Facebook Google+ Twitter

Kariera Patryka Jakiego

Błyskotliwość kariery Patryka Jakiego skłoniła mnie do podzielenia się kilkoma wcześniejszymi spostrzeżeniami, dotyczącymi tej znamienitej osoby.

Mając około dwunastu lat, przeżyłem, wydawałoby się, mało znaczące zdarzenie, które miało znaczący wpływ na postrzeganie ludzi w dalszej części jego trwania. Otóż, pewnego razu, grałem z kolegą w grę zwaną - "Państwa, miasta, rzeki....". Mój przeciwnik, w rubryce - zwierzę, napisał słowo - byk. Zakwestionowałem, ponieważ bykami nazywa się samce krowy, jelenia, żubra i jeszcze paru innych gatunków. Wtedy się zaczęło. Jak on zaczął pokrzykiwać. "A co? Może helikopter? Macha ogonem i fruwa. Padło jeszcze trochę tego rodzaju "argumentów" i przegrałem. Bolało mnie nie to, że przegrałem, ale to, że żaden z pięciu kibiców mnie nie poparł. Chyba, podobnie jak ja, dali się zakrzyczeć, bo wątpię, żeby nikt nie wiedział, co oznacza słowo byk.

Mijał czas, a ja, biorąc udział w różnego rodzaju potyczkach słownych, dyskusjach czy kłótniach, tak się wyćwiczyłem w rozpoznawaniu "karierowiczów - krzykaczy", że dzisiaj czytam ich jak indiański tropiciel ślady. Dorosły "karierowicz - krzykacz" nie pokrzykuje jak mój szkolny kolega. On, nie mając argumentów, koncentruje się na deprecjonowaniu przeciwnika. Używa do tego mniej lub bardziej zakamuflowanego kłamstwa, insynuacji, pomówienia i tym podobnych "argumentów". Tak więc, gdy usłyszałem sposób argumentacji p. Jakiego, pomyślałem - oto klasyczny przykład "karierowicza - krzykacza".

Wyjaśnię o co chodzi: Jakiś człowiek z "okolic opolskiego ratusza" zobaczył w Hiszpanii parking usytuowany między wałem przeciwpowodziowym a brzegiem rzeki i zaproponował podobne rozwiązanie dla Opola. Nie wiedziałem, w którym miejscu ma być ten parking, nie wiedziałem czy p.Jaki należy do jakiejś formacji, ale gdy przeczytałem "dobrze, że nie wrócił z Francji, bo by nam tu wieżę Eiffla przywiózł" i jeszcze coś w tym typie, to pomyślałem, co pomyślałem. Gdy później zobaczyłem zdjęcie p. Jakiego pod napisem PiS na plakacie wyborczym, wiedziałem, że trafił swój do swoich. Następnie słowa - "dlaczego ona mnie tak nienawidzi" (o, jak mi się wydaje, radnej) upewniły mnie, że w PiS-ie czeka p.Jakiego świetlana kariera. Jest to nieodłączny element w postępowaniu PiS-owskich karierowiczów.

Najpierw przydaje się wyolbrzymioną negatywną cechę lub intencję swojemu wrogowi (dla nich nie ma przeciwników, adwersarzy, interlokutorów), później rozprawia się z tym wykreowanym przez siebie "złem" używając słów - "zdrada", "zaprzaństwo" itp. Natomiast słowo - "dlaczego" ma całą tę wstrętną kreację upozorować na pytanie (w kręgu kulturowym, w którym wyrosłem, takie postępowanie nazywane jest, delikatnie mówiąc - szubrawstwem). Tak więc, p.Patryk Jaki znalazł się w odpowiednim czasie na odpowiednim miejscu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.