Facebook Google+ Twitter

Kara dożywocia za przeciek do WikiLeaks?

Sąd w bazie wojskowej Fort Meade w Marylandzie odczytał akt oskarżenia wobec szeregowego Bradleya Manninga.

 / Fot. EPA/MICHAEL REYNOLDSŻołnierz usłyszał 22 zarzuty. Najcięższym jest oskarżenie o wspieranie wroga, za co grozi dożywocie.

Portal WikiLeaks w latach 2010-2011 publikował depesze dyplomatyczne Departamentu Stanu USA oraz szczegółowe informacje o wojnach w Iraku i Afganistanie. W amerykańskich mediach nazywa się go największym przeciekiem poufnych informacji.

Manning nie zdecydował jeszcze czy chce być sądzony przez wojskowego sędziego czy przez ławę przysięgłych.

Zdaniem obrońców, ich klient nie wyrządził USA szkody, ani nie naraził bezpieczeństwa narodowego. Z kolei prokuratura oskarża go o "długotrwałe, świadome i metodyczne" działanie, pisze Dziennik

Obrona twierdzi, że Menning był żołnierzem z zaburzeniami i wojsko nie powinno wysyłać do Iraku oraz udostępniać tajnych materiałów. Także zabezpieczenie komputerów miało być niedosteteczne.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Cyber Killer
  • Cyber Killer
  • 25.02.2012 08:30

Co by nie mówić facet jest bohaterem, popełnił tylko jeden paskudny błąd - przyznał się do tego co zrobił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma to jak "amerykańska sprawiedliwość". Nie dość, że poufne akta były totalnie łatwo dostępne tak że zwyczajny szeregowy mógł sobie jest spokojnie skopiować i przekazać komu chciał, to jeszcze teraz uznali go za wroga i skażą dla przykładu. Bardzo mi to przypomina postępowanie ZSRR.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.