Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13063 miejsce

Katarzyna Pawłowska: Podziwiam Justynę Kowalczyk [WYWIAD]

Katarzyna Pawłowska jest kolarką torową. Polka jest dwukrotną mistrzynią świata, trzykrotną wicemistrzynią Europy. Kasia zdradza szczegóły uprawiania kolarstwa torowego. Zapraszam do lektury.

 / Fot. Facebook Katarzyny PawłowskiejDziennikarz: Czy od zawsze sport był w Pani życiu najważniejszy?

Katarzyna Pawłowska: Na pewno sport od bardzo dawna jest dla mnie ważny, ale czy od zawsze był najważniejszy? Trudno powiedzieć. W dzieciństwie zawsze byłam aktywna fizycznie. Brałam udział w wielu zawodach sportowych i konkursach. Natomiast w weekendy rodzice zabierali mnie na wycieczki rowerowe.

Dz.: Wielu sportowców mówi, że ich kariera rozpoczęła się zupełnie przypadkiem. Czy tak było i z Panią?

K.P.: Tak. Zdecydowanie mogę dołączyć do tego grona sportowców. Na jednym z wyścigów zauważył mnie mój pierwszy trener i zapytał, czy nie chciałabym jeździć w klubie. Na początku nie byłam do tego przekonana, ale w końcu za namową rodziców zgodziłam się.

Dz.: Czy od zawsze kochała Pani kolarstwo torowe, czy były też inne dyscypliny?

K.P.: W kolarstwie torowym zakochałam się, kiedy przeszłam z kategorii juniorek do elity i dołączyłam do kadry torowej. W młodszych kategoriach byłam mocno związana z szosą, a tor był tylko dodatkiem. Kiedy dostałam propozycję dołączenia do kadry torowej, miałam wiele wątpliwości. Moje pierwsze myśli były takie: "ja i tor? Nie, to nie dla mnie". Jednak zaryzykowałam i nie żałuję!

Dz.: Czy ma Pani jakiś autorytet w świecie sportu?

K.P.: Tak! Moim autorytetem jest Justyna Kowalczyk. Jest to kobieta, która walczy do końca i nigdy się nie poddaje. Wie czego chce, konsekwentnie dąży do celu. Również otwarcie mówi o swoich słabościach, co w świecie sportu jest wielką odwagą.

Dz.: Czy jest takie miejsce, w którym najbardziej lubi Pani startować lub trenować?

K.P.: Jednym z ulubionych miejsc treningowych jest włoskie Livigno. Są tam świetne góry, dobre trasy treningowe, piękne widoki i pyszne włoskie jedzenie!

Dz.: Na czym szczególnie polegają treningi w kolarstwie torowym? Jakie ćwiczenia wykonują się najczęściej?

K.P.: Podstawą do treningu na torze jest trening szosowy. Na szosie budujemy tzw. bazę. W górach poprawiamy wytrzymałość siłową, a na wyścigach podnosimy poziom sportowy. Trening torowy jest dość specyficzny. Są to treningi indywidualne oraz w drużynie. Pracujemy też dużo nad techniką, która jest bardzo ważnym elementem.

Dz.: Jak relaksuje się Pani w wolnych chwilach?

K.P.: Niestety wolnych chwil nie mam za wiele. Jednak gdy jest taki czas, to staram się go wykorzystać maksymalnie. Kiedy jestem w domu chcę jak najwięcej czasu spędzić z rodziną i przyjaciółmi. Chętnie wyjdę na miasto, do kina. Natomiast gdy jestem na zgrupowaniach, to z chęcią sięgam po dobrą książkę. Oczywiście, sportowcem jest się 24 h na dobę, ale czasami fajna jest taka odskocznia.

Dz.: Czy jest Pani w stanie odpowiedzieć na pytanie: Ile godzin rocznie spędza Pani na treningach?

K.P.: Jestem kiepska w statystykach. Jednak na pewno tych godzin jest bardzo dużo.

Dz.: Czy lubi Pani śledzić poczynania naszych sportowców na arenach międzynarodowych? Jakie dyscypliny szczególnie Panią interesują?

K.P.: Tak, oczywiście. Razem z tatą śledzę poczynania naszych rodaków. Lubię większość z dyscyplin, aczkolwiek fanką piłki nożnej na pewno nie jestem.

Dz.: Czy śledziła Pani MŚ w Falun w narciarstwie klasycznym?

K.P.: W miarę możliwość starałam się być na bieżąco. Jednak było ciężko wszystko zobaczyć, bo w tym samym czasie byłam na MŚ w Paryżu.

Dz.: Jakie cele sobie Pani stawia? Co chciałaby Pani osiągnąć? Jakie najbliższe plany?

K.P.: Pierwszym celem jest powrót do pełnej sprawności. Od półtora roku borykam się z kontuzją pleców. Teraz jest trochę lepiej, ale bywają momenty na prawdę ciężkie. Moim głównym celem są Igrzyska Olimpijskie. Chciałabym powalczyć o medal. Oczywiście, po drodze mam wiele ważnych imprez. Chciałabym w tym roku odzyskać koszulkę mistrza polski na szosie. Byłoby fajnie wywalczyć medal na ME oraz na MŚ. Na pewno nie jest to łatwe zadanie. Ale będę walczyć.
Teraz wracam do treningu i skupiam się na powrocie do dobrej formy.

Dz.: Czego mogłabym życzyć?

K.P.: Powrotu do zdrowia przede wszystkim i "połamania kół", mówiąc żargonem kolarskim.

Dz.: Dziękuję bardzo za rozmowę.


Wywiad przeprowadziła Karolina Snowarska

Dz.:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.