"Kargul podejdź no do płota, jak i ja podchodzę" - niektórzy z czytających doskonale pamiętają te słowa pochodzące ze szklanego ekranu. To wciąż żywe i chyba jedno z najczęściej powtarzanych powiedzeń.
Jakiś czas temu (film powstał w latach 60. ubiegłego wieku) cała rodzina, a może i wspólnie z sąsiadami zza ściany, siadała przed telewizorem i oglądała polską komedię „Sami swoi”. Dla tych co nie wiedzą lub już nie pamiętają przypomnę tylko, że była to pierwsza część trylogii ( następne to „Nie ma mocnych” i „Kochaj albo rzuć”) o losach Władysława Kargula i Kazimierza Pawlaka - repatriantów ze Wschodu. Nie sposób aby tu nie wspomnieć, że film wyreżyserował Sylwester Chęciński. Sceny do filmu kręcono w wiosce Dobrzykowice znajdującej się koło Wrocławia. I mimo tego, iż aktorzy, którzy wcielili się w głównych bohaterów serialu czyli Władysław Hańcza (Kargul) oraz Wacław Kowalski (Pawlak) opuścili już ten ziemski padół, w pamięci swoich fanów pozostaną na zawsze.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 26.08.2009 10:51
Jasne, ze powinno. Chyba nie doczytano do końca w moderce.
Rafał Nastarowicz 26.08.2009 10:42
To nie powinno być jako "Gość dnia"?
Przy okazji nadmienie, że Wacław Kowalski ostatnie lata swojego życia spędził w Brwinowie i także leży na miejscowym cmentarzu :)
Pierwszy polski satelita PW-Sat leci w kosmos
(odsłon: +409)