Pozycja materiału w rankingach:
Artystka zmarła na zapalenie płuc, w szpitalu w Niemczech. W latach 60. należała do najpopularniejszych polskich piosenkarek. Jej największe przeboje to: "Jedziemy autostopem", "Chłopiec z gitarą" i "Malowana lala".
Artystka zmarła we wtorek, 15 lutego, w szpitalu w Niemczech, gdzie od kilku tygodni leczyła się na zapalenie płuc.Zobacz także:
Artykuły
(744)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(3.49)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Książki, recenzje, legitymacje prasowe, praktyki online. Piszcie: k.olczak@polskapresse.pl lub kolczak@wiadomosci24.pl :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr A. Jeleń 18.02.2011 10:11
Pozostanie w sercach, poprzez swe piosenki...(*)(*)(*)
Damian ☮ Mosz 18.02.2011 08:32
Trudno się nie wzruszyć i nie uronić łezki... Kolejna ikona, symbol polskiej muzyki i pokolenia lat sześćdziesiątych. Kiedy byłem młodszy zazdrościłem tym ludziom że w tak ciekawych czasach żyli. Ja bylem wtedy dzieckiem. A Karin Stanek to jedna z tych o której nigdy nie zapomnimy...
Roman Woźniak 17.02.2011 23:58
Jej piosenek nasłuchałem się na maxa. Koledzy nastawiali pokrętło siły głosu do oporu.
Wolałem Majdaniec ale Karin Stanek miała tyle energii. Smutno.
Maria Goniewicz 17.02.2011 23:48
Karin Stanek była chyba pierwszą pisenkarką w naszym kraju,która zrezygnowała ze statycznego mikrofonu i wprowadziła na estradę ruch. Do tego warkoczyki, spodnie, gitara oraz nieckliwe teksty piosenek. Można by rzec: nie- malowana i nie-lala.I to był największy jej urok.
Anna Koralun 17.02.2011 22:41
Helena Majdaniec, Kasia Sobczyk - teraz Karin Stanek - trzy wokalistki pierwszego polskiego zespołu rockowego, big-beatowego jak sie wtedy mówiło. Smutne to.
Rajmund Czok 17.02.2011 22:28
Pamiętam Karin, poznałem już tuż po szczecińskim festiwalu młodych talentów, wtedy pracowała jako goniec w Bytmoskim Zjednoczeniu Przemysłu Węglowego. W skromnym górniczym mieszkaniu jej rodziców w Bytomiu, przeprowadziłem wtedy z nowo-kreowaną piosenkarką "Młodych Talentów" wywiad dla Trybuny Robotniczej. Karin spotkałem ponownie dopiero w 1994 r. we Frankfurcie/M na występie estradowym. Mimo wieku miała w sobie olbrzymią energię, potrafiła porwać salę. Żyła 64 lata.
Isabella Degen 17.02.2011 22:11
Wielka strata, była symbolem mojej młodości. Podobnie jak Basi kojarzy mi się dżinsami i warkoczykami.
Robert Grzeszczyk 17.02.2011 21:56
Czasami słucham jej piosenek. Są bardzo pogodne. Żywe. Tego nic nie zmieni. Będzie żyć!
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1124)