Pozycja materiału w rankingach:
Jeżeli poczujesz się na tyle źle, że będziesz musiał wezwać pogotowie, przygotuj się do rozmowy z dyspozytorem i wykaż się zdolnościami aktorskimi. Sap, stękaj i bełkocz, możesz wspomnieć też coś oberwaniu rąk i nóg. Karetka może przyjedzie...
Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(2.45)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: http://stronasztuki.pl/ksiazka/mariusz-wojcik/felietony-katofoba/342.html
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 09.08.2008 16:39
A więc mamy wieloraki puinkt widzenia na poruszane sprawy przy kazdy z nas ma racje - jest to racja danego mentu i konkretnego przypadku.
Poniewaz jednak NIEprzyjazd karetki na wezwanie może skytkowac tragicznie (co sie niestety coraz czesciej zdarza) - w ostatecznym podsumowaniu powiadam: ta cholerna słuzba zdrowia.
Z jednym zastrzeżeniem - przypadki fatalne sie naglasnia na wszystkie sposoby. O codziennej pracy mrówczej pracy sie nie mowi. Bo jest normalna.
Osobiscie znam dwie strony medalu, stąd moje ambiwalentne uczucia.
Ewa Krzysiak 09.08.2008 14:10
patrząc na stan polskiej służby zdrowia i podejście do pacjentów...nie ma się co dziwić, że nie wysłano karetki..w końcu to osoba dorosła..ja osobiście spotkałam się z sytuacją, że pogotowie nie przyjechało do małego dziecka mającego gorączkę powyżej 40 stopni i nie chcącą spaść..leki nie działaly..co odpowiedziano na pogotowiu? Jesli byly podane srodki obnizajace temperature i schladzane jest cialo.. to proszę robić tak nadal, bo my i tak nic nie poradzimy..:(
Stefania Najsarek 09.08.2008 13:16
+ ) Stanę w obronie autora.
Setki przypadków, w których była spóźniona, czy błędna interwencja lekarska lub jej brak, nagłaśniają media.
Osoba, która nie ma związku z medycyną, nie jest w stanie określić, czy to zagraża jej życiu.
Podobny upór jaki wykazywała Halina nie pozwalając na wezwanie pomocy lekarskiej, przytrafił się mojemu bratu, co skończyło się rozległym zawałem mięśnia sercowego.
Trafiają się niestety naciągacze, ale to ryzyko każdej profesji. :)
Jadwiga Kowalczyk 09.08.2008 12:49
" Odczuwac zasadność" wezwania musi dyspozytor - na czuja i na podstawie tego co relacjonuje wzywajacy karetke musi wyselekcjonowac przypadek, wymagający interwencji pogotowia.
Bez tej selekcji musiałby miec do dyspozycji conajmniej pieciokrotnie wiecej karetek.
A teraz tak z ręką na sercu: czy Halina juz od wielu dni nie czuła sie - w sposob trudny do sprecyzowania - gorzej? Czy trzeba bylo czekac z urlopem i wypoczynkiem do momentu niedotlenienia i nerwicowych bóli?
Słuzba zdrowia będzie zawsze cholerna.
Opowiem Ci dlaczego ja byłam cholerna dla pewnej pani: usilowała mnie namówic do zrobienia zdjecia zatok obocznych nosa - swoich - chorych - ktorym to zdjeciem (fałszywie podpisanym) chciała wymigac od wojska swojego syna. Fakt, że ona miała pełną buzie metalowych koron na zębach, widocznych automatycznie na zdjęciu nie przekonał jej w niczym. Pozostałam dla niej cholerną, nieuzytą babą, ktora może ale nie chce.
Faktycznie nie chciałam - stracic prawa wykonywania zawodu. Cholerna cwaniaczka.
Mariusz Wójcik 09.08.2008 09:33
Jadwigo, nie żal mi na prywatną wizytę, o czym nadmieniam w tekście. Halinie płacę pensję, dobrą pensję, ale Ona ma zasady, które ja szanuje. Zgodnie z moją deklaracją, odwiozłem ją do domu i poległem około 3 w nocy. Dzisiaj o godzinie 8 rano, zapukaliśmy do gabinetu lekarza prywatnego, konsultacja kosztowała 185 złotych. Od poniedziałku Halina idzie na zasłużony urlop. Dostrzegam ironię w Twoim stwierdzeniu " dramatyczna troska o Halinę", ta ironia jest niepotrzebna, gdyż o Halinę troszczę się już z od wielu lat.
Piszesz - "Wybacz - wśdód kuriozalnych, nagłasnianych przypadków, kiedy pogotowie nie interweniuje, a powinno - sa tysiace wezwań bezzasadnych." Nie wybaczam! Odczuwanie zasadności wezwania pogotowia w tym przypadku jak i zapewne w wielu innych było odczuciem indywidualnym i z mojego punktu widzenia jak najbardziej zasadnym. Z jednym natomiast muszę się zgodzić, mianowicie masz rację pisząc " cholerną służbę zdrowia".
Jadwiga Kowalczyk 09.08.2008 06:23
W trakcie rozmowy z dyspozytorka opisałś dolegliwosci : jesli tak jak tutaj, to nie bylo powodu do przyjazdu karetki. Na szczescie ból złagodniał, czyli zaczęły działać zażyte wczesniej tabletki.
Zamiast odwozic Haline do domu powinienieś ja odstawic do lekarza, żeby ją jednak przebadał.
poza tym - Twoja najlepsza pracownica, a Tobie żal na prywatną wizytę?
Tak dramatyczna troska o Haline powinna skutkowac czymć wiecej, niż dywagacjami na ta cholerną słuzbę zdrowia.
Wybacz - wśdód kuriozalnych, nagłasnianych przypadków, kiedy pogotowie nie interweniuje, a powinno - sa tysiace wezwań bezzasadnych.