Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Ludzie > Kartka pocztowa z Przemyśla do Legnicy doszła po 40 latach

Pozycja materiału w rankingach:

17636 miejsce

Dział: Ludzie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Kartka pocztowa z Przemyśla do Legnicy doszła po 40 latach

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • 2006-10-17 12:51
  • Odsłon: 7499
  • Komentarzy: 7

Z Przemyśla do Legnicy jedzie się samochodem około 8 godzin. Z postojem na obiad. Pocztówka, którą syn wysłał do rodziców z przeprosinami, potrzebowała na pokonanie tej trasy aż czterech dziesięcioleci.

Mieczysława Lewczuk z Legnicy była zdumiona, kiedy zobaczyła kartkę, którą jej brat wysłał do rodziców kilkadziesiąt lat temu. fot. PIOTR KRZYŻANOWSKIByłem bardzo zaskoczony! Ale nie mam pretensji do poczty. W końcu stanęli na wysokości zadania i 40 groszy, które zainwestowałem w 1966 roku w znaczek, nie zostało wyrzucone w błoto – śmieje się Zygmunt Kubiczak, nadawca pocztówki.
Na kartce, która mimo bardzo długiej podróży zachowała się w dobrym stanie, widnieje pałac Lubomirskich. Opisany na odwrocie m.in. w języku rosyjskim. Na kartce syn napisał do rodziców: „W domu będę 11. Przepraszam za wszystkie przykrości z mojej strony. Jestem u kolegi w Przemyślu. Zygmunt.” Nad treścią dodał: 3. VIII. 66 rok. Taka sama data jest na stemplu pocztowym.

Rodzice nie doczekali


Pan Zygmunt, gdy ją wysyłał, miał 20 lat. – Byłem jeszcze kawalerem, kiedy to było? – łapie się za głowę. Dziś ma 60 lat. – Całe życie byłem marynarzem. Dokładnie 40 lat, czyli tyle, ile trwała podróż kartki. Gdy ją wysyłałem, pływałem na moim pierwszym, po ukończeniu szkoły morskiej, statku – wspomina pan Zygmunt. Czym wtedy uraził rodziców? Tego, niestety, nie pamięta. – Ciągle pływałem i ciągle nie było mnie w domu. Do rodziny wysłałem w życiu tysiące pocztówek, z całego świata. Nie pamiętam każdej. Ale sprawę z rodzicami napewno wtedy wyjaśniłem, po powrocie do domu – uśmiecha się. I dobrze, bo mama i tato pocztówki niestety nie doczekali. Ojciec pana Zygmunta zmarł w 68 roku (2 lata po wysłaniu kartki), mama w 90 roku (24 lata po nadaniu pocztówki).

Cudem odnaleziona


Kartka pocztowa dotarła kilka dni temu do mieszkającej w Legnicy siostry pana Zygmunta. I to tylko dzięki uprzejmości dawnych sąsiadów, bo na dzisiejszej ul. Piastowskiej (w 66 roku Piastowej), dokąd jest adresowana, nikt z rodziny Kubiczaków dawno już nie mieszka. – Znalazła ją w skrzynce pocztowej lokatorka, która mieszka pod dawnym adresem naszych rodziców opowiada Mieczysława Lewczuk, rok młodsza siostra pana Zygmunta. – Numer się zgadzał, ale nie kojarzyła nazwiska, więc zaniosła pocztówkę do sąsiadki od lat mieszkającej w naszej dawnej kamienicy. I dopiero ta sąsiadka skontaktowała się ze mną i pocztówkę oddała – dodaje pani Mieczysława.
Zadzwoniła z tą sensacją do brata i oboje nie mogli się nadziwić, jak to się mogło stać.

Do dziś trudno im w to uwierzyć. – Gdy brat wysyłał kartkę, miałam 19 lat! 3 dni po jej nadaniu rozpoczęłam pierwszą w życiu pracę, w ówczesnym Banku Rolnym – wspomina. – Ta karta podróżowała przez większą część mojego życia. Szła, gdy wychodziłam za mąż. Gdy urodziłam dziecko (4 lata po nadaniu kartki). Gdy zginął w wypadku mój mąż (10 lat po nadaniu kartki). Szła, gdy zmieniałam pracę, gdy się przeprowadzałam. Kartka spokojnie była w drodze, gdy w Polsce upadał komunizm, gdy była powódź stulecia, gdy do kraju przyjeżdżał papież Jan Paweł II – wylicza pani Mieczysława.

Honorowa do kolekcji


Panu Zygmuntowi też łza się w oku kręci. – Zdążyłem ożenić się, wychować i wykształcić dwójkę dzieci, przepłynąć świat na statkach, przeżyć ciężką operację na serce, pójść na emeryturę. A kartka szła! – uśmiecha się. Tak się składa, że pan Zygmunt jest kolekcjonerem kartek pocztowych. Ma ich kilka tysięcy, z każdego miejsca na świecie, które jako marynarz odwiedził. – Ale teraz ta pocztówka zajmie honorowe miejsce w mojej kolekcji zapowiada.

Polski rekord


Przesłaliśmy fotografię kartki Poczcie Polskiej. – Ostatnio słyszałem doniesienia ze świata o przesyłce, która docierała przez 60 lat. Ale w Polsce ta pocztówka z Przemyśla do Legnicy to najprawdopodobniej rekord – przyznaje Radosław Kaźmierski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej.

Pocztowcy nie są w stanie dziś powiedzieć, jakie były losy pocztówki przez 40 lat. – Nie badaliśmy tego. Sądzę, że kartka mogła utknąć gdzieś w urzędzie pocztowym czy sortowni i przeleżeć tam, schowana, przez te wszystkie lata. Teraz się odnalazła i została doręczona – mówi Kaźmierski. – Na usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że największym operatorom na świecie zdarzają się takie przypadki. Poczta Polska obsługuje rocznie kilka miliardów przesyłek, przy takiej ilości niełatwo dopilnować losu każdej. Chciałem przeprosić za sytuację i obiecać, że zastanowimy się, w jaki oficjalny sposób przeprosić państwa z Legnicy i udowodnić, że naprawdę zależy nam na naszych klientach – dodaje.

Drodzy Czytelnicy. Przeżyliście podobną historię. Wasze listy, paczki albo kartki szyły miesiącami albo latami do adresata. Czekamy na Wasze komentarze.

Edyta Golisz - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Zobacz także:


Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Marek Penerito

Marek Penerito 01.04.2012 18:50

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Moj komentarz szedl 6 lat, tez kawal czasu..

Komentarz został ukrytyrozwiń
G71

G71 28.12.2010 19:15

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 32

A LISTONOSZ BYŁ PIJANY JAK WRZUCAŁ KARTKĘ , NA PEWNO BRĄZOWA ZE STAROŚCI A ZNACZEK BYŁ KOMUNISTYCZNY I NIE ZAUWAŻYŁ.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 17.10.2006 21:02

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 30

A gdybym dzisiaj wrzucil moją dawno otrzymaną widokówkę do sąsiadów skrzynki? Jutro byłaby afera, że Poczta Polska dała ciała... Nie sądzę, aby tak bylo, ale przecież można tak zrobić, nieprawdaż? Inaczej - z punktu widzenia prawa, nie można udowodnić, że kartka wędrowała tyle lat po świecie poczty...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 17.10.2006 19:51

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 38

Podziwiać, że w ogóle doszła... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patryk Latacz 17.10.2006 15:53

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 38

Kompletnie nie rozumiem jak to się stało. 40 lat leżała gdzieś w sortowni, czy coś w tym stylu? I nagle się znalazła? Ciekawe. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sebastian Prus 17.10.2006 15:20

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 35

O tak. Poczta Polska niby się poprawiła, ale o takim numerze to jeszcze nie słyszałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Olejniczak 17.10.2006 14:25

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 33

Brawa dla Poczty Polskiej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.