Facebook Google+ Twitter

Karb – bytomska Prypeć? Ewakuują rodziny, bo budynki się walą

Dzielnica Bytomia, Karb, stała się od 2 tygodni miejscem dramatu kilkudziesięciu rodzin. Z powodu szkód górniczych, które poważnie uszkodziły budynki przy ul. Pocztowej i Technicznej, wiele osób zostało ewakuowanych.

 / Fot. W24Przyjeżdżam na ulicę Pocztową, pierwsze co rzuca się w oczy, to zamurowane już budynki po numerem 2 i 4. Powoli zamurowywany zostaje także budynek numer 6. Przy domach stoją dostawczaki, do których pakowane są rzeczy mieszkańców. Na miejscu jest także policja i straż pożarna. Nadal trwa ewakuacja.

Natychmiastowa ewakuacja


Pod koniec lipca w kopalni „Bobrek - Centrum” dochodzi do wstrząsu. Rannych zostaje 3 górników. Parę dni później z powodu szkód górniczych prawie natychmiast kamienicę przy Pocztowej 2 muszą opuścić pierwsi lokatorzy. To początek lawiny, która jeszcze się nie skończyła. Techniczna 10, Pocztowa 4, Pocztowa 6 – jak domino ewakuowani są kolejni mieszkańcy. Dobytek swojego życia muszą pozostawić w magazynie, a sami są przenoszeni do hotelu na ul. Strzelców Bytomskich, który jest ich aktualnym lokalem zastępczym.

Czytaj także: Fatalny stan techniczny kamienic w bytomskim Karbiu. Sześciuset mieszkańców będzie ewakuowanych

Fedrowanie do 2026 roku, dzielnicę może opuścić prawie 600 osób


Kompania Węglowa ma pozwolenie na fedrowanie aż do roku 2026. Może to robić na podsadzkę albo na zawał. Jednakże ze względów bezpieczeństwa pożarowego pod dzielnicą Karb, wydobycie można prowadzić tylko metodą na zawał. Jeżeli szkody będą się powiększać, z dzielnicy ewakuowanych do jesieni będzie prawie 600 osób. Dziwny wydaje się również fakt, że niektóre z ewakuowanych kamienic przechodziły wcześniej remonty - jak donoszą mieszkańcy, już w tydzień po remoncie na ścianach pojawiały się pęknięcia.

Miasto (nie)przygotowane?


Rzecznik prasowy Urzędu Miasta Katarzyna Krzemińska-Kruczek, informowała media, iż sytuacja jest cały czas kontrolowana, a miasto jest przygotowane na kolejne ewakuacje mieszkańców. Dodała, iż stan budynków może w każdej chwili się zmienić.

W praktyce miasto na chwilę obecną dysponuje jedynie 4 lokalami socjalnymi. Pozostałe czekają na remont. Ewakuowane rodziny muszą gnieździć się w malutkich pokoikach w hotelu lub zamieszkać u swoich rodzin. Piotr Koj, prezydent Bytomia, który swój urząd piastuje już drugą kadencję, chyba zapomniał, że miasto powinno mieć w zapasie przynajmniej kilkanaście gotowych lokali, pytanie więc: czemu nie były one gotowe i dopiero teraz są remontowane?

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.