Pozycja materiału w rankingach:
Szybka jazda na bobslejach, tajemnice Trójkąta Karpackiego, wspaniałe widoki. Zapraszam do Karpacza – miasta u podnóży Śnieżki.
Spacerując po mieście, trudno nie zauważyć największego szczytu Karkonoszy – Śnieżki (1602 m n.p.m.). Ale oprócz podziwiania przepięknej panoramy, na górę warto wdrapać się jeszcze z jednego powodu. W drodze na Śnieżkę, zauważamy sensację grawitacyjną. Samochód osobowy jedzie sam pod górę! Mało tego autokar, jadący przed nami
zamiast jechać w dół, wjeżdża pod górę.
Jak się dowiedziałem, zjawisko nazywane "Trójkątem Bermudzkim Karpacza" próbowano wyjaśnić od wielu lat, ale jak dotąd nikomu się to nie udało. Wokół dziwnego odcinka szosy krąży wiele przypuszczeń, a jedno z nich mówi o istnieniu "tajemniczych sił przyrody".
Kolejką na Kopę...
Kilkadziesiąt metrów od wejścia do Karkonoskiego Parku Narodowego znajduje się budynek kolei na górę Kopę. Ale zanim na nią wjedziemy, trzeba odczekać dłuższą chwilę w kolejce. Ciewrpliwość
się opłaci, bo piętnastominutowa
podróż na szczyt dostarcza niesamowitych wrażeń. Iglaste drzewa, porastające
wzgórze, pomału odsłaniają panoramę okolicy. Ale to dopiero przedsmak tego, co czeka nas na samym szczycie.
Większość turystów zachwycona widokami z Kopy, udaje się pieszo na szczyt Śnieżki. Stąd już niedaleko do celu, bowiem wejście trwa około 40 minut. Najpierw droga wiedzie równą, lekką trasą, później ścieżka się rozwidla. Osobom o dobrej kondycji polcam tę, wiodącą stromym zygzakiem na szczyt. Mniej wytrwali turyści do wybou maja drugi szlak – szeroki, oplatający górę wokół.
Na szczycie niespodzianka: zamiast upału, powiewa lekko chłodny wiatr. Z góry widać piękną panoramę – z jednej na stronę polską, z drugiej na czeską stronę. Na Śnieżkę prowadzi
bezpośrednio kolejka krzesełkowa z Czech.
Na szczycie Śnieżki znajduje się jeden ze słynnych, polskich Instytutów Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Na to wysokogórskie obserwatorium za niewielką opłatą można wejść, by z jeszcze większej wysokości móc oglądać widok Karkonoszy.
Harley Davidson też kocha Karpacz
W weekend miasto zacieśnia się od turystów.
Na sobotnie popołudnie zaplanowano paradę harleyowców. Na chodnikach pełno jest zaparkowanych Harley Davidson’ów z europejskimi rejestracjami, głównie z Niemiec i Holandii. Ale największe
wrażenie na turystach i mieszkańcach miasta zrobiła legia przejeżdżająych kilkuset motocyklistów. „Jeszcze więcej ich, jak przed rokiem” – słychać komentarze mieszkańców.
Po przejeździe parady nie zabrakło innych atrakcji. Na zatłoczonym chodniku ujawniła się zagraniczna rodzina cyrkowców przedstawiająca ciekawe widowisko. Nawet dzieci umiały przyciągnąć tłum, ukazując swoje sztuczki.
Pogoda dopisała przez cały pobyt. Przyznam, że było aż za gorąco, ale w końcu to lato. Tym, którzy jeszcze planują wakacyjny wyjazd, polecam wizytę w Karpaczu.
Fotograficzne wspomnienia Tomasza Sawczuka z pobytu w Karpaczu






Zobacz także:
Artykuły
(25)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 104 | Miejscowość: Dębica | Kraj: Polska
O mnie: -
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ania Kania 01.08.2006 13:40
Winszuję wspaniałego artykułu i fotek!!!!!!!
Kamil Świętoń 31.07.2006 17:43
Także polecam wszystkim wyprawę w Karkonosze
Michał Zielonka 29.07.2006 12:35
Byłem niedawno w Samotni, niesamowite wrażenia z Karpacza:)
Kamil Świętoń 29.07.2006 08:22
WOW, ale komentarzy. Mieszkam na Podkarpaciu, ale w Bieszczadach nie byłem. Za to wolałem się wybrać na całkiem drugi koniec Polski i opłacało się. W Tatrach byłem co prawda kilka razy, ale Giewonta, ani Rys jeszcze nei zdobyłem...
Agata Ślusarczyk 28.07.2006 23:38
Giewont polecam:) Na sam szczyt wchodzi się co prawda po łańcuchach, ale widoki są bajeczne....
PS. Nie polecam wspinać się tam w sezonie – tabuny turystów:((
Tomasz Sawczuk 28.07.2006 23:29
No Rysów jeszcze nie. Przyznam się, że nawet na Giewoncie nie byłem. Ale tam jest tyle do zobaczenia, a w dodatku sama przyjemność chodzenia, że nie żałuję - i tak jeszcze tam wiele razy wrócę :).
Agata Ślusarczyk 28.07.2006 23:18
A zaliczyłeś już Rysy?
PS. dla wszystkich, którym daleko w Bieszczady zrobie specjalna relacje (planuje tam spedzic urlop)
Tomasz Sawczuk 28.07.2006 23:11
Ja też akurat w Bieszczadach nigdy nie byłem, ale uwielbiam góry. Tylko w tym roku jakoś tak morze wyszło ;). A szczególnie Zakopane - po Tatrach mogę chodzić bez końca - kiedyś trzeba tam będzie postawić domek ;).
Jolanta Paczkowska 28.07.2006 23:03
Agata :-) Zazdroszczę Ci tych Bieszczad, dla mnie to trochę daleko.
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)