Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36170 miejsce

Kartka z dziennika, czyli wakacje z PKP

Ceny biletów rosną wraz z czasem spędzonym w pociągu na danej trasie. Może właśnie o to chodzi? Nie płacimy już za przejazd, ale za możliwość przebywania w odnowionych składach.

SMS od przyjaciela, który zainspirował mnie do napisania tego tekstu: "Gdzieś między Poznaniem a Krakowem. Podróż zdaje się nie mieć końca. Jestem już wyczerpany i tracę powoli nadzieję. Kończą mi się zapasy pożywienia i wody. Wokół nieznajomi ludzie, a każdy na każdego patrzy wilkiem. Bateria w notatniku pada - w pobliżu brak jakiegokolwiek źródła energii. Kończę dzisiejszy wpis nie wiedząc, co czeka mnie jutro, czy dane mi będzie zapisać jeszcze jakąś myśl...".

3 lipca 2009 roku, Dworzec PKP Kraków Główny, godzina 9.30. Kasa biletowa


Wąż wagonów / Fot. Livia KolanJak co roku, wakacje zaskoczyły Polskie Koleje Państwowe. Już w środę 1 lipca zabrakło miejsc w drugiej klasie pociągu ekspresowego relacji Kraków Główny - Kołobrzeg. W pierwszej klasie zniżki studenckie nie obowiązują, bo przecież studenci pierwszą klasą nie jeżdżą. Chyba, że nie mają innego wyjścia. Ja nie mam, więc płaczę i płacę, po odjęciu 26 proc. zniżki przysługującej mi ze względu na wiek, 117 zł za bilet do Gdańska. Po wyczerpującej sesji, czas wrócić do domu...

Stacja Kraków Główny, godzina 10, ekspres relacji Kraków Główny- Kołobrzeg


Pociąg wypełniony po brzegi. W wagonach klasy pierwszej trochę więcej miejsca i klimatyzacja. Dzięki temu, że rano była burza i trochę się ochłodziło (do ok. 20 stopni), nie muszę sprawdzać czy działa.

Gdzieś w polu, godzina 10.28
28 minut podróży i pierwszy postój. Kiedy zaczynałam studiować w Krakowie dwa lata temu, podróż z Gdańska do Krakowa trwała ok. 7 godzin. 4 czerwca 2009 w domu byłam po prawie 9 godzinach spędzonych w pociągu. Należy zaznaczyć, że korzystam wyłącznie z pociągów Ex i IC, ponieważ pociąg pospieszny pokonuje tę samą trasę planowo w ponad 10 godzin, a trzeba liczyć się z tym, że będzie opóźniony. Planowany przyjazd do Trójmiasta - godzina 18.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

http://www.alert24.pl/alert24/1,84880,6934433,Podroz_z_Kolobrzegu_do_Krakowa_jak_ze_zlego_snu.html ten sam pociąg tylko tym razem z Kołobrzegu do Krakowa, inna data, ten sam problem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

to i tak szczęscie ze niecała godzina opóźnienia na 9-godzinnej trasie. Myślę, że błędem było wracać od razu w na początku Wakacji. Trzeba było poczekać tydzien az wszyscy pojadą i luźnym, w II klasie, pociągiem wrócić spokojnie do domu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6834160,Ekspres_jedzie_wolniej__bo_musi_dluzej_hamowac.html?skad=rss

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też wolę PKS...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytam takie teksty i szczerze się ciesze, że w moją okolicę łatwiej dojechać PKSem niż PKP. Wprawdzie z autobusami też bywają różne zabawne przekręty, ale to nic w porównaniu z PKP. Jeśli kupić bilet odpowiednio wcześniej pozostaje już tylko wepchnąć się na miejsce i przespać kilka godzin.
A może to tylko ja mam tak fajne połączenie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

o PKP IC to smialo moznaby niejedna ksiazke napisac. Ja kilka razy w miesiacu jezdze IC na trasie Radomsko-Krakow-Radomsko.Odleglosc miedzy miastami to tylko 170km. Do 1.01.2009 pociag pospieszny z Radomska do Krakowa jechal 2h 55min po pierwszym stycznia poza podwyzka biletu z 32 zl na 36 zl PKP IC uszczesliwilo mnie wydluzeniem podrozy: 3h24 min! pomijam fakt ze pociag ktorym tak sobie jezdze liczy 6 wagonow.Trzy wagony 2 klasy jeden 1 klasy oraz wars. scisk , brak klimatyzacji niesamowity podobnie jak autorka opisala w tym artykule. Przejezdzam przes kilka stacji :Czestochowa, Myszkow, Zawiercie, Dabrowa Gornicza, Sosnowiec, Jaworzno, Trzebinia i jak patrze na te wszytskie szare, brudne stacje pamietajace jeszczee PRL to jest mi wstyd ze za 3 lata moze ta sama trasa beda jechac kibice z Europy i zobacza takie rzeczy ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może w takim razie ktoś mnie uświadomi czym (poza ceną) miała się różnić klasa I od klasy II? W opisie tego konkretnego pociągu na stronie PKP IC jest napisane:"W wagonach 2 klasy przedziały 6-cio miejscowe." W pierwszej też były przedziały 6-cio miejscowe. Zresztą... pierwsza klasa Ex w tym wypadku wyglądała dokładnie tak samo jak II klasa IC. Tylko, że w II klasie IC działa klimatyzacja i bilety wychodzą taniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałem zauważyć, że Ekspresy nie mają ustawowo klimatyzacji :)
Klimatyzacja jest standardem w pociągach klasy InterCity.
To tak z ciekawostek, gdy wybieramy połączenie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutna rzeczywistość podróży PKP.
Chyba każdy może w tym temacie napisać tomy, jak to super jeździ się pociągiem.
W dzisiejszych czasach to już tylko został "Pies, który lubi jeździć koleją".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.