Facebook Google+ Twitter

Katastrofa Boeinga 777 na Ukrainie. Amerykański wywiad potwierdził zestrzelenie

Boeing 777-200 malezyjskich linii lotniczych rozbił się niedaleko granicy ukraińsko-rosyjskiej. Zginęło co najmniej 298 osób. Informację o tym, że samolot został trafiony rakietą ziemia-powietrze potwierdził amerykański wywiad.

 / Fot. EPA/DIEGO AZUBELBoeing 777 leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur, stolicy Malezji. Największą liczbę ofiar stanowią prawdopodobnie Holendrzy. Na pokładzie znajdowali się również m. in. Amerykanie i Francuzi, Brytyjczycy.

Władze w Kijowie poinformowały, że separatyści uniemożliwiają dostęp do wraku samolotu. "Przedstawiciele (samozwańczej) Donieckiej Republiki Ludowej nie pozwalają na przybycie na miejsce tragedii funkcjonariuszom służb ratowniczych i milicji. Może to poważnie wpłynąć na przebieg śledztwa i wyjaśnienie prawdziwych przyczyn tej tragedii oraz jej rozmiarów" - poinformował, cytowany przez PAP gubernator obwodu donieckiego Serhij Taruta.

Władze Ukrainy nie wykluczają, że samolot został zestrzelony przez donieckich separatystów. Anton Heraszczenko, doradca szefa ukraińskiego MSW powiedział, że użyto zestawu rakietowego Buk. Tę hipotezę potwierdzają przechwycone rozmowy, jak i fakt, że tuż przed pojawieniem się informacji o katastrofie Boeinga, lider separatystów, Igor Girkin, poinformował w sieci społecznościowej VKontakte, że jego ludzie strącili ukraiński samolot An-26. Wpis pojawił się o 17.50 czasu lokalnego i wkrótce zniknął. "Ostrzegaliśmy, żeby nie naruszać naszej przestrzeni powietrznej. Mamy dowód w postaci nagrania wideo. Ptaszek spadł na śmietnisko. Budynki mieszkalne nie zostały zniszczone. Nie było rannych wśród cywilów" - pisał Girkin, którego słowa cytuje Gazeta.pl. Girkin miał w momencie publikacji nie wiedzieć jaką maszynę zestrzelili jego ludzie.

Informację o tym, że samolot został trafiony rakietą ziemia-powietrze potwierdził amerykański wywiad - podaje Washington Post.

Strona ukraińska zaapelowała o przeprowadzenie międzynarodowego śledztwa. Premier Holandii zapowiedział przysłanie na Ukrainę ekspertów z tego kraju. Francuski MSZ powołał sztab kryzysowy.

Rosyjska agencja Interfax podała, że prorosyjscy separatyści znaleźli czarną skrzynkę samolotu.

Informacyjną ofensywę rozpoczęły rosyjskie media. Agencja RIA Novosti podała, że ukraińska armia przerzucała w rejon doniecka zestawy rakietowe Buk. Aleksandr Borodaj, przywódca Donieckiej Republiki Ludowej, powiedział z kolei w telewizji, że za katastrofę odpowiadają ukraińskie siły zbrojne - podaje Wyborcza.pl.

"Lot nad terytorium ukraińskim przebiegał bez żadnych zakłóceń, a załoga nie sygnalizowała żadnego problemu" - poinformował Dmytro Babejczuk, szef ukraińskiej służby kontroli powietrznej.

Rzecznik Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, nazwał "głupotą" wszelkie próby obciążenia Rosjan winą za katastrofę. Jak donosi The Guardian, rzecznik prezydenta Rosji nie wykluczył, że Stany Zjednoczone wzmocnią sankcje wobec Rosji. Jego zdaniem, kraj ten prowadzi "nieprzewidywalną" i "niekonstruktywną" politykę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.