Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8949 miejsce

Katarzyna Miller - każe kupować kwiaty kochance męża

To nie będzie typowa relacja ze spotkania autorskiego z Katarzyną Miller, to będą luźne uwagi, opis wrażeń i refleksje nie do końca nazwane.

 / Fot. Małgorzata MichalukW dniu 25 maja 2017 roku, do Gminnej Biblioteki Publicznej w Czernicy przyjechała Katarzyna Miller – psycholożka, psychoterapeutka, feministka, filozofka i poetka. Związana z magazynem Zwierciadło, autorka i współautorka wielu książek takich jak: "Bez cukru", "Jak pies z kotem. Czyli kobieta i mężczyzna na co dzień", czy "Instrukcja obsługi faceta".

W trakcie spotkania, które odbywało się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki i miało charakter otwarty, bohaterka wydarzenia mówiła w lekki i zabawny sposób o relacjach damsko - męskich, wywołując salwy śmiechu wśród zebranych. Uczestniczki spotkania zastanawiały się na przykład: czy kochanka męża to faktycznie zołza i dlaczego Miller zachęca do kupowania jej kwiatów? Według psycholożki, każda z pań na pewno zna kobiety, które weszły w bliższe relacje z żonatymi mężczyznami. Czy one wszystkie są zołzami? Czy na pewno zasługują na potępienie? Temat tak naprawdę nie został zakończony. W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po książkę autorki, pod tytułem: "Kup kochance męża kwiaty" i samej przekonać się, o co tak dokładnie w tej sugestii chodzi…

Kolejnym zagadnieniem, które zostało poruszone to odpowiedz na pytanie: czy należy poinformować koleżankę o tym, że mąż ją zdradza? Według psycholożki to trudny dylemat. Na pewno należy być szczerym, jeżeli zaprzyjaźniona osoba zapyta nas o to, powinniśmy wówczas udzielić informacji zgodnej z prawdą. Dlaczego? Żeby nie wyjść na kłamców. / Fot. Małgorzata Michaluk

W trakcie spotkania "dotknięto" wielu innych tematów. Moją szczególną uwagę zwróciła wymiana zdań dotycząca relacji z teściową a zwłaszcza stwierdzenie, że zwracanie się do rodzicielki męża: per mamo, nie jest - według psycholożki - normalne … chyba, że ktoś bardzo chce. Jakiego określenia należy w takim razie używać skoro matkę mamy tylko jedną? Najlepiej wspólnie ustalić to z teściową.

Katarzyna Miller sporo czasu poświęciła także sprawom nieco innego kalibru, o których wypowiadała się z całą powagą takich jak: samotne rodzicielstwo, walka o prawa kobiet czy „kastracja" mężczyzn. To ostatnie zagadnienie bardzo zaciekawiło uczestniczki spotkania. Chodzi tu o takie działania, podejmowane przez kobiety, które mają na celu zdeprecjonowanie, poniżenie mężczyzn, odarcie ich z godności. Takich zachowań dopuszczają się zwłaszcza panie silne i władcze. Musimy zdawać sobie sprawę, że w świecie, w którym piętnuje się negatywne zachowania wobec kobiet, niewiasty też nie zawsze są w porządku…

Streszczenie wypowiedzi Katarzyny Miller jest niezmiernie trudne, ponieważ do myśli głównych dodawała ona szereg przeróżnych dygresji. Jej wywody przerywane były pytaniami, panie nawiązywały do własnych przeżyć. Kto oglądał programy telewizyjne z udziałem Katarzyny Miller albo zna jej książki wie, że posługuje się ona specyficzną narracją, dosadnym wyrażaniem myśli. Taki sposób snucia opowieści, ma swoich zwolenników, ma też jednak przeciwników… Mnie osobiście nie razi.

Idąc na spotkanie z Katarzyną Miller wiedziałam, że jej poglądy wywołują różne reakcje. Spodziewałam się wszystkiego. Zobaczyłam kobietę inteligentną, obdarzoną dużym poczuciem humoru, błyskotliwą, łatwo nawiązującą kontakty z czytelniczkami, która potrafi „uwodzić tłumy”. Można się z jej poglądami zgadzać albo nie, ale warto je znać, ponieważ dla wielu kobiet jest ona na pewno swego rodzaju przewodniczką życiową…





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Panie Marku, w tej sytuacji pozwolę sobie zaproponować, żeby reszta była milczeniem… :(
Pozdrawiam i czekam na Pana artykuły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jak trudno ocenić książkę po okładce, tak trudno tez po tytule czy fragmencie dyskusji.

=====================================================

Pani Małgosiu, z powyższym całkowicie się zgadzam. Natomiast przy mojej "analogii" - upieram się nieprzekonany...

Może przeważył męski szowinizm i zwyczajowe postrzeganie relacji damsko-męskich...? Wydaje mi się, że nie jestem hipokrytą, a tym samym poprawność polityczną mam gdzieś...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po przeczytaniu swojego komentarza małe uzupełnienie. Podałam zasadę, którą kieruję się przy ocenie poglądów. Każda zasada ma wyjątki. Pan Marek jeden opisał. Tylko, ze ja nie widzę tu analogii. Gdyby p. Miller reklamowała środki na odchudzania to faktycznie nie byłaby wiarygodna, ale tego nie robi…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego tekstu i komentarze.
Jeżeli chodzi o zdjęcie to pełna zgodność- nie jest trafione. A z drugiej strony czy fotografia uśmiechniętej p. Miller wpłynęłaby na zmianę oceny jej poglądów? … Wątpię.
Kolejna kwestia, nie czytałam książki; „Kup kwiaty kochance męża” i nie wiem czy tytuł to prowokacja a może zwrócenie uwagi na jakiś aspekt zachowania niewiernego męża? Mogę snuć przypuszczenia. Tak jak trudno ocenić książkę po okładce, tak trudno tez po tytule czy fragmencie dyskusji. Dlaczego w takim razie poświęciłam tej sprawie akapit? Bo uznałam, że warto przyjrzeć się tematowi. Skoro mnie on zainteresował to może też innych czytelników. Dyskusja na opisywanym spotkaniu miała miejsce, tylko jej meritum przepadło w gąszczu dygresji i pytań. Kto chodzi na autorskie spotkania wie, ze to swego rodzaju norma.
Następna kwestia, mam nadzieję, ze dwa wpisy źle zrozumiałam, dlatego pozwolę sobie na pewne stwierdzenie bez bezpośredniego nawiązania do nich. Nigdy nie zdarzyło mi się oceniać poglądów człowieka przez pryzmat jego wyglądu, wagi, wieku. Generalnie nie dyskryminuje ludzi z powodów, które wymieniłam. Tu sprawa jest dla mnie tak oczywista, ze dyskusji nie podejmę…
I na koniec, nie chcę się spierać, bo też nie oddałabym życia za osobę, która jest tematem naszej „rozmowy”. Ale tez pod wpływem krytycznych uwag nie zmienię mojej opinii dot. p. Miller. Odebrałam ja na spotkaniu autorskim bardzo, bardzo pozytywnie. Postrzegam ją, jako ciepłą empatyczną kobietę z dużym doświadczeniem terapeutyczny. A co do jej poglądów. Przecież ja nie każę nikomu się z nimi zgadzać. Na pewno spora grupa kobiet identyfikuje się z nimi i to jest fakt, który proponuję uwzględnić…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapewne Pani Miller ma zupełnie inne poglądy, ale lubi zabawiać publiczność. Nie uwierzę aby kupowanie kwiatów kochance miało poprawić stosunki małżeńskie.
Dzisiaj oryginalność poglądów jest drogą do sukcesu i to właśnie prezentuje Pani Miller.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Basią. To jednak ma ogromne znaczenie. Mówienie pani Miller o kochankach, zdradach et cetera - naprowadza moje skojarzenia do analogii, gdy człowiek totalnie pozbawiony włosów reklamuje środek na porost włosów... Taka jest tutaj wiarygodność przekazu informacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mąż kochankowi żony? Niech kupi cabrio, to temu przyczepią się młodsze... i móż będzie miał żonę dla siebie. A jeśli woli kupić żonie kabrio, to kochankowi najnowszego IPhona z wieloma app. grami . Też będzie z głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ireno, dużo! Jak Cie widzą tak Cie piszą. Niestety. to ważne. albo Kleider machen Leute. Czyli ubranie prezentuje człowieka. I takie tam.. Dobre ujęcie wzbudza sympatię, niedobre antypatię.... itd....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za relację. Nawet psycholodzy ie są w różnych kwestiach jednomyślni. Co ma udane lub nie zdjęcie do relacji lub poglądów?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co ma kupić mąż kochankowi żony ? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.