Pozycja materiału w rankingach:
O tym, jak bardzo sztuka i tradycja upiększania mieszkanek Czarnego Lądu różni się od kryteriów piękna i zwyczajów w naszym kręgu kulturowym.

Jakże często, jeszcze dziś, określamy obce nam kultury mianem "egzotycznych", przydając im z pomocą tego określenia dziesiątek cech z jednej strony diametralnie różnych od tych, które cechują naszą kulturę rodzimą, z drugiej zaś - cech niezwykłych, nieprawdopodobnych, nierzadko wyodrębnionych drogą hiperbolizacji czy też piętrzenia antonimów. Generalną zasadą jest to, iż przyjmujemy inne kultury jako całkowicie odmienne od rodzimej. Uderzają nas one niespotykaną formą, kolorytem, do którego nie przywykliśmy, innymi sposobami wyrazu. Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.77)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: www.symulakra.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 06.12.2009 12:06
Panie Piotrze, Autorka podała źródła na ostatniej stronie artykułu.
Ira Kasprzak 06.12.2009 02:02
Andrzeju, te kobiet robią to, bo są zastraszane, tkwią w tym po uszy, byłyby także ukarane, wykluczone itp.
Och, gdyby wszystkie jednocześnie stawiły opór!!!
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut 04.12.2009 23:09
Jeśli wierzyć Wikipedii:
"Na świecie żyje 130 mln obrzezanych kobiet, dziennie obrzezanych zostaje 6 tysięcy, czyli 2 mln kobiet rocznie.
* 90% obrzezanych dziewcząt w Egipcie, Somalii, Mali
* 70-90% obrzezanych dziewcząt w Sierra Leone, Burkina Faso, Sudanie, Etiopii , Erytrei
* 50-70% obrzezanych dziewcząt w Rep. Środkowoafrykańskiej, Ghanie, Wybrzeżu Kości Słoniowej
* 30-50% obrzezanych dziewcząt w Gwinei, Togo, Beninie, Nigerii, Czadzie, Kenii
* 10-30% obrzezanych dziewcząt w Nigerii, Kamerunie, Mauretanii, Senegalu, Tanzanii
* poniżej 10% obrzezanych dziewcząt w Kongo."
Czyli całkiem sporo jak dla mnie. A na pewno za dużo.
"jak dla mnie mili panstwo to flaki z olejem nic nowego autorka tego wyzej podanego artykulu nie opisala w podrecznikach" - cóż, Pani Alino, jeśli Pani zainteresowania kulturą i życiem ludów afrykańskich jest takie samo, jak zasadami poprawnej pisowni w języku polskim, to nie dziwię się, że temat Panią znudził;) Poza tym w obecnych czasach ludzie szukają wiedzy często najpierw w Internecie, a potem dopiero - o ile w ogóle czują potrzebę sięgnięcia do bardziej rzetelnych źródeł - w książkach. A wiele osób nie ma w ogóle możliwości skorzystania z książek. Więc kogo nudzi to nudzi, a komu pomoże, coś przybliży, albo przynajmniej pozwoli przyjemnie spędzić czas?:)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich komentujących!
Piotr Wierzbicki 04.12.2009 16:50
Przydałby się spis materiałów źródłowych. Ciekawe w ilu procentach są obrzezane kobiety na terenie Afryki ? To co ja pamiętam, to
30 lub 70 % populacji żeńskiej.
Andrzej Szelbracikowski 04.12.2009 16:28
No cóż, mężczyźni - a wśród nich także ja - są wizualistami ; )) I nic na to nie poradzę!
W latach 70-tych w Polsce bardzo lubiłem czytać ksiązki! Teraz na książki nie mam czasu, gdy czeka na mnie ponad 300 zdjeć digitalnie do opracowania. A moich zdjęć & rysunków aktów wciąż przybywa...
- Przepraszam, jestem mężczyzną i to Wy - Piękne Panie jesteście tego przyczyną ; )))
A tak na poważnie...wracając do artykulu Agnieszki...o ile obrzezanie mężczyzn jeszcze jako tako mogę sobie wytlumaczyć : - bo pod napletkiem dorosłego mężczyzny może gromadzić się bród, jeśli go przedtem solennie nie wymyje!
Bo- dałem sobie powiedzieć... kobiety wolą obrzezanych mężczyzn, gdyż w ten sposób akt seksualny z nimi - może być i piękniejszy....
O tyle wycinanie łechtaczki u kobiet afrykańskich lub muzułmanskich - jest li tylko okaleczaniem ich ciala i psychiki NA CAŁE ZYCIE!!!
Natomiast te cioty -także kobiety(!) - które się tego barbażyńskiego aktu podejmują - w wioskach afrykańskich cieszą się wciąż poważaniem ogółu tamtejszego muzułmańskiego społeczeństwa!
- Pomimo iż jak słusznie Agnieszka wspomniała: - ani w koranie, ani w "księgach uczonych" nie ma słowa o konieczności takowych praktyk " z ramienia religii"!!!
Kobiety afrykańskie - bo taka jest tradycja w danej wiosce, ale także dziewczynki urodzone w Wielkiej Brytanii - są wysyłane do babć i do cioci w Afryce- ażeby u nich łechtaczę wycięto i w ten sposób przygotowano je do "doroslego życia" w społeczności!!....
Tak, to nie jest nic innego jak właśnie "fobia przed przyjemnościami życia erotycznego u kobiet" jak słusznie zauważyła Pani Ira Kasprzak!! I.. jeżeli mam tu używać porównań, to stwierdzam iż nie tylko mężczyźni- afrykańscy "dzicy" wiodą w tej dziedzinie prym....!
serdecznie pozdrawiam
alina turaj 04.12.2009 16:15
jak dla mnie mili panstwo to flaki z olejem nic nowego autorka tego wyzej podanego artykulu nie opisala w podrecznikach
Marta Jenner 04.12.2009 12:57
Panie Andrzeju, pisze pan: "Zadałaś sobie wiele trudu Agnieszko pisząc tak obszerny artykul na temat piękna i mody kobiety afrykanskiej. Myślę iż kilka zdjeć w "stroju oryginalnym" z krótkim komentarzem od Ciebie - też by tę sprawę załatwiło ; )) Tak artykul jest po prostu mało atrakcyjny."
A ja się cieszę, że młoda dziennikarka nie zrezygnowała z tego trudu na rzecz coraz powszechniejszej kultury obrazkowej. Czy w imię domniemanej atrakcyjności powinna spłycić temat? To trochę tak, jak z przerabianiem utworów literackich na komiksy. Widziałam już komiksy oparte na książkach Pratchetta, odarte z fenomenalnej warstwy językowej. Jestem przeciw.
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut 04.12.2009 11:55
Wiecie, przyszło mi coś ciekawego do głowy. Mówi się szeroko na temat obrzezania kobiet, że to straszliwe okaleczenie, że wiele kobiet umiera z braku higieny i opieki medycznej po takim zabiegu, a jednak jak silne musi być podłoże religijno-kulturowe, skoro wiele kobiet muzułmańskich i pochodzących z Afryki, ale wychowanych na Zachodzie, decyduje się SAME na przeprowadzenie (nielegalne oczywiście) takiego zabiegu ze strachu, że nie znajdą męża, albo że nie będą przez niego szanowane... Czytałam gdzieś o tym artykuł. To dopiero jest przerażające!
Z innej beczki. Po II wojnie światowej w Stanach Zjednoczonych został spopularyzowany zabieg obrzezania u mężczyzn. Do lat 60-tych, gdy moda zaczęła przemijać, obrzezano tysiące noworodków i małych chłopców. Rodzicom wmawiano, że to zapewni ich synkom zdrowie, prawidłowy rozwój i brak problemów w tamtych strefach, że zminimalizuje ryzyko zakażenia, że w ogóle to tak higienicznie i wygodnie. Obecnie mężczyźni, już dorośli, którzy "załapali się" na tamtą modę, masowo uczęszczają do klinik na rekonstrukcję napletka, albo próbują to robić domowymi sposobami. Ale nie o tym chciałam mówić. Takie zabiegi przeprowadzano na niemowlętach i dzieciach bez znieczulenia. Obecni tutaj Panowie i Panie zapewne w większości wiedzą, że napletek nie odciąga się u niemowląt i małych chłopców do pewnego wieku, jest "zrośniety" z penisem. Jak więc obrzezanie? Prosto proszę Państwa - rozcinając i rozrywając, z użyciem szczypców, skalpela i gumowych rękawiczek. W pełni zgodne z prawem, zalecane przez lekarzy. Widziałam kiedyś filmik na jakimś portalu medycznym - łzy mi w oczach stanęły. A pod spodem ogromny opis możliwych powikłań i problemów, które zresztą zdarzały się bardzo często. To się działo jeszcze do niedawna w Stanach - na cywilizowanym Zachodzie, nie w jakimś barbarzyńskim kraju. Ucierpiało w ten sposób tysiące niemowląt i dzieci, wiele miało powikłania, część zmarło.
Autor usunął profil 04.12.2009 11:53
Faktycznie, świetny artykuł! 5* Marr
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)