Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19424 miejsce

Katarzyna Ankudowicz: „Gdyby nie było widowni, nie byłoby mnie“

Katarzyna Ankudowicz aktorka, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Brawurowo wciela się w role Beatki w „Pierwszej miłości“. W rozmowie z Cieszyna zdradza m.in, za co pokochała tę postać. Rozmawiamy też o Teatrze i programie TV POLSAT.

Dzisiaj spotykamy się w Teatrze im. Adama Mickiewicza w Cieszynie. Czy Teatr jest dla Pani miejscem szczególnym?

-Tak. Praca w teatrze to mój zawód.

Czuje się Pani w Teatrze lepiej, niż przed kamerą telewizyjną, czy to nie ma dla Pani aż tak wielkiego znaczenia?

-Bardzo dobrze czuję się w swoim zawodzie, w każdej jego odsłonie. Na scenie, przed kamerą, w studio dubbingowym – wszędzie czuję się znakomicie. Bywa również, że tu i tu czuję się słabo. (Śmiech.)

Dzisiaj okodegrany został już pierszy spektakl „Między łóżkami“. Jaka jest Pani rola w tym wszystkim?

-Pojawiam się w trzech rolach. Jako Suzan, Melody i Laura.

Jedni mówią, że komedia jest najtrudniejszym, drudzy zaś, najprzyjemniejszym gatunkiem do grania. Jakie jest Pani zdanie na ten temat?

-Myślę, że obydwa stwierdzenia są prawdziwe. Na pewno najprzyjemniejszym, ponieważ kiedy ludzie się śmieją, jest nam wszystkim bardzo miło, ale zgadzam się też z tym, że jest gatunkiem najtrudniejszym, w końcu ten śmiech trzeba jakoś wywołać. (Śmiech.)

Spektakle to także dobry czas do spotkań z fanami. Lubi Pani te okazje?

-Oczywiście. Gdyby nie było widowni, nie byłoby mnie.
Mariola Morcinková i Kasia Ankudowicz tuż po przeprowadzonym wywiadzie w Teatrze im. Adama Mickiewicza w Cieszynie. / Fot. Fot. Sylwia Wantulok
Jakie jest najczęstsze pytanie, zadawwane Pani przez fanów?

-Nie pamiętam szczególnego pytania. Doceniam momenty, w których możemy się spotkać i porozmawiać.

Mam wrażenie, że i na samej scenie odnajduje się Pani świetnie. Brawurowo w programie „Twoja Twarz brzmi znajomo“ wcielała się Pani we wszystkie postacie… Jak wspomina Pani ten czas?

-Był to bardzo trudny program, charakteryzacje, krótki czas do przygotowania…Rzeczywiście nie było łatwo. Patrząc na to z drugiej strony, była to niesamowita przygoda. Nagle wyglądałam jak „ktoś“, zachowywałam się i śpiewałam też w ten sposób. Różnie to wychodziło, ale naprawdę bywało i tak, że sama nie poznawałam się w lustrze!

Jednak teraz tematem bardziej aktualnym jest program „SuperDzieciak“. Jak czuła się Pani jako prowadząca?

-Było to zupełnie inne zadanie. Byłam tam dla dzieci. Myślałam, że jestem tam po to, by się nimi opiekować, tłumaczyć im co i jak, być blisko. Bardzo dużo dostawałam także od nich, to znakomici młodzi ludzie, inspirujący, wrażliwi, pracowici i często z dużym poczuciem humoru.

Co było najtrudniejsze, co najprzyjemniejsze?

-Najtrudniejsze momenty to oczywiście te, w których dzieci płakały, gdy opuszczały program. Trudne były dla mnie również wizyty w domach. Nie jestem do tego przyzwyczajona. Czułam się trochę nieswojo wchodząc do kogoś do domu jako "pani z telewizji". Jednak dość szybko dystans się skracał, podejmowani byliśmy bardzo serdecznie, więc i ja się oswajałam. Także z drugiej strony, te spotkania w domach były również najprzyjermniejsze – można było się spokojnie poznać, porozmawiać, uczestniczyć w treningach, zajęciach a i dostać bardzo dobry obiad! (Śmiech.)

Kto zrobił na Pani największe wrażenie?

-Pod wrażeniem byłam od momentu otrzymania tej propozycji i chyba muszę powiedzieć, że…stale jestem pod wrażeniem tego programu. (Śmiech.)

Muszę zapytać o…Beatkę z „PM“. Co jest w niej takiego, że jest w tak dużym stopniu uwielbiana przez sympatyków serialu?

-Nie umiem powiedzieć, za co najbardziej jest lubiana przez widzów, ale wiem, za co ja uwielbiam Beatkę. Najbardziej za to, że jest porządnie trzepnięta. (Śmiech.) Skraca dystans. Co w głowie, to na języku. Nie myśli. Robi, co chce. Kocham ją za to. To tak napisana rola, że mogę robić wszystko :)

Może na koniec pytanie z innej beczki… O czym na Święta marzy Katarzyna Ankudowicz?

-Marzę o tym, by ucieszyć się Świętami. Mieć czas i odwagę w pełni korzystać z tego, że nadeszła chwila, by spędzić te Święta z bliskimi. Na pewno będzie fajnie!

(Rozmawiała Mariola Morcinková)




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.