Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

160742 miejsce

Karta ICE dba o nasze życie

Kiedy jesteśmy w potrzebie - ulegliśmy wypadkowi, nie pamiętamy swoich danych osobowych, a telefon się rozładował - warto mieć przy sobie kartę ICE, która niejednokrotnie ratowała ludzi z opresji.

Plakat / Fot. Materiały organizatoraICE (z ang. in case of emergency, czyli w nagłym przypadku) jest to skrót, który informuje, do kogo powinni zadzwonić ratownicy pogotowia w nagłym przypadku.

Jest to karta wielkości wizytówki, na której wpisujemy: imię, nazwisko i numer kontaktowy do trzech bliskich nam osób. Jednakże ważne jest, abym te osoby posiadały niezbędne informacje na temat stanu zdrowia posiadacza karty, żeby wiedziały na co chorował, jakie bierze leki itp.

Drugą formą, jaką się również stosuje, jest wpisanie w książce telefonicznej naszego telefonu komórkowego kontaktu ICE. Wpisujemy numer telefonu wybranej osoby, oznaczając ją jako np. ICE 1, ICE 2…

W Warszawie pod honorowym patronatem Prezydenta m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz - Waltz rozpoczęła się akcja informacyjna dotyczącą programu ICE. Od kilku dni w niektórych autobusach i tramwajach komunikacji miejskiej można zobaczyć plakaty, informujące o tym, jak dużą rolę może odegrać specjalny numer zapisany w telefonie komórkowym.

Akcja jest bardzo ważna i przydatna. Dzięki niej łatwiej jest o informacje i kontakt w przypadku np. zgubienia się dziecka czy zaniku pamięci.

Kartę można nabyć w oddziałach PCK i w e-sklepie na www.pck.pl. Wystarczy kupić zdrapkę ze specjalnym kodem, za pomocą, którego trzeba się zalogować na ww. stronie i wpisać swoje dane oraz numery telefonów do trzech bliskich osób. Plastikową kartę otrzymamy pocztą. Koszt karty drukowanej to 5 zł. W sprzedaży jest już także karta do własnoręcznego wypełnienia, jej cena to tylko 3,50 zł.

Życie jest bezcenne. Dlatego też warto przeznaczyć małą kwotę chociażby po to, aby w chwili wypadku ktoś mógł udzielić nam potrzebnej pomocy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

niestety jest tylko mały problem z nastawieniem naszego spoleczeństwa do służb ratowniczych.
Lekarz, strażak czy policjant wyciągający telefon lub portfel z kieszeni poszkodowanego, przez gapiów zaraz zostanie posądzony o złodziejstwo. W dobie telefonów komórkowych z aparatem fotograficznym takie zdjęcie moment znajdzie się na łamach "prasy" takiej jak FAKT z nagłówkiem "ZGROZA!! Ratownicy okradają ofiary wypadków"

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ właśnie dziś zauważyłam taki plakat . Dobrze że poruszyłaś temat. To fajna akcja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.