Pozycja materiału w rankingach:
W wyniku referendum Helweci zachowają swoją wojskową broń w domu. W Szwajcarii ok. 300 osób rocznie ponosi śmierć od strzału z broni krótkiej i długiej. Tym razem społeczeństwo szwajcarskie podzieliło się inaczej niż zazwyczaj.
Szwajcarska tradycja posiadania broni przez każdego obywatela sięga podobno czasów Wilhelma Tella. Rekrut konfederacji po ukończeniu obowiązkowego szkolenia zatrzymuje, o ile chce, mundur i broń do końca życia. Kilka razy w roku panowie zakładają broń na plecy i rowerem jadą na strzelnicę. Poza tym przez dwa - trzy tygodnie w roku odbywają ćwiczenia. Szwajcarzy przywiązali się do tych obowiązków, a trzymanie broni palnej pod łóżkiem nikogo nie dziwi i na ogół nie przeszkadzała. Nie wszystkim jednak.
po broń w celach samobójczych. Szwajcaria ma największą w Europie liczbę samobójstw popełnionych za pomocą broni palnej. Na przestrzeni ostatnich 10 lat średnio rocznie ginie od kul około 300 osób, mimo zakazu wynoszenia amunicji poza obręb jednostki wojskowej.Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Amigos 26.02.2012 21:58
Owszem, najwięcej w Szwajcarii samobójstw z użyciem broni palnej. Ale za to najmniej samobójstw przez powieszenie. Odebranie broni jedynie odwróciłoby proporcje tych sposobów pozbawienia się życia. A dalej co? Zakaz posiadania sznurka?
Jerzy Adamiak 17.02.2011 15:44
@Barbara Romer Kukulska - "co do rozważań o koszyku zakupów, to spłyciliśmy tę dyskusję , ale też miejsce nie jest akuratne."
A jednak manipulacja... Nie wiem, co sobie spłyciliście, ale mnie proszę w to nie mieszać - tego, czego nie można było kiedyś kupić, nadal (na razie) nie można, a to co można było, tak apiać jest do kupienie, tylko ludziki produkują sobie coraz więcej gadżetów i nazywają to "cywilizacją".
Do tego koszyka dorzuciłaś jedynie nowe gadżety dostępne od "wczoraj" do kupienia, pani Kukulska, a ten "argument" już podsumowałem średniowieczną Wiki.
Miejsce w którym mogłabyś mnie przekonać jest mi obojętne, choć na razie nie widzę ku temu żadnych przesłanek.
Miłego dnia. :)
BARBARA Romer Kukulska 17.02.2011 07:27
Dzień dobry,
Jasne, że broń broni się sama..;))) jednak w tymże referendum głosowano w sprawie broni s t r z e l n i c z e j wojskowej oraz warunków zakupu strzelniczej w celach sportowych , kolekcjonerskich i myśliwskich.
W o j s k o w e j amunicji już od dawna nie wolno przechowywać w domu. Nie wiem od jak dawna. Sportowej także. Nie wiem jak jest z myśliwską. Jeszcze przed wojną na Bałkanach można było w moim miasteczku na rynku w sklepie myśliwskim kupić cały "sprzęt" myśliwski łącznie ze strzelawką i amunicją. SKlep zlikwidowano. Niestety, rzecz w tym, że jakimś "cudem" amunicja lądowała wojskowa w domach i ląduje nadal. Broń bywa też niestarannie przechowywana i łatwo dostępna dla niepowołanych osób.
Wszelkie akty przemocy w domostwie są tu jednak bardzo starannie "leczone".
Prowadzona jest intensywna kampania ochrony rodziny, przed agresją i przemocą w rodzinie. Właściwie każdy może zadzwonić w każdej chwili na policję, gdy tylko czuje się zagrożony. Policja zjawia się natychmiast i ingeruje nawet w małżeńskie kłótnie, jeśli tylko zachodzi akt przemocy, groźby, rękoczyny , lub broń w dłoni.
O ukaraniu kogoś 8 latami więzienia za posiadanie nielegalne amunicji nie słyszałam. tzn. wiem. że takiego przypadku w CH nie było. Akurat dziś tutaj pisze o przypadku posiadania w PL arsenału w domu. link
co do rozważań o koszyku zakupów, to spłyciliśmy tę dyskusję , ale też miejsce nie jest akuratne.
Pozdrawiam
Jerzy Adamiak 16.02.2011 22:51
Witam.
Dziękuję za komplement i zobaczę, czy da się go przerobić na łapówkę. ;)
Co do amunicji - nie znam w tym względzie szwajcarskich przepisów, ale zakładając, że też jest uważana (ta amunicja) za broń i nie można jej kupić w sklepie, to być może następne referendum będzie dotyczyło jej właśnie, tylko inicjatywa wyjdzie z innej strony łoża małżeńskiego.
Oczywistość, że bronią jest wszystko, co człek użyje do obrony lub ataku, broni się sama.
Z tą listą zakupów... po drugim zapewnieniu, że się ten spis zmniejsza myślałem, że mnie pani czymś zaskoczy, ale pudło, żeby utrzymać się w konwencji tematu.
Otóż wymieniła pani te artykuły (wiara, nadzieja, miłość, życie), których nigdy kupić się dało*, zawsze były poza koszykiem, ale dorzuciła pani te, których kiedyś w tymże koszyczku wcale nie było, ani poza koszyczkiem, ani w ogóle - trudno jest kupić coś, czego jeszcze nie ma.
Nie podejrzewając pani o manipulację, skłaniam się w stronę pomroczności jasnej, efektem której jest używanie argumentacji w stylu: największym nieszczęściem średniowiecza był brak Wikipedii.
No, niby tak, tylko Kopernik na to nie wpadł.
Może dlatego, iż był kobietą...? Ups. :)))
* - w ogólnym znaczeniu tych pojęć, bo nie chcę się czepiać rozbiorem na czynniki pierwsze.
BARBARA Romer Kukulska 16.02.2011 19:16
Witam Panie Jerzy.... pragnę powtórzyć , że bardzo podobał mi się pański wyczyn , jak sam pan go nazwał, wrodzony grafomański link
i zaskoczę być może Pana, ale ja akurat nie jestem przeciwko broni w domu.
Jak już tu powiedziano, aby była niebezpieczna potrzebna jest amunicja i palec który naciska na cyngiel, spust, zdaje się, że to to samo, czyli człowiek. Myślę , że to temat na osobny felieton.
Także zupełnie innym tematem jest owa lista, o którą Pan wypytuje.
Zmniejsza. Ostatnio można kupić sobie i wymienić niemal wszystkie organy poza głową oraz tym co w niej. Może Pan kupić lot w kosmos i na księżyc. Lista robi się coraz mniejsza. Nie można kupić wiary, nadziei i miłości, aczkolwiek są tacy, kt. twierdzą iż można pieniędzmi sztucznie sprowokować. Jeśli się życie straci, też go już kupić nie można. Zatem jest jedno. Ale może o czymś zapomniałam ? Może ma Pan inne spojrzenie, może coś umknęło mej uwadze, co niestety zdarza mi się coraz częściej. W każdym razie kiedyś nie miałam pieniędzy ale byłam bogatsza, dziś mam ich więcej a jestem biedniejsza niż kiedyś. Ale to już całkiem inna historia .......;))) i nie miejsce na rozważania.
Jerzy Adamiak 16.02.2011 14:15
@Barbara Romer Kukulska
To jak z tą listą?- co z niej ubyło?
Jerzy Adamiak 15.02.2011 09:25
"Zasadnym" zastosowaniem dla broni jest polowanie i strzelectwo sportowe, ale nie samoobrona. Innymi słowy, jest akceptowane by użyć ich jako zabawek, ale nie jako urządzeń do obrony życia."
Z chęcią przeczytałbym co np. ubyło z listy rzeczy do kupienia, a jeszcze "wczoraj" na tej liście było.
BARBARA Romer Kukulska 15.02.2011 07:20
akurat czytam "Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce zakazać noszenia broni w czasie Prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej. Władze Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego alarmują, że proponowane rozwiązania uniemożliwią organizację zawodów oraz mogą utrudnić niektórym zawodnikom zdobycie kwalifikacji olimpijskich."
-@ Jerzy A - ma pan słuszność. Dlatego też, wielu uważa, że jeśli samobójca chce się zabić , to znajdzie sposób, bez względu na to czy ma broń w zasięgu ręki.
- nie, nie można wszystkiego kupić, aczkolwiek ta lista się zmniejsza.
Jerzy Adamiak 14.02.2011 21:54
Żadna broń nie zabija, zabija człowiek, jeśli chce zabić.
A we wczorajszym świecie nie wszystko było do kupienia, czy ludzie byli za biedni?
Może cen nie znali?
BARBARA Romer Kukulska 14.02.2011 16:42
Trzeba było ponad 4 lat aby doszło do referendum. Nie ma przymusu jej posiadania. Można tę broń zdać w jednostce, nie ma obowiązku trzymania jej w domu. Pamiętam jak 20 lat temu szokował mnie karabin oparty o skrzynkę na listy. Czekał tak cały weekend.
Od czasów bałkańskiej wojny zaczęto jednak pilnować broni. Dziwnym jest tylko jak trafia amunicja poza jednostkę. Tzn. jest kradziona. Broń bez amunicji nie zabija. No chyba , że po łbie. Ale w dzisiejszym świecie wszystko jest do kupienia to tylko kwestią ceny.
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1240)