Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

227 miejsce

Karoshi, czyli spoczywaj w pracy

Pierwsze dochodzenie japońskiego rządu odnośnie problemu "karoshi" (śmierci z przepracowania), wykazało, że ​​pracownicy 12 proc. firm, mają więcej niż 100 godzin nadliczbowych w każdym miesiącu.

mat. ilustr. http://kidapride.com/2016/09/13/country-were-people-work-themselves-to-death/ / Fot. kidapride.comPierwsze dochodzenie japońskiego rządu odnośnie problemu "karoshi" (śmierci z przepracowania) wykazało, że ​​pracownicy 12 proc. firm, mają więcej niż 100 godzin nadliczbowych w każdym miesiącu.

Warunki są tylko nieznacznie lepsze w 23 proc. firm, które ujęto w Białej Księdze. Tam normą jest 80 nadgodzin w miesiącu.

A prawdziwe liczby mogą być jeszcze bardziej szokujące, gdyż tylko 1,743 firmy wyraziły zgodę na udział w badaniu, zaś zapytanie skierowano do 10,000 przedsiębiorstw. Spośród 20,000 pracowników poproszonych o udzielenie informacji, 19,583 odpowiedziało w całości.

W podsumowaniu rocznym, którego koniec przypadł na dzień 31 marca, ministerstwo zdrowia odnotowało 93 przypadki samobójstw i prób samobójczych, gdzie przyczyną było przepracowanie. Niemniej statystyki policji wskazują, że miało miejsce 2,159 samobójstw, które można utożsamiać z problemami związanymi z pracą.

Jednakże aktywiści występujący przeciwko firmom, które zmuszają zatrudnionych do dłuższych godzin pracy - często nieodpłatnie - przyjmują z zadowoleniem raport jako pierwszy pozytywny krok.

"Chciałabym ujrzeć więcej jeszcze bardziej szczegółowych badań co do okoliczności w poszczególnych przypadkach, a które prowadzą do określonych zachowań" - oznajmiła Emiko Teranishi, stojąca na czele Families Dealing with Karoshi (z ang. 'Rodziny Zajmujące się Karoshi' lub 'Rodziny, których Dotyczy Karoshi'). Jej mąż popełnił samobójstwo na skutek przymuszania do dłuższych godzin pracy.

W listopadzie 2014 roku weszło w życie ustawodawstwo, które wymaga od rządu zaprowadzenia działań zapobiegających przypadkom śmierci z przepracowania, w tym samobójstwa. Niestety, wykonywanie prawa jest utrudnione z uwagi na niedostatek kar dla firm, które uchylają się od obowiązujących przepisów.

Statystyki opracowane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Organisation for Economic Co-operation and Development) utrzymują, że ​​przeciętny Japończyk pracuje 33,25 godziny w tygodniu, o jedną godzinę więcej niż przeciętny brytyjski pracownik. Lecz te dane nie uwzględniają choćby nieodpłatnych nadgodzin, które w 12 proc. japońskich firm, urastają do liczby 100 dodatkowych godzin miesięcznie.

Pod japońskim terminem "service overtime" kryją się bezpłatne nadgodziny. Ta specyficzna forma służbowego wymuszenia służalczości jest praktyką przyjętą w korporacjach Kraju Kwitnącej Wiśni z dawien dawna. Jednak upowszechniła się na większą skalę dopiero na początku lat 90., kiedy pęknięcie bańki spekulacyjnej wpędziło japońskich pracowników w rosnące obawy o dalszą przyszłość.

Pewnego rodzaju współsprawstwo i odpowiedzialność ciąży na związkach zawodowych, które zawierają porozumienia z firmami lawirującymi wśród przepisów.


źródło: Telegraph

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A państwo świadczy o obywatelach, czyż nie? ;)
Co sądzić o obywatelach, którzy pracują nieodpłatnie w nadgodzinach 80-100 godzin miesięcznie?

No.. powiedzmy.... inna kultura... ;)

Chociaż... jedna pani lekarz w Plsce niedawno powiedziała, że żeby "się wyżywić", musi pracować na "kilku etatach". Ma kobieta apetyt! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ubogi katalog kar świadczy o państwie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

/Niestety, wykonywanie prawa jest utrudnione z uwagi na niedostatek kar dla firm, które uchylają się od obowiązujących przepisów./

Wiedziałem, że Japończycy cierpią na jakiś niedostatek.
No i proszę - "niedostatek kar" ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.