Facebook Google+ Twitter

Kapłan - wystawa ku pamięci ks. Jerzego Popiełuszki

Wystawa dokumentująca życie i śmierć kapelana Solidarności już od kilku lat podróżuje po Polsce. Do 28 lipca będzie stacjonować we Władysławowie.

Liczne fotografie i teksty chronologicznie dokumentują życie Popiełuszki – młodość, początki jego posługi oraz właściwą działalność, za którą zginął. Wystawa przypomina także wydarzenia, które miały miejsce po śmierci księdza np. proces toruński, pogrzeb, uroczystości rocznicowe.

Waldemarowi Kasprzakowi z Łodzi wystawa bardzo się podobała – dowiedziałem się wielu nowych rzeczy o księdzu i o wydarzeniach z tamtego czasu. To był wielki kapłan – mówi Waldemar. Wiele osób odwiedza wystawę ze wzglęu na ciekawe zdjęcia – księdza można zobaczyć w towarzystwie prymasa Wyszyńskiego czy udzielającego chrztu.

Ale to co najbardziej przyciąga zwiedzajacych to przesłanie, którym przesiąknięta jest cała wystawa. Bo jego słowa aktualne są do dzisiaj: "Praca jest nieodzownym towarzyszem człowieka. Ma ona służyć człowiekowi, ma człowieka uszlachetniać. Stąd człowiek nie może być niewolnikiem pracy i w człowieku nie wolno widzieć tylko wartości ekonomicznych"

Natomiast w jednym ze swoich kazań mówił: "Chcemy wszystkim naszym winowajcom przebaczać, jak Ty przebaczasz nasze winy" . Wielokrotnie podkreślał również znaczenie prawdy: "Trzeba żyć w prawdzie, a życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz. (...) Człowiek, który daje świadectwo prawdzie jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia".

Wiedział o niebezpieczeństwie, które mu grozi. Już trzy lata przed śmiercią, w 1981 roku powiedział: "Wiem, że mnie zabiją, ale jeszcze nie teraz". W wywiadzie dla BBC z 1984 roku mówił o ciągłej inwigilacji, licznych sabotażach i zamachu na życie, kiedy ktoś wrzucił do jego mieszkania przez okno cegłę z ładunkiem wybuchowym. Nie chciał jednak odpuścić. Wierzył, że jedynie prawda i wolność duchowa mogą przynieść wolność polityczną.

Jeszcze przed oficjalną informacją o śmierci, ludzie tłumnie modlili się o jego odnalezienie. W pogrzebie udział wzięło 600 tys. osób. – Dla mnie ta wystawa to osobista sprawa, bo chodziłem do kościoła, gdzie ksiądz Popiełuszko był kapłanem. Brałem tam udział w spotkaniach konspiracyjnych. A potem byłem na pogrzebie - mówi pan Adam z Pruszkowa, obecnie emeryt.
Wystawę kończą zdjęcia znanych osobistości z zagranicy podczas uroczystości rocznicowych lub odwiedzających grób. Jest tam Lech Wałęsa, Margaret Thatcher. Najbardziej wzruszająca jest chyba fotografia George'a Bush'a seniora, obejmującego ramieniem płaczącą matkę księdza Popiełuszki.

Jak mówił kapelan Solidarności: "Przemoc nie jest oznaką siły, lecz słabości. (...) Najwspanialsze i najtrwalsze walki, jakie zna ludzkość, jakie zna historia, to walki ludzkiej myśli. (...) Idea, która potrzebuje broni, by się utrzymać, sama umiera". Komunizm upadł. Przesłanie księdza podróżuje mimo jego śmierci.

fot. Tomasz Sawczuk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.