Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Piłka nożna > Kanonierzy zatopili Żółtą Łódź Podwodną w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

Pozycja materiału w rankingach:

81378 miejsce

Dział: Piłka nożna

Ocena: 10pkt

Oceń:

Kanonierzy zatopili Żółtą Łódź Podwodną w ćwierćfinale Ligi Mistrzów


W środowym meczu Ligi Mistrzów na Emirates Stadium gracze Arsenalu Londyn zapewnili sobie awans do półfinału pokonując 3:0 hiszpański Villareal. W ekipie Kanonierów bardzo dobry mecz rozegrał Łukasz Fabiański.

Robin van Persie walczy z Angelem Lopezem z Villarreal (L). / Fot. EPA/GERRY PENNYW ubiegłym tygodniu, po bardzo emocjonującym spotkaniu na El Madrigal, w którym zobaczyliśmy wiele efektownych akcji oraz dwie piękne bramki Marcosa Senny i Emmanuela Adebayoram, padł wynik 1:1. Faworytami rewanżu na Emirates wydawali się być gracze Arsenalu, któremu nawet bezbramkowy remis dawał awans do półfinału.

Trener Arsene Wenger zapowiedział jednak, że jego zespół w żadnym wypadku nie zamierza poprzestać na obronie dostępu do własnej bramki, w której z powodu kontuzji Manuela Almunii miał stanąć ponownie Łukasz Fabiański. Oczywistym było też, że od początku atakować będą musieli gracze Żółtej Łodzi Podwodnej, w której szeregach nie mógł wystąpić strzelec jedynej bramki w pierwszym spotkaniu – Senna. Drużyny Kanonierów także nie ominęły kontuzje; oprócz wspomnianego wcześniej Almunii, na Emirates Stadium nie mogli wystąpić William Gallas, Johan Djourou i Gael Clichy.

Pierwsze minuty potwierdziły słowa francuskiego trenera Arsenalu To londyńczycy byli od początku drużyną przeważającą, jednak nie potrafili zakończyć swoich licznych akcji celnym strzałem na bramkę gości. Gracze z Hiszpanii rozpoczęli niemrawo, jakby trochę przestraszeni frontalnymi atakami Kanonierów. W pierwszych minutach tylko raz gościli pod bramką Fabiańskiego, jednak strzał z rzutu wolnego wylądował spokojnie w rękach polskiego golkipera.

Niespełna minutę później było już 1:0 dla gospodarzy. Z prawej strony podawał Eboue, piłkę między nogami przepuścił Cesc Fabregas, dopadł do niej niepilnowany Theo Walcott i technicznym strzałem przelobował wychodzącego Diego Lopeza.

Po zdobyciu bramki Kanonierzy trochę spuścili z tonu, a ich ataki nie były już tak częste i agresywne. Do głosu zaczęli dochodzić gracze Villareal, ale nie stwarzali większego zagrożenia pod bramką strzeżoną przez Fabiańskiego. Mimo prowadzenia i mniejszej intensywności akcji ofensywnych, to wciąż gracze Arsenalu mieli większe szansę na zdobycie drugiej bramki. Próbował głową Adebayor, ale jego strzał pewnie wyłapał Lopez. Kilka minut później niewiele brakowało by samobójczego gola strzelił były gracz Kanonierów – Robert Pires.

Z rzutu wolnego uderzał Robin van Persie, strzał do boku sparował bramkarz Villareal, prosto do Adebayora, który głową uderzył w kierunku bramki, piłka trafiła jeszcze w głowę Piresa, ale na szczęście dla gości, piłkę z linii wybili obrońcy. Przed przerwą niekorzystny wynik próbowali jeszcze zmienić gracze z Półwyspu Iberyjskiego, jednak strzał Matiego Fernandeza z rzutu wolnego pewnie złapał Fabiański.
 / Fot. PAP/Adam Ciereszko

Zobacz także:

Maciej Sypuła OFFline profil autora

Autor: Maciej Sypuła

Napisz do autora

Artykuły (6) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 26 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Student AWF w Poznaniu. Związany ze sportem (zwłaszcza piłką nożną) od zawsze. Instruktor piłki nożnej (z legitymacją MSiT). Dziennikarz sportowy? Może kiedyś się uda:)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Maciej Sypuła 16.04.2009 14:13

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 37

Gwiazdor - to określenie raczej do Fabiańskiego nie pasuje, to bardzo skromny chłopak. Miałem przyjemność grać przeciwko Łukaszowi kiedy grał jeszcze w MSP Szamotuły, i już wtedy zapowiadał się na klasowego bramkarza. Z pewnością jest świetnym zawodnikiem i na szczęście ma poukładane w głowie, czego niestety o Borucu ostatnio nie można powiedzieć, ale wierzę, że on też się jeszcze odrodzi. Za obu trzymam kciuki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel Kur 16.04.2009 12:15

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 39

Gwiazdor?? Nie przedadzajmy, rozegrał kilka spotkań, w tym jeden bardzo ważny i od razu gwiazdor? Dajcie chłopakowi trochę pograć i pobawić się futbolem, a nie od razu zamęczać takimi tytułami....

Taki Boruc szybko uwierzył dziennikarzom, ze jest jednym z najlepszych bramkarzy na świecie i proszę co z tego wyszło...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michalina Guzikowska 16.04.2009 12:02

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 37

(+) Obyśmy mogli częściej być dumni z naszych piłkarzy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Kowalski 16.04.2009 10:43

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 37

Tak, zdecydowanie trzymam kciuki za wszystkich Łukaszów! Podolskiego też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Zawadzki 16.04.2009 10:19

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 38

Plus. Mam nadzieję że w finale zagra Łukasz. Podkreślam, Łukasz. Tytuł do poprawki :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.