Pozycja materiału w rankingach:
Jedna z kasjerek w Auchan zapaliła światełko, ponieważ zachciało jej się iść do toalety. W takiej sytuacji powinna zastąpić ją tzw. liniowa. O dziwo, żadna z kilku takich osób nie widziała sygnalizacji ze strony kasjerki, która w końcu nie wytrzymała i oddała mocz pod siebie… Ze strachu przed konsekwencjami pozostała na swoim miejscu pracy za wszelką cenę!

Mimo wszystko, nawet w święta Bożego Narodzenia nie zawsze potrafimy zachować się przyzwoicie i ze zrozumieniem dla innych. Przed tymi świętami związki zawodowe apelowały o nie robienie zakupów w Wigilię, po to, żeby pracownicy sklepów, w szczególności hipermarketów mieli trochę więcej swobody. W dużej mierzę mam tu na myśli kobiety, które są w większości domów gospodyniami i to na ich barkach spoczywa trud przygotowania wigilijnej wieczerzy.
Na całe szczęście całą sytuację zaobserwował jeden z klientów, który oburzony zrobił zdjęcie (od pasa w dół) kasjerki swoim telefonem i udał się do Punktu Obsługi Klienta (akurat tam miał najbliżej), gdzie nie przebierając w słowach nazwał takie postępowanie z pracownikami. ''niewolnictwo'', ''obóz pracy'' to najłagodniejsze określenia jakich użył. Jak może dojść do takiego upodlenia człowieka? W imię czego? Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 28 | Miejscowość: Leszno | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Na Nan 09.08.2011 07:56
Współczuję tej kobiecie. Sama pracowałam w Auchan jako kasjerka. Kasjerki pracowały tam na 3/4 etatu czyli wychodzi 6 godzin dziennie. Żeby kasjerka nie miała przerwy menadżerowie ustalają takie godziny pracy np. 5 godzin 45 minut, to nic że zanim zdąży się rozliczyć to mija czasem 6 godzin. A potem dają np. 6:45, 7:45 i jedną przerwę w tym 15 minut. A z toaletami to jest normalnie cyrk w tych marketach, żeby kasjerka mogła normalnie wyjść na te 5 minut....Jak nie ma jej kto zastąpić to niestety zostaje siedzieć na stanowisku jak ta dziewczyna bo samej przecież nie można zamknąć kasy i wyjść jak jest kolejka....Musi to zrobić liniowa lub ochroniarz. A w takiej sytuacji to powinna nawet przyjść menadżerka i zastąpić...światełka nikt nie zauważył...w tym Auchan to oprócz światełek powinny być też telefony czy jakaś dodatkowa sygnalizacja np. żeby koło liniowej były światełka odpowiadające poszczególnym kasom.
pracownik 02.02.2011 13:29
Tak to jest jak góra nigdy nie pracowała na niskich stanowiskach i nie ma realnego pojęcia o tej pracy i tylko stawia coraz bardziej wygórowane wymagania i zero zrozumienia a jeśli pracowali to teraz odgrywaja się. LUDZIE OPAMIETAJCIE SIĘ! MINIMIUM DOBREJ WOLI, ZROZUMIENIA! A nie tylko mobbing, wrzaski i sterowanie ludzmi poprzez budowanie strachu czy konfliktu wśród pracowników tak szeroko wpajany kierownictwu na szkoleniach! Wszyscy jesteśmu ludzmi!
Kasjer 04.01.2011 23:17
Panie @ Kazimierz Kolebuk - pracuję w Auchan Katowice od 3 lat, na stanowisku kasjer. W umowie moze i nie ma ZAKAZ OPUSZCZANIA KASY, ale jest jasno sprecyzowane, że kasjer musi ściśle przestrzegać obowiązujących go procedur kasjerski Regulaminu Auchan. W takim oto regulaminie widnieje co? (a kuku! :) jedna z procedur Auchan - Bez uprzedniego powiadomienia przełożonego i uzyskania zgody na opuszczenie stanowiska kasowego kasjer nie może opuścić swojego stanowiska pracy ze względu na pozostawianą ilość gotówki w kasie. Każde naruszenie jakichkolwiek procedur wiąże się z wypowiedzeniem umowy o pracę bądź ukaranie kasjera karą nagany. - nawet jeżeli umierasz na tej kasie i mdlejesz - musisz wezwać tzw liniowa badz menegera i wtedy bez problemu uzyskujesz taka zgode. Kasjerka poprostu no nie miala tyle szczescia bo i u nas też zdarza się ze liniowe sa na kasie 29 i np musialy udac się do POKU SORRY ale z poku migające światełko np z kasy 62 nie da sie tak łatwo zauważyć z 2 konca sklepu i sie czeka wtedy długo a przebiec cały taki sklep tez nie łatwo. A co do procedur to wiem co mówię bo też nałożono mi naganę pracowniczą na rok za naruszenie 1 z procedur - ale tu przyznaje to była moja wina.
Maria 04.01.2011 08:55
Polacy Polakom zgotowali ten los.Jesteśmy dobrzy w pastwieniu się nad drugimi i jesteśmy narodem katolickim ,a to ciekawe?
pracownik 01.01.2011 21:02
Jestem wieloletnim pracownikiem tego marketu.Człowiek haruje jak wół za psie pieniądze.Żadnych wyróżnień tylko podła krytyka ze strony przełożonych .Związki zawodowe ,wszelkie kontrole wielka ściema.
pracownik 31.12.2010 19:37
JA TEZ JESTEM KASJERKA TEGO SKLEPU PANI RZECZNIK CHYBA JESZCZE NIGDY NIE BYLA W TYM SKLEPIE CHYBA I NIE WIE JAK TO WSZYSTKO SIE ODBYWA TO JEST POPROSTU MASAKRA WYSYLAJA NA PRZERWY PO DWOCH GODZINACH A POZNIEJ SIE SIEDZI 6 GODZIN CIAGLE I SIE TLUMACZA ZE ONI TAK MOGA BO IM MENAGER TAK KAZAL KASJEZY SA ROWNIEZ WYKORZYSTYWANI DO SPRZATANIA I MYCIA KAS NA KOLANACH JAK SERWIS SPRZATAJACY A MENAGEROWIE CHODZA SOBIE Z ZALOZONYMI I CZYSTYMI REKAMI
pracownik 31.12.2010 09:28
Dlaczego kasjerce nie umożliwiono skorzystania z toalety? Rzecznik sieci Auchan Dorota Patejko o sprawie słyszała, ale twierdzi, że było inaczej; Kasjerka nie wysłała nadmiaru pieniędzy, który miała w kasie. Tak się tym zdenerwowała, że po prostu się zmoczyła. To taka reakcja na stres. Choroba wyjaśnia Patejko.
Rzeczniczka sieci dodaje, że nie wyobraża sobie sytuacji, gdy menedżer nie reaguje na sygnał lampki. Jeśli by tak się zdarzyło, firma na pewno wyciągnęłaby wobec niego konsekwencje; tłumaczy.
tak sie tlumacza i klamia wladze tego dziadostwa...ciekawe ze 19-letnia kobieta moze miec problem z nietrzymaniem moczu...po prostu masakra...i jak zwykle nikt nie poniesie konsekwencji i dalej beda udawac ze nic sie nie stalo...gdyby nie ten klient to pewnie wogole nikt by nic nie wiedzial...
pracownik 31.12.2010 09:16
ludzie prawda jest taka,ze winne za to wszystko ponosza przelozeni,ktorzy wymagaja od pracownikow,a sami nic nie robia...pracuje niestety w tym markecie wiec wiem...a klienci owszem reakcja tego pana byla prawidlowa,a ta kobieta byla bardzo mloda i niedlugo pracowala,wiec nie wiedziala jak ma sie zachowac...stare kasjerka po prostu opuscila by stanowisko pracy i pewnie byla by zmieszana z blotem przez klientow i przelozonych...takie sa realia...Moj maly apel jest taki...ludzie jak przychodzicie na zakupy do hipermarketu to choc wy nie wyzywajcie sie na pracownikach...bo niestety najgorsi sa ci po ktorych raczej bysmy sie tego nie spodziewali ...(panowie w garniturkach i panie w futrach..tzw.damusie)...
Roman Pawlikowski 31.12.2010 00:08
Do póki będziemy przyzwalać na mobbing w pracy, tak długo to zjawisko będzie istnieć.
Druga sprawa to klienci którzy żądają szybkiej, sprawnej i niczym nie zakłóconej obsługi.
Gdyby kasjerka, pomimo braku zastępstwa wstała i powiedziała ludziom w kolejce " przepraszam państwa, ale muszę skorzystać z toalety a nie ma mnie kto zastąpić, proszę poczekać lub skorzystać z innej kasy" , założę się że padły by komentarze typu," no też nie miała kiedy iść, ja tu stoję już ....... .
Tak, tak, to też trochę nasza wina. Nasza, klientów.
Tadeusz Zając 29.12.2010 19:01
Rozum jest po to, by go właściwie używać :)
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +308)