Facebook Google+ Twitter

Kapitan Łukasz Zagrobelny?

Rozmowa z artystą o muzyce, pasjach i pomocy potrzebującym przeprowadzona przy okazji koncertu podczas 22. finału WOŚP w Świdniku.

 / Fot. Piotr Porębski/ Sony Music PolskaKinga Wiśniewska: Najpierw miałeś być pocztowcem, później dyrygentem, a ostatecznie zostałeś wokalistą. Gdybyś dziś był małym chłopcem, to kim chciałbyś zostać w przyszłości?
Łukasz Zagrobelny: Oczywiście, że piosenkarzem. Nie ma innej opcji, bo to jest moja największa pasja i największe marzenie, które się spełniło. Ale myślę też, że gdybym był bardziej konsekwentny w nauce chemii czy biologii, to mógłbym zostać dobrym lekarzem.

Słyszałam, że Twoją idolką z dzieciństwa była Natalia Kukulska, czy to prawda?
Gdy Natalia debiutowała, była chyba wtedy idolką wszystkich dzieciaków, bo wszyscy słuchaliśmy płyty Bajki Natalki, także i ja. Wszyscy znaliśmy te piosenki. Bardzo polubiłem te jej dziecięce piosenki, a później tak się złożyło, że razem pracowaliśmy.

Kiedy Natalia zaprosiła cię do swojego chórku to co sobie pomyślałeś?
Pomyślałem sobie, że to jest raczej niemożliwe, no ale zdarzają się takie rzeczy. Bardzo cieszyłem się, że zaproponowała mi to właśnie Natalia, która oprócz tego, że wtedy już była cenioną i fantastyczną wokalistką, to jeszcze dziewczyną, której słuchałem będąc sześcio- czy siedmiolatkiem. No, i że zdarzył mi się taki bardzo przyjemny uśmiech losu.

Czy utrzymujecie jeszcze ze sobą kontakt?
Tak, cały czas jesteśmy w kontakcie.

Skąd czerpiesz inspiracje do swoich piosenek? Są takie przemyślane?
Te piosenki tak naprawdę „opowiadają” historie z mojego życia, historie które mi się zdarzyły, lub które chciałbym przeżyć. Faktem jest, że to nie są puste słowa, które czasami pojawiają się w piosenkach, ale naprawdę przemyślane historie, opowiedziane za pomocą, fajnych dźwięków.

Od kilku lat grasz też w musicalach. Czym dla ciebie jest bycie członkiem zespołu teatru Roma?
Tak naprawdę w tetrze Roma spędziłem jedną trzecią swojego życia i to była świetna przygoda. Teraz już coraz rzadziej tam występuję i pewnie Deszczowa piosenka jest ostatnim tytułem, w którym występuję, ale na pewno praca w teatrze była dla mnie bardzo ważnym momentem w życiu. Dużo się tam nauczyłem, poznałem fantastycznych ludzi, zagrałem w światowych tytułach i jest to z pewnością ważny element mojej kariery zawodowej i niezapomniane chwile.

Trudno jest sprostać wymaganiom Wojciecha Kępczyńskiego?
Jeśli jest się zdyscyplinowanym, silnym, pracowitym, i skupionym na tym, co trzeba wykonać, to nie.

W którymś z wywiadów stwierdziłeś, że nie jesteś za programami typu talent show, chociaż sam brałeś udział w Idolu. Czy nadal podtrzymujesz swoją opinię?
To nie jest tak, że ja nie jestem za takimi programami. Uważam, że rzeczywiście ludzie powinni brać udział w takich programach, ale powinni mieć pomysł na to co robić po ich zakończeniu. Teraz na rynku jest natłok programów typu talent-show, jest duża konkurencja młodych, śpiewających ludzi, samo dobre śpiewanie coverów już nie wystarcza. Trzeba mieć pomysł, wizję na to, jaką muzykę chce się śpiewać czy grać po zakończeniu programu. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwy sprawdzian i dopiero wtedy zaczyna się taki prawdziwy talent show, pokazujący czy ktoś sobie poradzi i zaistnieje na scenie czy nie.

A co z robieniem kariery przez Internet, które jest dość popularne ostatnio? / Fot. Piotr Porębski/ Sony Music Polska
To też jest na pewno jedna z dróg do osiągnięcia popularności i jest wielu artystów, którzy tak sobie pomogli, dzięki temu wypłynęli. Teraz Internet jest bardzo silnym medium i czasami bardzo pomocną drogą do zrobienia kariery. Myślę, że każda droga jest dobra jeżeli ma się coś do pokazania, jeżeli ma się talent i ma się to „coś", co jest interesujące i co może wzbudzić zainteresowanie ludzi.

Wiem, że prywatnie jesteś też fanem lotnictwa. Czym to się objawia?
Tym, że ilekroć lecę samolotem zawsze proszę stewardessę, szefową pokładu, żeby porozmawiała z kapitanem, żeby zaprosił mnie do kokpitu. Śledzę absolutnie wszystkie nowości lotnicze, mam w domu symulator lotu, latam sobie na nim i jest to takie moje niespełnione marzenie, żeby zrobić licencję pilota i latać samolotami jako kapitan Łukasz Zagrobelny.

Czy byłeś już na lotnisku w Świdniku?
Nie, niestety nie byłem.

Wybierasz się?
Nie, w najbliższym czasie nie mam takich planów.

Przyjechałeś tutaj żeby zagrać podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Chyba lubisz akcje charytatywne, bo brałeś też udział w koncercie dla chorej Oliwki. Czy możesz coś o tym opowiedzieć? Zachęcić w jakiś sposób innych do pomocy?
No tak, chyba mam miękkie serce, reagowanie na krzywdę ludzką nie jest mi obce i staram się nigdy obok takich sytuacji nie przechodzić obojętnie. Zawsze, jeżeli oczywiście mogę, to staram się pomóc. Uważam, że artyści , którzy dostali talent od Boga, za pomocą którego mogą pokazywać emocje i mogą wpływać na ludzi, mogą także zachęcić ludzi do pomocy i wspierania takich akcji charytatywnych. Myślę, że to jest obowiązek artystów, oczywiście w miarę swoich możliwości. Dostaję mnóstwo maili z prośbą o wzięcie udziału w akcjach charytatywnych i każdemu bardzo uważnie się przyglądam.

Czy zdradzisz nam swoje plany na 2014 rok?

W styczniu, czyli w tym miesiącu wychodzi mój zupełnie nowy singiel. W marcu kończę grać w Teatrze Muzycznym Roma w musicalu Deszczowa piosenka, to będzie już ostatnie przedstawienie, tytuł schodzi z afisza, no i będę pracować nad swoją kolejną studyjną płytą. Do tego oczywiście jak co roku letnia trasa koncertowa. Mam nadzieję, że latem również zobaczymy się tu, już przy nieco bardziej sprzyjających warunkach pogodowych.

Dziękuję bardzo za wywiad.

Dziękuję bardzo.

_______________________________________
Łukasz Zagrobelny – wokalista obdarzony niezwykłą charyzmą, przyciągający na swoje koncerty rzesze fanów. Swoją debiutancką płytę „Myśli warte słów” wydał w 2007 roku. Nagrany rok później w duecie z Eweliną Flintą utwór „Nie kłam, że kochasz mnie” stała się największym hitem 2008 roku. Kolejny duet to zaśpiewana z Hanią Stach piosenka „Ty i ja” promująca film High School Musical 3. W 2009 roku przyszedł czas na drugi solowy album „Między dźwiękami”. Łukasz wystąpił także w licznych programach TV, z których najbardziej znane to: Taniec z gwiazdami, Tylko nas dwoje, a przede wszystkim zagrał kilkaset koncertów zdobywając ogromną grupę fanów w całej Polsce. Związany przez 7 lat z Teatrem Muzycznym Roma wystąpił w musicalach „Miss Saigon”, „Grease”, „Koty”, „Taniec Wampirów” i „Akademia Pana Kleksa” oraz gościnnie w jednej z głównych ról w spektaklu „Les Miserables. W 2012 roku ukazał się trzeci album „Ja tu zostaję”, który szybko osiągnął status Złotej Płyty. 2013 rok to rok premiery kolejnego albumu zatytułowanego „Symfonicznie”, będącego zapisem koncertu z Polską Orkiestrą Radiową. Łukasz to laureat wielu nagród takich jak np. Superjedynka za Przebój Roku, ESKA Music Awards za Artystę Roku, Mikrofon Popcornu, Nagroda Publiczności Festiwalu Krajów Nadbałtyckich w Karlshamn, Viva Comet za Dzwonek Roku, Telekamera 2009 w kategorii Muzyka, Sopot Hit Festiwal w kategorii Przebój Lata Super Nagrodą Programu 1 Polskiego Radia na festiwalu w Opolu. Premiera kolejnej płyty planowana jest w 2014 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.