Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45466 miejsce

Kataryna, czyli czego boją się dziennikarze?

Wojna dziennikarsko-blogerska zaczęła się na dobre. Pierwszą ofiarą tej wojny jest Kataryna. Za nią pójdą inni...

Świat internetowej publicystyki w zdecydowany sposób wkroczył w świat publicystyki realnej – gazetowej, radiowej czy telewizyjnej. Zaremba, Warzecha, Paradowska, Passent i kilku innych wybitnych publicystów zyskało groźnych rywali. I to ze strony najmniej oczekiwanej.
Wiadomosci24, Salon24, kilka innych wielkich portali i wiele indywidualnych blogów w znaczący sposób rywalizuje dziś z papierową gazetą, oficjalną telewizją i równie oficjalnym radiem. Okazało się, że tuzem publicystyki nie musi już być etatowy dziennikarz.

Obok nich pojawili się Galopujący Major, Kataryna i dziesiątki blogerów, komentujących bieżące wydarzenia polityczne, kulturalne, gospodarcze i społeczne. Blogerzy, traktują swoje pisanie jako swoistego rodzaju pasję. Nie podlegają autocenzurze, nie muszą się liczyć z opinią środowiska dziennikarskiego, oceną kierownictwa redakcji i właścicieli mediów. Są przez to w pełni niezależni, a więc i bardziej wiarygodni.

Stali się przez to „solą w oku” świata dziennikarskiego. Dziś już każdy znawca mediów musi uznawać zagrożenie jakie blogerzy stanowią wobec utytułowanych dziennikarzy. „Gorący oddech na plecach” czują też dziennikarze. Nic też dziwnego, że od kilku lat toczy się niewypowiedziana wojna dziennikarsko-blogerska.

Blogerzy zarzucają dziennikarzom oportunizm, serwilizm. Dziennikarze zarzucają blogerom niedostatki warsztatowe i „tanią odwagę”. Nie stawiam siebie w pozycji rozjemcy sporu i negocjatora, chcącego doprowadzić do ugody. Rację mają bowiem i jedni i drudzy; jednocześnie racji nie ma żadna ze stron sporu.

Internet zaśmiecony jest intelektualnym bełkotem. Na wielu forach króluje chamstwo i bezprzykładna głupota. Znajomość zasad, rządzących językiem nie należy do powszechnych umiejętności internautów.

Ale, ale... Oficjalne media są zaśmiecone intelektualnym bełkotem w co najmniej równym stopniu. Głuptactwo tabloidowych dziennikarzy porównać można jedynie z głuptactwem pismaków pism tzw. kolorowych. Poprawnym (bo w żadnym wypadku nie wybitnym) językiem dziennikarskim lub literackim posługuje się zaledwie kilkunastu publicystów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 31.05.2009 17:00

Nie wydaje mi się żeby dziennikarze wypowiedzieli wojnę blogerom, tym bardziej że fora internetowe są kopalnią odkrywkową wiedzy o społeczeństwie. Ale jeśli chodzi o Katarynę to Dziennik postąpił i głupio i po świńsku. Nie wiem co chcieli zyskać, bo stracili na pewno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kataryna na Twitter.com
http://twitter.com/katarynaaa

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co napisałeś jest super. Jakoś mało osób dostrzega , że w demokratycznym państwie obywatel ma prawo wypowiadać głośno swoje poglądy. W oficjalnych mediach dziennikarze mówią i piszą to czego oczekuje od nich wydawca. Anonimowy bloger mówi prawdę a przynajmniej mówi to co myśli. stronniczość mediów jest obrzydliwa, wystarczy włączyć TVN24 i wszystko jest jasne , : to tylko czarne , to tylko białe. Ambiwalentne pojmowanie rzeczywistości. Tacy ludzie jak Kataryna mają dla mnie ogromną wartość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.