Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177281 miejsce

Kariera bajek

Politycy są mistrzami w opowiadaniu bajek. Jeden obiecywał gruszki na wierzbie, inny setki kilometrów autostrad, jeszcze inny tysiące mieszkań. Autostrad i mieszkań nie ma. Polityka od gruszek też.

Ten gatunek literacki ma wprawdzie długą historię, ale ostatnimi laty zrobił wprost zawrotną karierę. Wydaje się, że właśnie ta twórczość dawniej literacka, a dziś także filmowa i telewizyjna jest potrzebna nie - jak dawniej sądzono - tylko dzieciom, ale również dorosłym. Chodzi w gruncie rzeczy o bajkę, której istotę znajdujemy we wszelkich rodzajach powieści fabularnych, ekranizowanych na różne sposoby, ale jeszcze bardziej w utworach zaliczanych do science fiction.

Także w bardzo dziś modnych wymyślnych opowiadaniach o kosmitach, niesamowitych katastrofach, horrorach, wojnach gwiezdnych, w popularnej i drukowanej w ogromnych nakładach książce i filmach genialnej pisarki brytyjskiej J. K. Rowling o Harrym Potterze, która swoją wyobraźnią potrafiła podbić świat, wykorzystując słabą i wrażliwą stronę człowieka, będącą niczym innym jak tylko pragnieniem realizacji marzeń.

W pewnym sensie cały świat mediów, zwłaszcza tych docierających do odbiorcy poprzez obraz, jest dzisiaj zawładnięty przez fikcję. Jest to widoczne w produkcji bardziej ambitnej artystycznie, ale także w reklamie wykorzystującej do swoich celów podatność widzów na sugestie zupełnie surrealistyczne. Choć ma to stwarzać wrażenie, że odzwierciedla rzeczywisty świat, to jednak zarówno w negatywnym jego obrazie, jak i w jego idealizującej wersji jest on raczej owocem wyobraźni nastawionej na wywołanie mocnego przeżycia emocjonalnego, mniej natomiast odzwierciedla codzienną prawdę życia, czy tym bardziej historyczną prawdę.

W tym nurcie powstały tak głośne ostatnio fabuły jak "Władca pierścieni" Tolkiena czy "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna, a także mnóstwo literackiej, telewizyjnej, filmowej i teatralnej drobnicy.

W tej sytuacji rodzi się pytanie, skąd się wywodzi to powszechne zapotrzebowanie na fikcję i bajkę w społeczeństwie uważającym się
za bardzo racjonalne? Wydaje się bardzo prawdopodobne, że chodzi o zaspokojenie odwiecznego pragnienia człowieka znalezienia się w idealnym świecie, w którym wszystko układa się pomyślnie, gdzie dobro i zło mają swoje ostre i rozpoznawalne granice, gdzie człowiek znajdzie miejsce wolne od wszystkiego, co w życiu codziennym go gnębi i nie będzie się musiał martwić o przyszłość, która zapewni mu bezpieczeństwo, radość, miłość, wszelkie inne wartości i rzeczy potrzebne do szczęścia.

Zdajemy sobie sprawę, że wejście w taki idealny świat poprzez lekturę bajkowej książki, oglądanie wymyślonej historyjki w kinie czy teatrze, nie zaspokoi naszych pragnień, bo wiemy, że jest to chwilowe przeżycie, ale mimo wszystko, przynajmniej w ten sposób chcemy się zetknąć z tym, do czego instynktownie dążymy i co w konfrontacji z dramatami życia ukazuje nam trudny do osiągnięcia ideał.

Z podobnym zjawiskiem, które można by określić jako nierealną wiarę w bajki, można się spotkać w życiu społecznym czy politycznym. Zwłaszcza politycy są mistrzami w opowiadaniu bajek. Zwykle pojawiają się one w czasie kampanii wyborczej i służą pozyskaniu elektoratu. Próbuje się zagrać na instynktach ludzkich, na lękach i nadziejach, po prostu na wszystkim, co byłoby zdolne dotrzeć do naszej świadomości i umotywować w niej zamierzone przez polityków działanie. Jeżeli bajka, czy jak ktoś chce obietnica wyborcza, jest zdolna do przekonania kogokolwiek, to dlaczego nią się nie posłużyć?

Na ile te rozważania dotykają prawdy, można zbadać na podstawie chociażby tak prostych testów, jakimi są obietnice rządów, które już odeszły do historii. Jedną z najśmieszniejszych obietnic było oświadczenie przywódcy ugrupowania politycznego, który zapewnił, że za jego rządów nawet gruszki wyrosną na wierzbie. Niestety nie wyrosły. Inny przywódca zapewniał, że wybuduje setki kilometrów autostrad, inny jeszcze, że wzniesie miliony mieszkań. Autostrad ciągle brak, a mieszkań też.

Można więc odnieść wrażenie, że żyjemy w epoce bajkomanii i jesteśmy skłonni wierzyć w przekazywane w bajkach treści. Z jednej strony wydaje się to normalne. Człowiek ma potrzebę dążenia do lepszego świata, do lepszych stosunków międzyludzkich, do lepszych warunków życia. Ale mimo to musi mieć świadomość, że taki świat na dobrą sprawę nigdzie nie istnieje, że nawet w społeczeństwach dobrobytu nie brak zasadniczych problemów, przed którymi człowiek staje bezradny i nie potrafi ich rozwiązać za pomocą konta bankowego czy wysoko usytuowanych we władzy znajomych.

Istnieje zatem konieczność wzięcia pod uwagę kondycji ludzkiej i takiego ustawienia się w życiu, by dążyć do realizacji marzeń, ale równocześnie mieć świadomość, że w życiu nie tylko przeciętnego, ale w ogóle człowieka nie są one osiągalne do końca. O wiele bardziej liczy się wysiłek, jaki wkładamy w to, by życie było uczciwe, niż to, by osiągnąć więcej, niż mają sąsiedzi i znajomi. Taka postawa nie jest łatwa, zakłada bowiem jakiś rodzaj rezygnacji z zakodowanych w nas ambicji, chęci rywalizacji, pragnienia sukcesu.

Dzieci wierzą w bajki, co więcej, właśnie one kształtują ich wyobraźnię, pozwalają lepiej poznawać świat i ludzi. Ale dzieci kiedy dorosną, potrafią odróżnić bajkę od prawdy. Wydaje się, że jednak gdzieś w człowieku tkwi ta dziecięca wiara w idealny świat i w tym nie ma nic złego. Niebezpieczeństwo natomiast pojawia się wówczas, gdy realny świat chce się budować tylko za pomocą bajek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 29.05.2007 16:22

(+) prodimy wiecej i czesciej, ksieze biskupie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst. Czemu częściej nie czytamy takich? Właśnie sobie pomyślałem, że gdybym był redaktorem jakiejś gazety/czasopisma, to trochę bym się bał opublikować tekst napisany przez osobę duchowną--gdzieś w głębi duszy czułbym, że "to nie wypada". Właściwie czemu nie? Mamy chyba pewne określone oczekiwania w stosunku do tego co "powinien" pisać ksiądz. Ciekawie czyta się tekst przełamujący ten stereotyp. Internet staje się chyba płaszczyzną, na której mogą się wypowiadać bardzo różne osoby--ekonomiści, bezdomni, księża, profesorowie. Ciekawe kto jeszcze napisze do Wiadomości24? Witamy w naszych progach!

A sam tekst bardzo ciekawy. Oczywiście plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bajka to ulubiony gatunek literacki naszych polityków (i nie tylko naszych). Co ich usprawiedliwia? To, że pisana jest w sposób żartobliwy - już podczas kampanii możemy się z nich śmiać, a ponieważ każda zawiera morał, i my się czegoś nauczymy (mam nadzieję).

Komentarz został ukrytyrozwiń

/ + / Za wielce ciekawe spostrzeżenia ks.bpa odnośnie naszego życia społecznego, jakże wyważone i trafne...!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.