Pozycja materiału w rankingach:
Specjaliści rozpoczęli przeprowadzanie oględzin wraku awionetki, która rozbiła się wczoraj wieczorem w Żyglinie na Śląsku. Wstępne oględziny odbyły się już kilka godzin po wydarzeniu.
Wiadomo już, że samolot o numerze rejestracyjnym SP-IKP należał do prywatnego właściciela. Na jego pokładzie znajdowały się cztery osoby: dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Awionetka lecąca z Włoch podchodziła do pasa startowego Katowice Airport od zachodu. Spadła w dzielnicy Miasteczko Śląskie Żyglin - ok. 100-150 metrów od ul. Śląskiej.Zobacz także:
Artykuły
(112)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.99)
Wiek: 21 | Miejscowość: Siemianowice Śląskie | Kraj: Polska
O mnie: " Idź swoją drogą i nie dawaj za wygraną ..."
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
xenna 15.11.2011 09:20
@GregorWink ! Wink ! Nie mogli otworzyć spadochronu bo był pęknięty. Jak spadochron pęknie to jest o jednego mniej, a jak pęknie kondom to o jednego więcej. Zapamiętaj Wink jaka jest różnica pomiędzy spadochronem i kondomem. Ucz się zawsze Wink. Ciężko Ci to idzie ale może coś w makówce zostanie.
Grzegorz Wink 14.11.2011 15:08
Szkoda, że nie otworzyli spadochronu. Wszystkie awionetki tej marki mają spadochron na którym mogą bezpiecznie lądować.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1573)