Facebook Google+ Twitter

Karadźicia nie schwytano, a wydano. To polityczna umowa!

Borjan Tisma, mieszkający w Polsce Serb, student 2 roku orientalistyki na Uniwersytecie Warszawskim, przedstawia zupełnie inny obraz Serbii niż ten pokazywany przez zachodnie media. Zobacz wideo z rozmowy.

Po schwytaniu Radovana Karadźicia poszukiwanego przez Międzynarodowy Trybunał Karny dla Byłej Jugosławii Serbia przedstawiana jest w zachodnich mediach jako kraj pogrążony w złości i rozpaczy. Obserwując telewizyjne relacje z Belgradu, w którym ukrywał się były prezydent, zobaczyć możemy wygrażających pięściami ludzi, którzy symbolizować mają całość społeczeństwa bałkańskiego kraju.

Według mieszkającego w Polsce Serba Borjana Tismy, wizerunek ojczyzny Karadzicia jest przeinaczony. Wbrew temu, co z pewnością sądzi większość Polaków, osoby popierające osławionego schwytanego stanowią w Serbii mniejszość. Młody Serb przekonuje, że są to grupy zwolenników skrajnej prawicy i stadionowych chuliganów, a większość jego rodaków odetchnęła z ulgą na wieść o decyzji wydania podejrzanego.

Serb Borjan Tisma mieszkający w Polsce w rozmowie z Wiadomości24.pl o złapaniu Radovana Karadzicia / Fot. Jakub ZalewskiBorjana śmieszy także sugerowanie, że Karadzicia schwytano w wyniku długiego i żmudnego śledztwa. Student 2 roku orientalistyki na UW jest przekonany, że byłego przywódcę bośniackich Serbów postanowiono wydać, w związku z politycznymi umowami. To pokrywa się z wcześniejszymi doniesieniami mediów, że wydanie Karadzicia było warunkiem UE dla Serbii, by ta mogła przystąpić do negocjacji członkowskich i stać się po Rumunii i Bułgarii kolejnym krajem przyłączonym do unii po wielkim rozszerzeniu o 10 krajów wraz z Polską. Podobne przekonanie podziela również była rzeczniczka prokuratury haskiego Trybunału ds. Zbrodni w Byłej Jugosławii, Florence Hartmann, która uważa, iż wydanie zbrodniarza jest efektem działań na rzecz poprawiania wzajemnych relacji pomiędzy Brukselą i strukturami euroatlantyckimi a nowym, proeuropejskim rządem Serbii.

Młody Serb wyraził także swoje niezadowolenie faktem, że tak póżno schwytano Karadzicia. - Mnie i wielu moich kolegów nic nie obchodzi Karadzić. Chcemy jeździć po Europie i nie uważamy się za gorszych od Rumunów czy Bułgarów. Nie chcemy izolacji Serbii. Żeby przyjechać do Polski musiałem zdobyć wizę, a nie wolno mi nawet pracować - powiedział poddenerwowany Borjan.

Zobacz wideo z rozmowy:



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wszędzie są różne układy. Pewnie nigdy się nie dowiemy, jak było naprawdę...

Duży (+) za materiał i ukazanie sprawy od innej strony, niż czyni to większość mediów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.