Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184255 miejsce

Kasy fiskalne dla lekarzy

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-19 10:39

Wiceminister zdrowia Bolesław Piecha chce od przyszłego roku wprowadzić kasy fiskalne w prywatnych gabinetach lekarskich. Jego zdaniem, skorzystają na tym pacjenci, którzy będą mogli odliczyć wydatki na leakrza od podatku.

Fot. APP Pawet Trzciński z biura prasowego resortu zdrowia zastrzega, że sprawa nie została jeszcze ustalona z Ministerstwem Finansów, do którego należy decyzja, ale pomysł poszedł w świat i poruszył środowisko medyczne. – Każda wizyta u lekarza i tak musi być rejestrowana, bo wypisujemy recepty, których wydawanie musi mieć uzasadnienie w karcie choroby. To druki ścisłego zarachowania, oznakowane kodem kreskowym – mówi doktor Dorota Leśniewska–Kryńska, zastępca ordynatora oddziału wewnętrznego szpitala im. Sonnenberga w Łodzi, która prowadzi gabinet lekarski. – Nieustannie jesteśmy więc kontrolowani przez NFZ, nadzór farmaceutyczny i ZUS.

W naszym regionie jest około 5 tysięcy prywatnych gabinetów lekarskich, w tym 2 tys. dentystycznych. Dla wielu lekarzy prywatna praktyka to jedyne źródło utrzymania. Podkreślają, że pomysł ministerstwa narazi ich na dodatkowy wydatek, bo kasa fiskalna kosztuje ponad 2 tys. zł.

– Kasy nie zlikwidują szarej strefy, póki chorzy będą czekać w długich kolejkach do specjalistów i na operacje w szpitalach - twierdzi Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. – Nie zmniejszą też kosztów, jakie chorzy ponoszą, lecząc się w prywatnych gabinetach. A 380 złotych, które mogliby odpisać rocznie od podatku, wielu zostawia w aptece w ciągu miesiąca.

Maria Cielecka, emerytka z Łodzi, twierdzi jednak, że możliwość odpisania 380 zł miałaby dla niej duże znaczenie. – Dostaję 600 złotych emerytury, a ponad sto złotych miesięcznie wydaję na leki.

Wprowadzenie kas fiskalnych dla lekarzy popierają przedstawiciele tych grup zawodowych, które już musiały je zainstalować. – Jak wszyscy, to wszyscy - komentuje Anna Balińska, właścicielka zakładu fryzjerskiego w Łodzi.

Politycy są sceptyczni. – Moim zdaniem, nie uda się tego wprowadzić w przyszłym roku, bo Ministerstwo Finansów nie jest na to przygotowane – mówi Elżbieta Radziszewska, posłanka PO. – Myślę, że pomysł ma związek ze zbliżającymi się wyborami, a nie faktycznym zamiarem wprowadzenia go w życie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

no tak - zaczyna się urawniłowka. Nie jestem za tym, żeby lekarze czuli się prześladowani. Nie mogę natomiast zrozumieć pewnego uprzywilejowania tej grupy zawodowej. Wystrajkowali ostatnio podwyżki. Inni nie mogą zastrajkować i... wystrajkować.
Byłęm wczoraj z kuzynem na wszyciu esperalu. Lekarz wziął 250 bez rachubku. W kolejce czekało podobnych kuzynowi 3 delikwentów. Razem tysiąc. To apropos lekarskiej biedy, bo rozumiem, że są to przychody nieopodatkowane. Tak już jest, że rząd chętnie zapuszcza łapsko w nasze kieszenie. Ciekawostka z fiskusa. Chciałem kupić córce mieszkanie. I oczywiście mogę ale na siebie. Od darowizny dla córki muszę zapłacić podatek!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.