Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Katarzyna Woźniak Najlepszym Sportowcem Warszawy 2010 roku

Pozycja materiału w rankingach:

6219 miejsce

Dział: Sport

Ocena: 11pkt

Oceń:

Katarzyna Woźniak Najlepszym Sportowcem Warszawy 2010 roku


4 lutego 2011 roku w hali "Arena" na Ursynowie odbyła się gala XI plebiscytu na Najlepszego Sportowca Warszawy 2010 roku. W najbardziej prestiżowej kategorii - Najlepszy Sportowiec, wygrała Katarzyna Woźniak - łyżwiarka szybka, brązowa medalistka olimpijska z Vancouver. Najbardziej Popularnym Sportowcem internauci wybrali Anię Kamińską - złotą medalistkę mistrzostw świata w Rowerowej Jeździe na Orientację. Jedno co na pewno można powiedzieć po uroczystości to: kobiety górą!

Wszyscy Laureaci, nominowani,kapituła XI Plebiscytu na Najlepszego Sportowca Warszawy / Fot. Michał BugajskiSławni i bogaci, młodzi i piękni na czerwonym dywanie

Początek każdego roku w polskim sporcie i nie tylko, to czas podsumowań. Wybieramy najlepszych z najlepszych minionych 12 miesięcy. Od lat nagrody wręczane są na tzw. "balach sportowych", które poprzedza część oficjalna - gala. Nie inaczej było też w przypadku XI plebiscytu na Najlepszego Sportowca Warszawy 2010 roku. Na miejsce organizacji imprezy wybrano ośrodek sportowo - rekreacyjny: "Arena" na Ursynowie. Wejście do hali zdobił duży czerwony dywan, a miłych gości witali do spółki gospodarze uroczystości - dyrektor Renata Popek, oraz dyrektor Wiesław Wilczyński. Oczywiście na największych polskiego sportu przyszło nam trochę poczekać, przez co gala się nieco opóźniła. Opłacało się jednak być cierpliwym. Od momentu przybycia Jerzego Kuleja, każda następna osoba wywoływała niemalże stany podgorączkowe u fotoreporterów. Wystarczy wymienić, że na czerwonym dywanie pojawiły się takie znakomitości jak: Jerzy Engel, Andrzej Supron, Irena Szewińska, Tomasz Majewski, Robert Korzeniowski i można by jeszcze tak długo wymieniać. Wreszcie ktoś krzyknął: "Panowie na salę, na salę proszę. Galę czas zacząć!". Zapowiadały się wielkie emocje.

Kobiety są: aha, aha, najlepsze!

Przywitanie Roberta Korzeniowskiego / Fot. Michał BugajskiOrganizatorzy zadbali nie tylko o oprawę wizualną imprezy, jak czerwony dywan, czy postacie rodem z teatralnej sztuki, które przechadzały się w przedziwnych strojach i np. pomagały witać przybyłych.Wszystkich gości jako pierwszy przywitał zastępca Pani Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz- Waltz: Jacek Wojciechowicz. Jak u Szekspira postanowiono również, zadbać o to, by napięcie z każdą minutą rosło. Dlatego wręczanie statuetek rozpoczęto od kategorii Najlepszy Młodzieżowy Trener Roku, którym został: Andrzej Święcicki z RKS Marymont.

Oczywiście wszyscy wyróżnieni podczas piątkowego wieczoru zasłużyli na gromkie brawa. Na sali był jednak jeden człowiek, którego goście nagrodzili największym aplauzem - Jerzy Piekarzewski, człowiek szczególnie związany z Polonią Warszawa, a nagrodzony za całokształt pracy na rzecz sportu warszawskiego. Miłośnik "czarnych koszul" z wyczuwalnym w głosie wzruszeniem mówił: "Całe swoje życie poświęciłem dla sportu, dla Polonii Warszawa, a to dużo lat, nie jestem już młody. Pamiętam jeszcze pierwsze treningi pani Ireny Szewińskiej. Dziękuję z całego serca za to wyróżnienie."

Zgodnie jednak z zasadą: "show must go on", czyli przedstawienie musi trwać, krok po kroku zbliżaliśmy się do wielkiego finału. Jednak zanim zaczęto wielkie odliczanie, Ania Kamińska, najlepsza na świecie zawodniczka w sprincie w RJnO, pokazała, że nie tylko w sporcie wszystko jest możliwe. Internauci wybrali ją najpopularniejszym sportowcem stolicy. Wielbicielka dwóch kółek tak skomentowała werdykt kibiców: "RJnO to mało popularny sport, dlatego nie spodziewałam się żadnego większego sukcesu, a już na pewno nie w kategorii związanej z popularnością. Pragnę podziękować wszystkim, którzy oddali na mnie głos, moim trenerom i przyjaciołom.". Pierwszą królową balu już znamy, teraz czas poznać króla, nic bardziej mylnego...

Ostatnią kategorią tradycyjnie już, był Najlepszy Sportowiec Warszawy (proszę nie mylić z najpopularniejszym sportowcem). Najlepszego z najlepszych ubiegłego roku wybierała kapituła pod przewodnictwem Ireny Szewińskiej. Wielkie odliczanie jak zwykle rozpoczęło się od najniższego miejsca na podium, które przypadło Tomaszowi Majewskiemu wicemistrzowi Europy w pchnięciu kulą. Po tym jak najlepszy polski kulomiot zszedł ze sceny, nastąpiła chwila na którą wszyscy czekali - Wielki Finał. Na szali jury położyło z jednej strony złoto Europy w pływaniu Pawła Korzeniowskiego, a z drugiej brąz olimpijski Katarzyny Woźniak w łyżwiarstwie szybkim. "Ladies and gentelmen", chciałoby się rzec. Najlepszym Sportowcem Warszawy 2010 roku została Katarzyna Woźniak, nasza brązowa łyżwiarka szybka. Pani Kasia, tak szybko jak jeździ na łyżwach pojawiła się na scenie i przemówiła do zgromadzonych: "To dla mnie wielka niespodzianka, na pewno chciałabym podziękować moim rodzicom, dzięki którym jestem tu gdzie jestem i wszystkim, którzy pomogli mi w osiągnięciu sukcesu w Vancouver. Mam nadzieję, że od tej pory łyżwy staną się bardziej popularne w Warszawie". Takim właśnie sposobem drodzy czytelnicy jednego wieczoru nasza kochana stolica doczekała się Królowej i...Królowej sportu minionych już 12 miesięcy. Oby ten rok był wcale nie gorszy, czego sobie i wam gorąco życzę.


Laureaci XI Plebiscytu na Najlepszego Sportowca Warszawy:

Najlepszy Trener Młodzieżowy Roku - Andrzej Święcicki (łyżwiarstwo szybkie)
Trener Roku - Mariusz Kosman (szermierka)
Sportowiec Niepełnosprawny Roku - Katarzyna Marszał (tenis stołowy)
Sponsor Roku - Samsung Electronics
Całokształt pracy na rzecz sportu Warszawy - Jerzy Piekarzewski (Polonia Warszawa)
Sportowa Impreza Roku - Europejskie Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych (ELIOS)
Najpopularniejszy Sportowiec Roku - Anna Kamińska
Drużyna Roku - Magdalena Piekarska,Danuta Dmowska - Andrzejuk,Małgorzata Stroka, Ewa Nelip (szermierka)
Najlepszy Sportowiec Roku - Katarzyna Woźniak (łyżwiarstwo szybkie)

Zobacz także:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

łyżwiarz

łyżwiarz 07.02.2011 20:45

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 59

Może tak jest naprawde że w warszawie najlepszym daniem jest baranina.Trzeba poprostu starać sie tę tezę udowodnić.Poznać gusta ludzi,tajniki przyżądzania baraniny, starać się ją polubić a nie tak jak wszyscy mlaskać jedząc smierdzącą skorumpowaną wieprzowinę.Mistrzowie kreują dyscypliny.taką mistrzynią jest Kasia Woźniak.Mało kto wie że w Vancouver na kilkanaści dni przed startem przecięła częściowo ścięgno achillesa , jechała kilka wyścigów na blokadzie a powinna leżęć na stole operacyjnym.Dopiero po kilku miesiącach miała zabieg operacyjny w jednej z Warszawskich klinik.To jest bohaterka, odważna kobieta która z zmagając sie z bólem udowodniła że najważniejszy jest sport i nie ważne jakim go nazwiemy ,zdobyła medal olimpijski.A zapomniałem .. sport niszowy.Może kiedyś jak Kasia Wożniak zdobędzie kolejny medal ktoś sie zastanowi a, może to jest prawdziwy sport i prawdziwy mistrz.Polecam łyżwiarstwo to jest naprawdę prawdziwy sport .Komu nie zabłysła łza w oku przy dekoracjach w Vancouver ,tego nie przekonam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Bugajski 05.02.2011 16:22

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 51

Sprostowanie: Oczywiście jedyny medal na Olimpiadzie dla Warszawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Bugajski 05.02.2011 16:20

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 52

W kontekście laureatów, można dyskutwać odnośnie wygranej Pani Ani Kamińskiej i obsady najlepszej dziesiątki. Przypomnę jednak, że o sukcesie mistrzyni świata w RJnO zadecydowali internauci, a nie ludzie związani z tą dyscypliną. Wygrała natomiast brązowa medalistka olimpijska. Pani Katarzyna w ubiegłym roku zdobyła jedyny medal na Olimpiadzie i nie ma tu nic do rzeczy, że to sport niszowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
obywatel Warszawy

obywatel Warszawy 05.02.2011 14:34

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 57

Cieszy, że nagradzamy tylko jak to jest, że są tu same sporty, które można nazwać niszowe. To tak jak by powiedzieć, że najpopularniejszym daniem w Warszawie jest baranina. Mamy bardziej popularne sporty i bardziej znanych zawodników tylko znów ktoś sobie robi własną grę. Pewnie decydowali o tym ludzie związani z tymi sportami. Jeszcze jedno jak to jest, że najlepszym działaczem zostaje gość, który jest w środowisku uznawany za jednego z gorszych. Człowiek z minionej epoki, nomenklatury i minionego "układu". Do czego doprowadził Polonię wiedzą dobrze jej kibice, zawodnicy i inni działacze. Wstyd organizatorzy, mam nadzieję, że chociaż bal wam się udał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.