Pozycja materiału w rankingach:

Winowajcy wypadków najczęściej nie ponoszą kosztów za wyrządzone szkody i pobyt w więzieniu. Ponosi je całe społeczeństwo. Szacunkowe straty materialne z tytułu wypadków stanowi w ciągu roku ok. 2,5 procenta Produktu Krajowego. Brutto!
Sobotnio-niedzielne i świąteczne tragedie drogowe to dowody na bezsilność wszelkich działań edukacyjnych i prewencyjnych. Pobocza polskich dróg wyglądają jak cmentarze.Zobacz także:
Artykuły
(87)
Galerie
(62)
Średnia ocen
(4.89)
Wiek: 64 | Miejscowość: Nowogard | Kraj: Polska
O mnie: Jeszcze "chce mi się chcieć" więc staram się coś zwiedzić, zadziałać, przejrzeć...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stachu 21.05.2012 14:48
Koszty potezne ponosim niepotrzebnie bo takie prawo dziwne nie wiadomo dla kogo. Rowerzysci są bardziej karani niż zwariowani piraci i ci co biora udział w wyscigach. Bez wy6scigów też jest nie tak, bo coś z policją nie tak. Gdzie ona jest wogóle jej nie widać. Jakby było ich widać to może by było wszytsko inaczej. Autostrady najważniejsze a reszta nie. Dobra droga GIERKOWKA rozwalona i teraz głupie dyskusje sie prowadzi. Co to jesteśmy takimi bogaczami że możemy se na to p[ozwolić. jakoś chyba na to wygląda.
Iza Oleńka 07.05.2012 17:07
Ostatni wekend pokazuje, że nic sie n ie zmienia. Ponad 60 ofiar śmiertelnych i tysiące pijanych kierowców zatrzymanych, a ilu nie zatrzymanych? Co za to dostaną wiadomo nagrode od społeczeństwa bo darmowy wikt i rozrywki!!!!!!!!!!!!!!!!
Jane k 02.05.2012 10:49
Jest maj i zobaczymy jak nowe prawo zadziała. Pijani jeżdżą jak chcą i rozbijają się.
Poldek C. 23.03.2012 16:24
Kara jest zawsze dyskusyjna pod względem wysokości. Jeśli nie będą ci najwięksi piraci pozbawiani swoich pojazdów to dalej będzie rozbój w biały dzień na drogach!
Kazia Lipska 14.03.2012 10:58
Teraz Sejm ma się tymi karami zająć. Zobaczymy co wymyślą.
Heniek Jesek 27.02.2012 14:09
Jeszcze chyba zbyt niskie kary są ale i społeczeństwo tego tak nie odczuwa bo do wielu nie dociera, że to wszyscy płacimy jak jeden mąż za tych drogowych piratów. Niedługo jak będzie więcej tych specjalistycznych żółtych budek notujących wszystko powinno sie zmienić. Ale to by było zbyt idealne i bedzie ciężko w innych miejscach,
FranekKołodziej 01.02.2012 13:01
Jeżdżenie za granića to chyba inna bajka. Ale tam też są kary wyższe i odnoszące skutek. Można by długo to ciąg\nąć. Wiemy że mamy prawo jakieś nbie przylegające do rzeczywistości i egzekwowanie jego też beznadziejne. O czym tu można mówić jak dobre propozycje zmian prawa leżą w szafach u marszałka sejmu i nie mogą ujrzeć światła głównej sali obrad czy nawet komisji sejmowej. Piekiełko i tyle!!!!
Robert Grzeszczyk 29.01.2012 14:53
Jeżdżąc czasami po Warszawie samochodem (choć unikam) komputer zapisał, że ponad 1000 kilometrów przejechałem ze średnią prędkością poniżej ok. 26 kmilometrów. A i tak fotoradar zrobił mi 2 razy zdjęcie - przekroczenie dopuszczalnej szybkości. Podobna rzecz ma się poza miastem. Bardzo często znak ograniczenia prędkości na prostej, szerokiej drodze jest tuż przed fotoradarem. Takie sytuacje, nagminne, powodują, że cierpliwość kierowców z powodu złych warunków i złej jakości oraz niedostatecznej ilości dróg jest na granicy wytrzymałości.
Warto też pamiętać, że od zawsze właściciele samochodów płacą podatek drogowy (teraz wliczony w cenę benzyny; to około 2 miliardów złotych rocznie, choć w roku ubiegłym przychód spadł, bo kupiliśmu o 7 procent mniej paliwa!). Ponsić też będą absurdalnie wysokie opłaty za autostrady (których system budowy jest wynikiem, jeśli nie ułomności umysłowej decydentów, to ich materialnej pazerności) czy wprowadzonego włąśnie e-myta. Jyż myśli się też o podatku ekologicznym.
O kosztach utrzymania dróg przeczytałem tu: http://forum.gazeta.pl/forum/w,372,124759423,125482920,Re_vat_i_akcyza_od_paliw_podatek_drogowy.html; okazuje się że pomalowanie zebry kosztuje ok. 700 zł. Chętnie bym pomalował, ze 3-4 miesięcznie. Wystarczyłoby mi.
Nie ma natomiast żadnej reakcji na jazdę niebezpieczną. Bo na to nie ma radarów trzeba policjanta który to będzie wychwytywał. Trzebaby instalować kamery.
O wiele prościej intalować fotoradary i mobilne suszarki, oraz ograniczać prędkość komunikacji. Droga z Warszawy do Siedlec miast zyskać w trakcie generalnego remontu na szerokości, straciła szerokość ale zyskałe szereg ograniczeń szybkości wydłużając czas przejazdu.
Zabudowa okolicy dróg, zgodna z założeniami Ustawy o planowaniu przestrzennym, też mocno ogranicza przejazdy, szybkość komunikacji, jej sprawność i bezpieczeństwo. Trywialne rozwiązanie zakazyjące kolizyjnej zabudowy dróg włączające kolejne obszary do strefy zabudowanej nie pr\ychodzi do głowy żadnym stroicielom naszego prawa.
Nie warto już wspominać o służbach ratunkowych i telefonie nr 112.
Oczywiście nie polemizuję z potrzebami surowego karania piratów drogowych. Nie demonizuje jednak stanu pijaństwa wśród kierowców, co jest od lat tłumaczeniem wielości zgonów i wypadków drogowych w kraju. To też bardzo łatwe (czy znamy szczegółowe dane, o jakigo rodzaju pijaństwie jest mowa?). Ale trzeba mieć świadomość, że bardzo wielu "polskich pijanych kierwoców" nie byłoby nimi np.: w Niemczech. Uznany w Polsce poziom alkoholu we krwi jako naruszający bezpieczeństwo jazdy twestią prawną i polityczną.
Polacy dobrze wiedzą jak wygladają drogi i warunki drogowe w innych krajach. Czy tam też powodują wzmożone zagrożenie? Polacy dobrze parcują za granica i tak samo jeżdżą. Chyba łatwo zrozumieć czemu nie są w stanie robić tych rzeczy dobrze również w kraju!
Ryszard Jan Zagórski 29.01.2012 12:40
Prawd jest dużo i często słabo z nimi sobie radzimy. Nawet jeżeli wiemy co i jak robić, to dzieje się jakoś inaczej. Pobłażamy i zapominamy. Komentujący wypowiadają swoje sądy i jest w nich sama prawda. Ci którzy są bliżej prawa w sensie jego ustanawiania, egzekwowania i poprawiania często są zajęci innymi sprawami - przeważnie dla nich bardziej istotnymi. Tym sposobem karę za wszelkie nieprawidłowości ponosi całe społeczeństwo. To boli. Co z tym zrobić?
Elżbieta Konieczko 27.01.2012 13:24
Z prawdziwą przyjemnością muszę stwierdzić, że ktoś to zauważa. Byłoby więcej przyjemności gdyby jeszcze ta kara dla społeczeństwa była choć trochę mniejsza. Niestety coś złego sie dzieje w orzekaniu i karaniu. Czy to tylko prawo takie niedostosowane, czy ludzie zbyt pobłażliwi, czy może jedno i drugie? Winny powinien poczuć!!! że źle zrobił zwłaszcza jeśli był pjany!!!!!