Facebook Google+ Twitter

Kapitan promu, który zatonął w Tajlandii, zażywał narkotyki. Zginęło 7 osób, w tym Polacy

Kapitan promu, który zatonął w Tajlandii był pod wpływem narkotyków. W katastrofie zginęło 7 osób, w tym małżeństwo z Polski.

 / Fot. PAP/EPADo wypadku promu doszło w niedzielę w pobliżu ośrodka wypoczynkowego Pattaya, położonego ok. 100 km od Bangkoku.

Na pokładzie znajdowało się ok. 200 osób, choć prom przystosowany był do przewozu maksymalnie 150. Wśród pasażerów byli obywatele Tajlandii oraz zagraniczni turyści.

Jak podają oficjalne źródła, w katastrofie zginęło co najmniej siedem osób, a 21 uznaje się za zaginione. Wśród ofiar jest też małżeństwo z Polski, które poleciało na wycieczkę do Tajlandii z jednym z polskich biur podróży.

Wg świadków problemy z silnikiem pojawiły się tuż po wypłynięciu promu. Turystów przemieszczono na wyższy pokład, ale prom przechylił się i zatonął. Jak twierdzą świadkowie, na promie nie było wystarczającej liczby kamizelek ratunkowych. Dopóki nie pojawiły się służby ratunkowe, pasażerowie, którzy nie umieli pływać, zdani byli tylko na siebie i utrzymywali się na powierzchni uczepieni pojemników na lód.

Jak podaje Polskie Radio, powołując się na "Bangkok Post", kapitan uciekł z miejsca akcji ratunkowej. Na policję zgłosił się jednak po kilku godzinach i zeznał, że prom zahaczył o podwodne skały. To spowodowało rozerwanie poszycia promu. Kapitan, obawiając się paniki, nie poinformował o tym pasażerów. Zeznał też, że zażywał narkotyki przed wyjściem w rejs.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.