Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8945 miejsce

Kąśna: Fourmalina w dworku Paderewskiego

Koncert czterech muzyków z zespołu Fourmalina zgromadził liczną widownię w stodole koncertowej przy dworku Paderewskiego w Kąśnej Dolnej.

Zespół "Fourmalina" podczas koncertu w Kąśnej Dolnej / Fot. Kamil WszołekNiestety zgromadzeni nie usłyszeli gry Tytusa Wojnowicza – jednego z założycieli Fourmaliny, gdyż znany muzyk uległ wypadkowi na motocyklu. Jednak dzięki współczesnej technice udało mu się zająć konferansjerką. Tytus Wojnowicz kontaktując się telefonicznie ze zgromadzonymi w zabawny sposób opowiadał anegdoty muzyczne i filmowe, nawiązując przy tym do instrumentalistów związanych z zespołem. Podczas niedzielnego koncertu, Tytusa Wojnowicza
zastąpił na oboju Sebastian Aleksandrowicz. Pozostali muzycy to: Grzegorz Lalek - skrzypce, Klaudiusz Baran - akordeon, Sebastian Wypych - kontrabas. Ta różnorodność instrumentów w całościowej harmonii prezentuje się niepowtarzalnie, a muzyków ponadto łączy wspólna pasja wykonywania muzyki spoza żelaznego repertuaru filharmonii.

I tak było tym razem. Na koncercie artyści zaprezentowali znane muzyczne tematy z filmów we własnych aranżacjach. Muzyką namalowali obrazy przebojów światowego kina. Przenieśli melomanów do lasu Sherwood, by spotkać Robin Hooda i w rytmie "Różowej Pantery" Henry'ego Manciniego spróbować swoich sił w dyskretnym skradaniu się przez rzeczywistość. Nie zabrakło także bajek, które dzięki muzyce przewijały się przed oczami słuchających. Na koniec rozbrzmiały dźwięki ognistego "Libertanga" Astora Piazzolli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.