Facebook Google+ Twitter

Kardynał Ravasi przekonuje, że mafia to bluźnierstwo i zatrata

Przewodniczący Papieskiej Rady Kultury kardynał Gianfranco Ravasi przyznaje, że Kościół był zbyt spolegliwy wobec mafii. Złej współzależności czas powiedzieć: - Dość! Watykański hierarcha nawołuje do występowania przeciwko mafiosom.

Przez co najmniej jedno ostatnie dziesięciolecie Kościół pozostawał pod narastającym ogniem zmasowanej krytyki. Codziennie kardynał Gianfranco Ravasi wikipedia/CC3.0 / Fot. RaminusFalconprzypominano o grzechach i zbrodniach, od pedofilii po zbytek przejawiający się w nieumiarkowanym opływaniu w luksus i propagowanie złego hedonizmu. Kościół po latach pokornego wysłuchiwania kolejnych skarg wskazuje też na utrapienia jakich zaznaje wraz z wiernymi, a których jakby nie zauważano lub nie dopatrywano się większego zagrożenia.

Przewodniczący Papieskiej Rady Kultury kardynał Gianfranco Ravasi, jak żartobliwie zauważa TOK FM jest watykańskim "ministrem kultury". Hierarcha zastanawia się, czy aby Kościół nie poświęcił zbyt mało czasu i sił na przeciwstawienie się przestępczości zorganizowanej, nazywanej mafią. Jeżeli ośmiornica nie odczuła jak dotąd żadnych zabiegów ze strony Watykanu, to jest to alarmujące.

Kardynał ma zamiar zainicjować szeroko zakrojone rozmowy w temacie przestępczości zorganizowanej i jej oddziaływania na Kościół. Zjawisko instrumentalnego traktowania religii przez mafię ma miejsce od dawna i jest według kardynała bluźnierstwem. W Catanzaro w Kalabrii powiedział, że mafiosi swoją postawą kreują "zdegradowaną formę religii". Wewnętrzna sfera obyczajów jakie kultywują przestępcy jest zarazem przez nich niemalże sakralizowana w specyficzny sposób. Nadużycie symboliki, znaczeń i treści religijnych Gianfranco Ravasi nazywa "czystym bałwochwalstwem". Mówi też o "negacji Boga" i raczej nie jest to wstępem do omówienia Nietzscheańskiej filozofii dla zainteresowanych historią myśli człowieczej. Kościelny dostojnik wzywa by zaprzestać scalania "między brakiem kultury, religii i przestępczości".

"Jeśli dochodzi do tego, że ktoś modli się, zanim pójdzie zabić drugą osobę, to mamy do czynienia z totalną degeneracją, bluźnierstwem" - głosił na jednym ze spotkań w których uczestniczyli Giuseppe Pignatone i Michele Prestipino, dwaj prokuratorzy zwalczający mafię. Z uwagi na skomplikowany proces krzewienia nauk o rozbieżnościach dotyczących wiernych i mafiosów należy docierać w edukacyjnej misji jak najwcześniej i do całych rodzin. Już Jan Paweł II zawarł pewną przestrogę na Sycylii, która była w niejakim zapomnieniu: "Mafiosi są poza Kościołem, mimo że posługują się wszystkimi symbolami religijnymi". W wypracowaniu właściwego modelu ma pomóc "oczyszczanie uroczystości i procesji" w których biorą udział członkowie mafijnych organizacji. Również pielgrzymowanie do ośrodków kultu religijnego jest elementem tworzenia własnego wizerunku. Całości dopełnia świadomość własnej niemoralności.

Kardynał podkreślił, że zdaje sobie sprawę z tego jak trudno przeciwstawić się mafii proboszczowi z małego miasteczka. Wpływ jaki wywierają na społeczeństwo liderzy i ich klany jest ogromny. Przykład, który można sobie tłumaczyć odwołaniem się do przypowieści biblijnej o Dawidzie i Goliacie należy jednakowoż zrozumieć o wiele głębiej. Rozplenianie się mafii we Włoszech może przyczyniać się do przemiany religii w jej "formę całkowicie zniekształconą, pozbawioną wiary, rodzaj pustej skorupy". Prokuratorzy uczestniczący w spotkaniu przyznawali, że straszna jest świadomość działań przestępczej machiny, która zdobywa sobie ludzkie zaufanie na tyle, że "akceptują zło i nie chcą reagować." Giuseppe Pignatone, od 4 lat na czele prokuratury w Reggio Calabria: "Istnieje ogromna manipulacja przez mafię uczuciami religijnymi. (...) Biskupi mówią o włoskiej mafii jako o raku (...)" Zauważył, że do tej pory można było odnieść wrażenie, iż Kościół nie zwraca większej uwagi na działania przestępców pozostawiając pole do działania policji i prokuratorom. Obecnie dąży się do tego, by pomóc duchownym w edukowaniu wiernych. Dużą wagę przywiązuje się do możliwości jakie dają media. Kościół znakomicie sprawdza się ze swoimi naukami i przekazem na kanwie medialnych technologii.


Świat zwrócił uwagę na przesłanie kardynała Ravasiego. Również polska prasa natychmiast zainteresowała się stanowiskiem przewodniczącego Papieskiej Rady Kultury. Stanowczość i nieugiętość jaką okazał zjednuje jego osobie ogromną przychylność. Nie kardynał Gianfranco Ravasi wikipedia Italia/CC2.0 / Fot. UK in Holy Seezauważyłem komentarzy odnoszących się merytorycznie do polskiej rzeczywistości, a ekstrapolujących włoskie doświadczenia. Mimo wszystko, rodzime mafie mają chyba mniejszy wpływ na wiernych i Kościół, a o wiele więcej swobody znajdują na innych poletkach. Barwne obrazki i opowieści o celebrach odprawianych przez byle którego krajowego capo di tutti capi częściej śmieszą niż gorszą. Niemniej, strzeżonego Pan Bóg strzeże.

źródła: la Repubblica, Corriere della Calabria


article by Paweł Jankowski

utwór udostępniany na licencji CC3.0


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.