Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21252 miejsce

Kard. Nycz: Kościół nie może pozwolić na zepchnięcie religii

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-12-24 15:54

- Kościół nie może pozwolić na zepchnięcie religii tylko do strefy prywatności. Ale to nie znaczy, że będzie bronić stawianych awanturniczo krzyży - mówi w rozmowie z Agatonem Kozińskim metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz.

 / Fot. Fot. PAP/EPADla Księdza Kardynała miniony rok był bardzo ważny, ale też bardzo udany - udało się doprowadzić do końca beatyfikację księdza Jerzego Popiełuszki, a Ksiądz Kardynał został wyniesiony do godności kardynalskiej. Z drugiej jednak strony dla Kościoła katolickiego w Polsce ten rok był wyjątkowo ciężki - choćby przez konflikt, jaki wybuchł wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim czy zamieszania wokół Komisji Majątkowej. Na to wszystko nałożył się jeszcze bardzo głośny list ojca Ludwika Wiśniewskiego. Jak Ksiądz Kardynał postrzega miniony już właściwie 2010 r.?

Postrzegam ten rok dość ambiwalentnie. Z jednej strony, to rok ważnych wydarzeń, ale też rok trudny. Jeśli więc osobiście przeżywam bardzo mocno w adwencie oczekiwanie na Boże Narodzenie, to przeżywam je w sposób szczególny. Przede wszystkim dlatego, że potrzebuję duchowego zamknięcia spraw, a przeżyte głęboko religijnie święta Bożego Narodzenia są właśnie taką formą zamknięcia, sposobem na duchowe podsumowanie roku. Dlatego czekam na pasterkę, na Wigilię, a także na Nowy Rok.

Co u Księdza Kardynała wzbudza to uczucie ambiwalentności?
Bardzo ważnym wydarzeniem - w wymiarze warszawskim, ale wydaje mi się, że też krajowym - była beatyfikacja księdza Jerzego. Choć nie uważam tego za osobisty sukces.

Ksiądz Kardynał był motorem napędowym całego wydarzenia.
Po prostu robiłem to, co do mnie należało. Wokół tej beatyfikacji było zaangażowanych wiele osób, i po stronie Kościoła, i po stronie miasta. Dzięki temu zaangażowaniu udało się z tej beatyfikacji uczynić piękną, głęboką uroczystość. Nie trzeba było jej się wstydzić. Wzięło w niej udział ponad 100 tys. osób, mszę beatyfikacyjną koncelebrowało kilka tysięcy księży, przyjechało wielu biskupów, gości zagranicznych. To wszystko dowiodło, że przez te 25 lat mieliśmy do czynienia z autentycznym kultem księdza Jerzego, że ten kult cały czas narastał. Natomiast moja nominacja na kardynała Kościoła była w pewnym sensie spodziewana, gdyż wiąże się ona przede wszystkim z miastem, z faktem, że sprawuję godność metropolity warszawskiego.

Ta nominacja jest bardziej dla miasta, stolicy Polski, a nie dla mnie. Ja to wyniesienie traktuję przede wszystkim jako sposobność do zastanowienia się nad gorliwością mojej służby biskupiej. Choć - i nie mówię tutaj górnolotnie - patrzę na nią także przez pryzmat beatyfikacji. Kolor czerwony szat męczennika, jakim był ksiądz Jerzy, nie przez przypadek jest podobny do koloru szat kardynalskich. To woła o męczeństwo, woła o mocne świadectwo. Takie, jakie dawał ksiądz Jerzy całym swoim życiem. To jest także zadanie kardynała - być świadkiem gotowym do złożenia świadectwa ostatecznego. I to nie jest teoria. Jak się popatrzy, ilu chrześcijan zginęło w drugiej połowie XX wieku na świecie, ilu ich ginie teraz - by przypomnieć chociażby ostatnie masakry w Iraku - to widać wyraźnie, że żyjemy w wieku męczeństwa.

Przeczytaj cały wywiad w Polska The Times

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Jestem katolikiem wierzacym gleboko i praktykujacym ,ale tez wiele nie podoba mi sie w "polityce" kosciola. Wiem ,ze jesli kosciol zareagowal by w sprawie krzyza i poprosil ,wytlumaczyl wiernym ,zeby ten krzyz przeniesc ,to z pewnoscia wierni by zgodzili sie na to i nie byloby takiego ponizania krzyza. Nie moge sie pogodzic z tm co w Warszawie zrobiono z wartoscia krzyza. Mysle ,ze wiekszosc ksiezy a zwlaszcza Ci "wyzej postawieni" juz dawno traktuja kosciol jako instytucje a Oni sami zachowuja sie jako pracownicy.I to duzo ludzi zraza do kosciola .

Komentarz został ukrytyrozwiń
ania
  • ania
  • 28.12.2010 16:22

Demokracja umarła? Ja jestem katolikiem. Czy te durne komentarze są konieczne? Komuś po nich lżej? Pluć jest łatwo - budować trochę trudniej!

PS Jerzy Stępniewski - nim Pan się wypowie nleżałoby użyc argumentów, nie emocji. Biskupi o sytuacji pod krzyżem mówili: "nie robić z krzyża zakładnika politycznego".

Komentarz został ukrytyrozwiń
kościelny-za
  • kościelny-za
  • 26.12.2010 08:47

Mleczko się wylało i gorzkie żale księciunia na nic tu się zdadzą.To co pękło pod Pałacem,żadne czary-mary nie posklejają.Kościół im sie sypie i tyle w temacie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jerzy Stępniewski
  • Jerzy Stępniewski
  • 25.12.2010 18:16

Bardzo udany rok, bo skandaliczne wyczyny biskupów nareszcie spotkały się z jawną krytyką ze strony społeczeństwa. Nic nie wskazuje na to żeby w następnym roku było inaczej, co zaowocuje jeszcze większym spadkiem frekwencji w kościołach, czyli będzie kolejny udany rok.

Komentarz został ukrytyrozwiń
hawus
  • hawus
  • 25.12.2010 16:26

opowiadaj mi o sobie
zdaj relację z życia
ja ucho przytknę do twych ust
posłucham cię z ukrycia
nie omijaj tych pikantnych, wstydliwych szczegółów
szepnij słówko o tej nocy
nie oszczędzaj słów
opowiadaj...
opowiedz o marzeniach
ja swoją mądrością
pokieruję twym życiem
abyś przeżył je z godnością
opowiadaj...
kiedy będzie to potrzebne skłócę ciebie z rodziną
twój ojciec był fanatykiem starego reżimu
nawrócę cię ze ścieżek błędów i wypaczeń
ty okażesz skruchę, ja tobie wybaczę
opowiadaj...

autor: Przemysław Thiele
kompozytor: KOLABORANCI

Komentarz został ukrytyrozwiń
Stefan Kap
  • Stefan Kap
  • 25.12.2010 12:28

Zepchnięcie religii oznacza zepchnięcie ej funkcjonariuszy. A na to kardynał zgodzic się oczywiście nie może.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.