Facebook Google+ Twitter

Karierowicz? Społecznik? Piotr Duda

Mocne stanowisko wobec ustawy o elastycznym czasie pracy, jednomandatowe ordynacje wyborcze, a także instytucja referendum – to powody, które sprawiają, że tak głośno jest ostatnio o przywódcy słynnej „S”.

Piotr Duda / Fot. www.se.plOd kilku dni wiele mówi się o obecnym przywódcy „Solidarności” – Piotrze Dudzie. Głównymi kontrowersjami, które wzbudza są m.in.: jego dążność do realnej możliwości korzystania z instytucji referendum w sprawach istotnych z punktu widzenia społeczeństwa, sprzeciw wobec wprowadzeniu ustawy o elastycznym czasie pracy, a także chęć ustanowienia jednomandatowych okręgów wyborczych.
Pojawiły się już głosy, że pomysły, które proponuje Duda są wręcz szalone, a prawdziwym celem szefa „Solidarności” nie jest usprawnienie funkcjonowania polskiego państwa i poprawa bytu jego obywateli, tylko własna kariera polityczna, która chcę rozpocząć z rozmachem. Odkładając na bok prawdziwe intencje Piotra Dudy, może jednak warto zastanowić się przez chwilę czy to, co mówi, jest rzeczywiście całkowicie pozbawione sensu.

Konstytucja RP, w sprawach o dużym znaczeniu społecznym, dopuszcza przeprowadzenie referendum. Może do niego dojść na wniosek 500 000 obywateli, posiadających czynne prawo wyborcze. Referendum nie może dotyczyć jedynie podatków, danin publicznych, spraw obrony, a także amnestii. W pozostałych, istotnych kwestiach, przeprowadzenie referendum jest w pełni dopuszczalne. Złożony wniosek musi tylko uzyskać akceptację sejmu. I właśnie tutaj zaczyna się problem. Parlamentarzyści bowiem, mówiąc kolokwialnie i delikatnie „nie palą” się do popierania tego typu społecznych inicjatyw. Najlepszym tego przykładem była sprawa podniesienia wieku emerytalnego, gdzie ponad 1,5 miliona podpisów obywateli, opowiadających się za zrobieniem referendum w tej kwestii, sejm zlekceważył i wrzucił do „kosza”. Nasuwa się więc pytanie, jak to jest z ta demokracją w Polsce. Czy Polacy rzeczywiście posiadają realny wpływ na swoje losy? Czy też w niektórych przypadkach możliwość decydowania o własnym bycie jest tylko iluzoryczna?

Kolejnym kontrowersyjnym tematem, jaki porusza i jakiemu sprzeciwia się Duda, jest projekt ustawy o elastycznym czasie pracy. Teoretycznie ma ułatwiać porozumiewanie się pracodawcy z pracownikiem i nie obligować ich do funkcjonowania według sztywnych i rygorystycznych przepisów dotyczących okresu przebywania w miejscu pracy. Jednak nie trzeba być prawnikiem, ani doświadczonym politykiem żeby zauważyć, iż brak jasno określonych regulacji dotyczących czasu pracy, w praktyce da zielone światło pracodawcom do wykorzystywania swoich podwładnych i zmuszania ich do wykonywania obowiązków pracowniczych w wymiarze godzinowym, znacznie przekraczającym ich fizyczne i psychiczne możliwości. Należy również dodać, że owa ustawa ma również znieść wyższe stawki za nadgodziny.

Piotr Duda walczy również o ustanowienie jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW). Dość mocno wypowiedział się w tej sprawie Paweł Kukiz: System JOW umożliwia mi zagłosowanie zgodnie z sumieniem, niezależnie od woli partyjnych wodzów. Na kandydata, którego wspieram. Obecnie nawet nie mam wpływu na wskazanie konkretnej osoby, bo tą wskazuje mi wódz partii i tylko spośród takich osób możemy wybierać. Wybory proporcjonalne polegają na tym, że wódz wskazuje żołnierzy do wykonywania rozkazów, umieszczając ich na liście w zależności od stopnia poddaństwa– podaje portal Onet.pl. I choć lider zespołu „Piersi” użył w swojej wypowiedzi dość ostrego języka, trudno jest się z nim, przynajmniej w jakiejś części, nie zgodzić.

Są sytuacje, w których niezwykle trudno jest odróżnić czysty populizm od prawdziwej chęci poprawy funkcjonowania państwa. Być może Piotr Duda rzeczywiście ma ochotę z mocnym akcentem wejść do polityki, bądź przynajmniej mieć „jakiś” wpływ na jej wygląd. Pytanie tylko, czy to, co proponuje jest rzeczywiście takie niepoważne i dlaczego innym, którzy już posiadają realną możliwość wpływania na losy polskiego państwa, perspektywa udziału Piotra Dudy w życiu publicznym, a zwłaszcza politycznym, tak bardzo przeszkadza. Czy jest to szeroko pojęta troska o dobro polskiego społeczeństwa, czy może obawa przed nową konkurencją i drżenie o własne interesy. Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Należy popierać programy a nie osoby... należy dyskutować o pożytku programu zamiast osądzać ich twórców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.