Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49069 miejsce

"Kasper team" wrzuca wyższy bieg!

Wisła Kraków znów zwycięska. Tym razem na trudnym terenie w Bytomiu Wiślacy odprawili tamtejszą Polonię.

 / Fot. Jacek Bednarczyk /PAPWiadomo, trener Kasperczak to nie cudotwórca i diametralnie gry Wisły odmienić z dnia na dzień nie mógł. Jednak w przeciwieństwie do równie dobrego szkoleniowca- Skorży, pan Henryk ma wielki autorytet, równie wielkie doświadczenie, europejsko- afrykańskie sukcesy za sobą, a może również przed, mówi to co mu się podoba. Potrafi też dotrzeć do piłkarzy z Krakowa, a dokładniej do ich głów, przynajmniej tak to obecnie wygląda. Zresztą Patryk Małecki po meczu z Polonią stwierdził, że Wisłą wreszcie jest drużyną, kolektywem... A ostatnimi czasy było z tym bardzo ciężko.

Progres w lidze

Fakt faktem, Wisła nie zagrała wczoraj jakiegoś wyjątkowo pięknego widowiska. Aczkolwiek była w miarę skuteczna i grała "z zębem". A przecież jeszcze jakiś czas temu, za kadencji pana Skorży zwycięstwo krakowian nad Polonią w Bytomiu wcale nie byłoby takie pewne. Piłkarze grali słabo, brakowało w ich grze czegoś takiego jak walka, wiara, którą tracili z meczu na mecz poprzez słabe występy czy skuteczność, której właściwie nawet nie było (wiosenne mecze z Bełchatowem czy Arką). Maciej Skorża według mnie w Krakowie zwyczajnie się wypalił.

Kasperczak vs Skorża


Co bardzo ważne, Kasperczak potrafił nieco stopić żelazny, wyjściowy skład Wisły. Bardzo mi się spodobało, że zamienił Piotrka Brożka z Juniorem Diazem pozycjami (Brożek jako lewy pomocnik, Diaz lewy obrońca). Posadził na ławce słabiej grającego Kirma, czy zaczął stawiać na młodych (Burliga, a wkrótce, jak zapowiedział oficjalnie także Mączyński). U niego nie ma pewniaków, tak jak u Skorży, u niego każdy ma szansę (tak to widzę obecnie). To duży plus, bo jest rotacja.

Porównując, jego poprzednik miał swój stały skład i niestety nie wierzył zbytnio w młodych (choć jak sam przyznał miał zacząć częściej wystawiać do gry, nie do wiatru wspomnianego Mączyńskiego). Piłkarze jakby przestawali mu ostatnio ufać, być może z racji jego młodego wieku, z racji ostatnich niepowodzeń w lidze, z racji klęski w pucharach z Levadią...

Dobrze się więc stało, że najzdolniejszego trenera młodego pokolenia w Polsce (Skorża), zastąpił "stary wyjadacz" (Kasperczak), ostatnio bez sukcesów, ale za to z bogatą przeszłością, także tą wiślacką przecież. Brzmi trochę irracjonalnie, ale to prawda - Kasperczak był najciekawszym i najlepszym kandydatem na nowego trenera Wisły, co potwierdza wynikami, które już nie są takie złe, a takie były jeszcze do niedawna... (bilans: 4 mecze- 2 zwycięstwa- remis- porażka).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.