Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1041 miejsce

Katastrofa lotnicza na Policy z 1969 roku nadal niewyjaśniona

2 kwietnia 1969 roku z warszawskiego lotniska Okęcie wystartował samolot PLL LOT Antonov An-24 w kierunku Krakowa. Na pokładzie były 53 osoby w tym 6 członków załogi.

Tablica upamiętniająca ofiary katastrofy lotniczej na Policy w 1969 roku. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Polica_-_katastrofa_1969_(2).jpg&filetimestamp=20090525154923 / Fot. GNU Licencja Wolnej Dokumentacji 1.2Według tekstów źródłowych samolot An-24 wystartował z warszawskiego Okęcia o godzinie 15.20 w rejs do Krakowa, na lotnisko Balice. Lot na lotnisko docelowe miał trwać 55 minut. Jednak, z nieustalonych do dzisiaj przyczyn, samolot zboczył z kursu i około godziny 16.07 rozbił się kilkadziesiąt kilometrów od lotniska w Krakowie, w okolicach Zawoi. Zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi.

Wśród pasażerów był znany polski językoznawca prof. Zenon Klemensiewicz, prezes krakowskiego oddziału PAN (w 1972 roku na Policy założono Rezerwat przyrody Jego imienia), a także nastoletni syn ówczesnego ministra komunikacji Piotra Lewińskiego, który, jak się później okazało nie zgodził się z oficjalną wersją przyczyn katastrofy ogłoszoną przez Główną Komisję Badania Wypadków Lotniczych już po 3 miesiącach od zdarzenia .

Temat niewyjaśnionej dotychczas katastrofy Antonowa An-24 SP-LTF (Sierra Papa Lima Tango Fokstrot), który rozbił się w okolicach Zawoi, blisko 100 metrów poniżej szczytu Policy (1.369 m n.p.m.) od strony północnej (Pasmo Babiogórskie) podejmował Józef Figura z "Tygodnika Podhalańskiego" (nr 15/99).

Pisał o tym także w 1994 roku w swoim artykule (z dn. 10 kwietnia, ss. 6 i 7 oraz z dn. 11-12 kwietnia, s. 3) "Tragedia pod Zawoją" dziennikarz "Gazety Krakowskiej" Jerzy Pałosz. Jednak najwięcej faktów o katastrofie na Policy podał dziennikarz Przemysław Semczuk z tygodnika "Newsweek" w artykule "Katastrofy PRL: Katastrofa An-24 pod Zawoją" (17 sierpnia 2010).

Jak podawał autor artykułu w "Tygodniku Podhalańskim" bez odpowiedzi pozostały tak kluczowe pytania, jak m.in. dlaczego samolot zboczył z kursu, dlaczego na pokładzie samolotu było więcej pasażerów niż według danych z oficjalnej listy, dlaczego zwłoki ofiar w trumnach były pilnowane przez wojsko do momentu pogrzebu.

Jerzy Pałosz z "Gazety Krakowskiej" postawił pytanie "co zaabsorbowało uwagę załogi An-24 (LO-165) w rejonie Jędrzejowa, że przegapiła ona tamtejszy marker i wzięła zań następny marker lotniska w Krakowie - Balicach", tym samym przelatując nad celem podróży?

 / Fot. print screen ze strony http://www.zswsucha.iap.pl/STREFA_N/WiLeHi/zawoja/tragedia.html"Newsweek" dotarł do interesujących dokumentów zgromadzonych w archiwach IPN.

Oficjalny raport GKBWL przekazany władzom mówił o serii błędów, a jako głównego winnego wskazywał kapitana Czesława Dolińskiego, który (co miało wynikać z sekcji zwłok pilota) był chory na serce i zataił ten fakt. Na skutek choroby i stresu wynikającego z sytuacji dostał zawału mięśnia sercowego - reszta załogi miała pozostawić swoje obowiązki, by ratować kapitana...

Gdy raport Głównej Komisji Badania Wypadków Lotniczych dotarł do ministra komunikacji Piotra Lewińskiego, ten zainicjował powstanie drugiej komisji i zlecił ponowne zbadanie przyczyn katastrofy AN-24. Wnioski drugiej komisji potwierdziły chorobę serca kapitana Domańskiego, ale jednoznacznie wykluczyły, by zawał miał miejsce na chwilę przed katastrofą (kapitan przeszedł zawał kilka dni wcześniej) i by w jakikolwiek sposób przyczynił się do spowodowania katastrofy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

sizyniok z urodzynio
  • sizyniok z urodzynio
  • 09.05.2012 21:46

W Sidzinie mówi się czasem takie rzeczy:
-w samolocie było więcej pasażerów niż na liście....
-wojskowa obstawa pilnowała każdego ciała aby nikt nie zobaczył do samego pogrzebu
-jednym z pierwszych -jesli nie pierwszy-na miejscu katastrofy był Wojciech Stonawski,ówczesny szef schroniska na Hali Krupowej w Sidzinie,pytany o katastrofe nigdy nic nie mówił
-Stonawski po katastrofie wybudował dom/wille w Sidzinie,potocznie mówi sie że z pieniedzy za złoto i dolary które pozbierał w miejscu katastrofy(dlatego w Sidzinie mówi się na niego Wojtek-Flaka, że niby po ludzkich flakach pieniądze zbierał),co miało być dowodem że samolot zestrzelono bo uciekał z Polski ,ludzie majątki przy sobie wieźli bo uciekali na zawsze....inna wersja mówi że dostał od "władzy"dużą kasę za milczenie.....

Komentarz został ukrytyrozwiń
G.P.
  • G.P.
  • 30.03.2012 17:25

nie możliwe zeby "prawie zachaczył o wieże Kościoła w makowie"

Komentarz został ukrytyrozwiń
gorol
  • gorol
  • 28.09.2011 11:29

Zgubili się? To dlaczego pewien wojskowy mój znajomy słuząc wówczas w jednostce na Balicach mówił widze jak podchodzi do londowania jest kilka metrów nad pasem i nagle się unosi widze go jak odlatuje na niskim pułapie???
W Mkowie prawie zahacza o wierze koscioła widza to ludzie jak na dłoni jest huk i odlatuje w strone osiedla Jedzinne, czemu tak nisko przecież będzie cioł drzewa, może się zepsół ale nie ma dymu za nim, zadymka snieżna zaczyna być mocniejsza, juz go nie widza nawet nad rzeką Skawa obok jedzinki z Makowa Centrum, chwile później wszystko umilkło już wiedzieli rozbił się.
Oni uciekali z Polski!!! Czy ktoś to pojmie, co pisało szpminką na oknie samolotu .cie...y (uciekamy) ???
Tak mówią ludzie co tam dotarlii, pewien Goprowiec wie ale nic nie powiedział ???

Komentarz został ukrytyrozwiń
myNaród
  • myNaród
  • 05.02.2011 15:00

a gdzie zniknęły wpisy wskazujące jednoznacznie odpowiedzialność kaczyńskiego za katastrofę? czyżby realizm tracił na wartości, a cenzura tę wartość uzyskiwała?

Komentarz został ukrytyrozwiń
zzz
  • zzz
  • 04.02.2011 20:01

no i dobrze, że po wpisie" je Polsza" referacik uzupełniono o źródła

Komentarz został ukrytyrozwiń

To je Polsza: źródła są podane na końcu artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
To je Polsza!
  • To je Polsza!
  • 03.02.2011 23:18

Zastanawiam się kto wpuścił tak niepoprawny artykuł.
Po raz kolejny autor w osobie Małgorzaty Musiałek, mógł wykazać się tak olbrzymią niekompetencją podczas podawania podstawowego kodu samolotów spod Polskiej "bandery" Sierra Papa- zapamiętaj autorze, bo to oczywiste jak kolory naszej flagi narodowej.
Zaczerpnięcie wiedzy z innego artykułu powinnaś odnotować jako: źródło, bo uskuteczniasz plagiat kochana :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozszyfrowanie skrótu z jednego z tekstów źródłowych: http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/katastrofy-prl--katastrofa-an-24-pod-zawoja,63316,1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba zauważyć, że wypadek ten spowodował zmianę procedyry podejścia na lotnisko KRK tak by nie powtórzył się przelot lotniska.
Przez wiele lat mówiło się o wypadku na Zawoi a od kilku lat mówi się o wypadku na Policy.
Poprzednik ma rację winno być SIERRA.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janek Kowalski
  • Janek Kowalski
  • 03.02.2011 14:32

Powinno być SIERRA PAPA -LIMA TANGO FOKSTROT

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.