznesu aż po szkolnictwo, które jest obecnie największym czynnikiem zmieniającym świadomość literacką każdego Polaka. - W szkole nie ma miejsca na popkulturę - podkreślała Inga Iwasiów. - Nie możemy czytać "Harrego Pottera" tylko dlatego, że "to łatwiej się czyta" - mówiła.

 / Fot. Łukasz CyganPo zakończeniu debaty większość publiki przemaszerowała wraz z prelegentami do Auli Collegium Novum, gdzie o godzinie 18 zaplanowano spotkanie z gwiazdą drugiego dnia festiwalu - Pasqualem Quingardem. Rozmowa prowadzona była w języku francuskim.
-Czuje się onieśmielony przemawiając przed taką publiką, szczególnie w obecności tych osób na obrazach, (Józefa Dietla, Józefa Szujskiego oraz Mikołaja Kopernika - przyp.red.) które pewnie już nie żyją - żartował Quingard. Jednym z pierwszych pytań zadanych przez Krzysztofa Rutkowskiego było proste "dlaczego cienie, dlaczego noc". Tym samym nawiązywał do książki "Błędne Cienie" za którą pisarz otrzymał prestiżową Nagrodę Gouncortów. Quignard przypomniał, że płomień światła czy świecy zawsze towarzyszył powstawaniu książek - nawet od najstarszych czasów, gdy w świetle zwykłej pochodni nasi przodkowie zapisywali swoją historię na ścianach jaskiń. Dlatego cienie są świadkami historii literatury, świadkiem odwiecznym.

Po zakończeniu spotkania w Hotelu Pod Różą o godzinie 20 rozpoczęło się seminarium zamknięte "In vino fabula - związki literatury i wina w kulturze zachodniej". Prowadzący dyskusję Marek Bieńczuk przypomniał, jak dalece napój ten zespolony jest z wielkimi dziełami literackimi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.11.2009 16:43

Nic dodać. Ciekawostka: Anna Nasiłowska była żoną asystenta na polonistyce UW, Michała Boniego. Nawet się dość polubiliśmy. Ale Michał Boni zajął się działalnością polityczną i jak wiemy - jest dzisiaj jedną z "twarzy" PO. Wybaczono mu nawet, że współpracował z UB, do czego zresztą sam się przyznał. Ot, i to są właśnie "Polskie drogi".......
5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.