Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Karetka nie przyjedzie - czyli weź tabletkę

Pozycja materiału w rankingach:

40919 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 10pkt

Oceń:

Karetka nie przyjedzie - czyli weź tabletkę


Jeżeli poczujesz się na tyle źle, że będziesz musiał wezwać pogotowie, przygotuj się do rozmowy z dyspozytorem i wykaż się zdolnościami aktorskimi. Sap, stękaj i bełkocz, możesz wspomnieć też coś oberwaniu rąk i nóg. Karetka może przyjedzie...

Godzina 21 wieczorem, dwie godziny temu moja wspólniczka zaczyna skarżyć się na silne bóle w okolicy mięśni międzyżebrowych, ból promieniuje na tył pleców i dochodzi do kości łopatkowych. Ból staje się coraz bardziej natarczywy, nie pomagają podstawowe środki przeciwbólowe. Zaczynają się spekulacje dotyczące przyczyny niedomagania przechodzące w spekulacje. Oboje wykluczamy winę żołądka i woreczka żółciowego, gdyż ten został usunięty 20 lat temu. W grę może wchodzić także przewianie, ale i to wydaje nam się mało prawdopodobne.

Tymczasem objawy nie ustępują, lekarstwa nie działają, a próba snu kończy się fiaskiem.
Zarówno u Haliny jak i u mnie zaczyna pojawiać się panika. W pewnym momencie zaczynam podejrzewać że to może być zawał, albo stan przedzawałowy. Stanowczo namawiam Halinę żeby zadzwoniła na pogotowie, oczywiście bagatelizuje sprawę i odmawia.

Jestem jednak nieustępliwy, ponawiam próbę przekonania jej do zmiany decyzji. Zawieramy kompromis - Halina dzwoni do lekarza prywatnego, ale po usłyszeniu ceny za wizytę, odkłada słuchawkę. Takich telefonów wykonuje jeszcze cztery, i za każdym razem cena okazuje się jeszcze wyższa. Na nic zdają się moje zapewnienia o pokryciu kosztów. Moja najlepsza pracownica, moja prawa ręka - jest nieugięta.

W końcu w ostatnim akcie desperacji, grożę jej, że siłą zaciągnę ją do samochodu i zawiozę na pogotowie. Halina ustępuję i sama dzwoni, tym razem do państwowej służby zdrowia. Podczas rozmowy z dyspozytorką opisuje dolegliwości i prosi o przyjazd karetki pogotowia. Dyspozytorka w żadnym wypadku nie jest skora do wysłania ambulansu i zaleca zażycie dwóch tabletek przeciwbólowych. Zdenerwowany, niemal wydzieram słuchawkę z rąk Haliny i "objeżdżam" dyspozytorkę z góry na dół, nie przebierając w słowach. Uzyskuję zapewnienie, że jeśli ból nie minie w ciągu 20 minut, zostanie wysłana karetka.

Na szczęście ból łagodnieje, jak twierdzi Halina, ale jakoś mało mnie to przekonuje. Odwożę ją do domu i składam obietnicę całonocnego czuwania na wszelki wypadek. Jest parę minut po 22, zapewne nim zasnę snem zająca, będę rozważał temat państwowej służby zdrowia, ze szczególnym naciskiem na warunki otrzymania od niej pomocy w postaci przyjazdu karetki pogotowia, a dominujące w tym rozważaniu sceny, kiedy to trzeba będzie sobie odrąbać rękę czy nogę będzie wystarczającym powodem jej wezwania i przemyślenia te, tym razem, nie będą utrzymane w konwencji żartu, niestety.

Zobacz także:

Mariusz Wójcik OFFline profil autora

Autor: Mariusz Wójcik

Napisz do autora

Artykuły (103) Galerie (31) Średnia ocen (2.45)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: http://stronasztuki.pl/ksiazka/mariusz-wojcik/felietony-katofoba/342.html

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 16

Sortuj komentarze:

Jadwiga Kowalczyk 09.08.2008 16:39

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 7

A więc mamy wieloraki puinkt widzenia na poruszane sprawy przy kazdy z nas ma racje - jest to racja danego mentu i konkretnego przypadku.
Poniewaz jednak NIEprzyjazd karetki na wezwanie może skytkowac tragicznie (co sie niestety coraz czesciej zdarza) - w ostatecznym podsumowaniu powiadam: ta cholerna słuzba zdrowia.
Z jednym zastrzeżeniem - przypadki fatalne sie naglasnia na wszystkie sposoby. O codziennej pracy mrówczej pracy sie nie mowi. Bo jest normalna.
Osobiscie znam dwie strony medalu, stąd moje ambiwalentne uczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 09.08.2008 14:10

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 9

patrząc na stan polskiej służby zdrowia i podejście do pacjentów...nie ma się co dziwić, że nie wysłano karetki..w końcu to osoba dorosła..ja osobiście spotkałam się z sytuacją, że pogotowie nie przyjechało do małego dziecka mającego gorączkę powyżej 40 stopni i nie chcącą spaść..leki nie działaly..co odpowiedziano na pogotowiu? Jesli byly podane srodki obnizajace temperature i schladzane jest cialo.. to proszę robić tak nadal, bo my i tak nic nie poradzimy..:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 09.08.2008 13:16

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 9

+ ) Stanę w obronie autora.
Setki przypadków, w których była spóźniona, czy błędna interwencja lekarska lub jej brak, nagłaśniają media.
Osoba, która nie ma związku z medycyną, nie jest w stanie określić, czy to zagraża jej życiu.
Podobny upór jaki wykazywała Halina nie pozwalając na wezwanie pomocy lekarskiej, przytrafił się mojemu bratu, co skończyło się rozległym zawałem mięśnia sercowego.
Trafiają się niestety naciągacze, ale to ryzyko każdej profesji. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 09.08.2008 12:49

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 6

" Odczuwac zasadność" wezwania musi dyspozytor - na czuja i na podstawie tego co relacjonuje wzywajacy karetke musi wyselekcjonowac przypadek, wymagający interwencji pogotowia.
Bez tej selekcji musiałby miec do dyspozycji conajmniej pieciokrotnie wiecej karetek.
A teraz tak z ręką na sercu: czy Halina juz od wielu dni nie czuła sie - w sposob trudny do sprecyzowania - gorzej? Czy trzeba bylo czekac z urlopem i wypoczynkiem do momentu niedotlenienia i nerwicowych bóli?
Słuzba zdrowia będzie zawsze cholerna.
Opowiem Ci dlaczego ja byłam cholerna dla pewnej pani: usilowała mnie namówic do zrobienia zdjecia zatok obocznych nosa - swoich - chorych - ktorym to zdjeciem (fałszywie podpisanym) chciała wymigac od wojska swojego syna. Fakt, że ona miała pełną buzie metalowych koron na zębach, widocznych automatycznie na zdjęciu nie przekonał jej w niczym. Pozostałam dla niej cholerną, nieuzytą babą, ktora może ale nie chce.
Faktycznie nie chciałam - stracic prawa wykonywania zawodu. Cholerna cwaniaczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 09.08.2008 09:33

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 8

Jadwigo, nie żal mi na prywatną wizytę, o czym nadmieniam w tekście. Halinie płacę pensję, dobrą pensję, ale Ona ma zasady, które ja szanuje. Zgodnie z moją deklaracją, odwiozłem ją do domu i poległem około 3 w nocy. Dzisiaj o godzinie 8 rano, zapukaliśmy do gabinetu lekarza prywatnego, konsultacja kosztowała 185 złotych. Od poniedziałku Halina idzie na zasłużony urlop. Dostrzegam ironię w Twoim stwierdzeniu " dramatyczna troska o Halinę", ta ironia jest niepotrzebna, gdyż o Halinę troszczę się już z od wielu lat.
Piszesz - "Wybacz - wśdód kuriozalnych, nagłasnianych przypadków, kiedy pogotowie nie interweniuje, a powinno - sa tysiace wezwań bezzasadnych." Nie wybaczam! Odczuwanie zasadności wezwania pogotowia w tym przypadku jak i zapewne w wielu innych było odczuciem indywidualnym i z mojego punktu widzenia jak najbardziej zasadnym. Z jednym natomiast muszę się zgodzić, mianowicie masz rację pisząc " cholerną służbę zdrowia".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 09.08.2008 06:23

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 10

W trakcie rozmowy z dyspozytorka opisałś dolegliwosci : jesli tak jak tutaj, to nie bylo powodu do przyjazdu karetki. Na szczescie ból złagodniał, czyli zaczęły działać zażyte wczesniej tabletki.
Zamiast odwozic Haline do domu powinienieś ja odstawic do lekarza, żeby ją jednak przebadał.
poza tym - Twoja najlepsza pracownica, a Tobie żal na prywatną wizytę?
Tak dramatyczna troska o Haline powinna skutkowac czymć wiecej, niż dywagacjami na ta cholerną słuzbę zdrowia.
Wybacz - wśdód kuriozalnych, nagłasnianych przypadków, kiedy pogotowie nie interweniuje, a powinno - sa tysiace wezwań bezzasadnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.