Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

63098 miejsce

Katastrofa smoleńska. Pilot nie chciał lecieć, przekonał go gen. Błasik?

Edmund Klich twierdzi, że kpt. Arkadiusz Protasiuk przed startem odmówił lotu ze względu na brak informacji meteorologicznej.

Taką informację stacja powinna otrzymać od Rosjan. Kapitan samolotu miał zostać przekonany przez generała Błasika, który zamiast niego zameldował prezydentowi o gotowości załogi do lotu. Onet.pl, cytując Fakt pisze, że na płycie lotniska doszło do małej kłótni. - Ten lot w ogóle nie powinien się odbyć - mówi Edmund Klich gazecie. Według niego, decyzja o starcie to jedna z 12. przyczyn katastrofy.

W "Kropce nad i" w TVN były szef szkolenia sił powietrznych płk. Piotr Łukaszewicz zwracał uwagę na fakt, że dochodzenie ws. tragedii prowadzi komisja cywilna, a nie wojskowa i nie podlegają jej wojskowe służby ruchu lotniczego. - W związku z tym pojawił się trend taki, by nie upubliczniać tych faktów, które są bardzo niewygodne. Chce się je ukryć, by nie znalazły się w raporcie i nie zostały uznane za przesłanki, które przyczyniły się do katastrofy - mówił Monice Olejnik ekspert.
Jego zdaniem, w momencie, w którym na wieży lotniska w Smoleńsku pojawił się kontroler, kierownik kontroli musiał brać pod uwagę, że jeśli samolot nie wyląduje, może być międzynarodowy skandal. - Obecność na wieży kontroli lotów dowódcy kontrolerów miało te same przesłanki, co obecność dowódcy sił powietrznych w kabinie samolotu - mówi.

Uważa, że załoga powinna mieć informacje o pogodzie już w momencie startu. Według płk. Łukaszewicza, takich informacji załoga TU-154 nie miała. Łukaszewicz dodał też, że nie zna przypadku, kiedy załoga zostałaby ukarana za wylądowanie w zbyt trudnych warunkach. Przypuszcza, że Arkadiusz Protasiuk mógł nie ułyszeć komend z wieży, że być może czuł presję i chciał wylądować. Gdyby to nie było możliwe, na pewno dostałby informację z wieży o zakazie lądowania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

IkcStqSbWRnDbBiqu
  • IkcStqSbWRnDbBiqu
  • 19.02.2012 15:40

Mikolaj: EOT. Nie dsuuktyje z ludzmi, ktorzy przekrecaja fakty i gadaja bzdury. I z Toba tez nie bede dyskutowal, bo przejawiasz usenetowy styl dyskusji. A Yaal juz nic nie odpowie? ROTFL.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mariusz błaszczak
  • mariusz błaszczak
  • 09.04.2011 17:57

to jest bardzo duży żal i smutek dla tej calej polski ponieważ ta tragedia dopadła wszystkich

Komentarz został ukrytyrozwiń
cx
  • cx
  • 10.02.2011 12:02

ktos zadzwonil do prezydenta ze lot bedzie opozniony.

Komentarz został ukrytyrozwiń
czyt
  • czyt
  • 02.01.2011 19:17

levy a tobie Ruskie pewnie rozum wycięli. Jesteś jak taki pętak, wszędzie ciebie pełno. Każdą ważną sprawę potrafisz z g.....zmieszać. Jesteś żałosny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 02.01.2011 13:53

Układ automatycznego ostrzegania o zbyt małej odległości do ziemi był ignorowany, Ruskie pewnie stopery powkładali załodze do uszu.
Szanowni piewcy spisku, zostawiliście logikę w łazience, być może podczas rannej ablucji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Makieła ja wiem, że jest pan specem w kwestii przyczyn katastrof lotniczych, ale ja się z pana stwierdzeniami nie zgadzam. Drogi panie Jerzy, ktoś ten samolot sprowadził nie tam gdzie trzeba, samolot nie doleciał do pasa a podchodził do lądowania. Ale wzorując się na słowach Prezydenta Komorowskiego - radziłabym nie doszukiwać się podstępów tylko uznać wszystko za de facto.
Zadziwiać może fakt, że Polakom nie zależy na wyjaśnieniu sprawy, w której dostali kopa w tyłek.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pikus Pan
  • Pikus Pan
  • 02.01.2011 11:13

Mgłę medialną tworzą starający się uniemożliwić wyjaśnienie przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem /pod Katyniem/. Prawda jest niewygodna dla PO i Ruskich.
To prawda, że tak czy inaczej zamordowano POLSKIEGO PREZYDENTA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Norbercie, "Tragedia zaczęła się w Warszawie" - nieprawda. Załoga Tu-154M nie miała przed wylotem szczegółowej, typowo wojskowej meteorologicznej prognozy pogody na Siewiernym, bo nie udostępnili jej Rosjanie. Piloci dysponowali jednak dostępną w systemie ogólnym prognozą meteorologiczną, gdzie nie było mowy o żadnej mgle, bo warunki w Smoleńsku były dobre. Już w trakcie lotu, o godz. 8.20, ze Smoleńska przyszła informacja, że mogą wystąpić mgły. Również oficer pełniący z 9 na 10 kwietnia br. służbę dyżurnego operacyjnego w Centrum Hydrometeorologii Sił Powietrznych nie zgłaszał w swoich meldunkach jakiegoś szczególnego pogorszenia się pogody w Smoleńsku. Z jego relacji wynika, że nic nie wskazywało na brak możliwości realizacji przelotu samolotu Tu-154M z prezydentem RP na pokładzie na trasie Warszawa - Smoleńsk.

"Kapitan ląduje i rozmawia, bo nawigator nie potrafi" – doprawdy wymyślanie takich trudności to chyba nadgorliwość. Jak wynika ze stenogramów piloci doskonale się rozumieli i bezproblemowo ze sobą współpracowali.

"Nie zabraniał łamania zasad i regulaminu" – pod adresem generała Błasika padło już tyle obelg, że aż trudno zliczyć. Winien bo po prostu był, bo żył. Generał Błasik był bardzo dobrym pilotem, jeżeli był obecny w kabinie w czasie lotu, to co najwyżej mógł pomóc. Ale widocznie było tak trudno że nie mógł.
Panie Robak, chyba zaplątał się pan w pajęczynę. Prezydent i generał byliby zamachowcami – samobójcami? Może jeszcze talibami?

Panie Wojsik, 07.04.2010r. samolot z premierem wyleciał z Warszawy z 50 – minutowym opóźnieniem. Samoloty VIP – owskie nie maja sztywno określonego rozkładu jazdy. Sytuacja w Gruzji to zupełnie inna sprawa. Nie ma w tych dwóch lotach żadnej analogii. W Gruzji przebieg wypadków przedstawiany jest w sposób tendencyjny. Kiedy 10.04.2010r. włączyłam TV około godziny 10:00 był wywiad z Łukaszenką. Zadziwiająco płynnie i ze szczegółami rozwodził się na temat lotu prezydenta Kaczyńskiego do Gruzji. Zadziwił mnie znajomością tematu. Chyba bardzo interesuje się Polską. Potem już wszyscy rozmówcy po kolei mówili o Gruzji. Nie ma tu miejsca, żeby się na ten temat rozpisywać. W Smoleńsku chodziło o mgłę, która w lotnictwie jest wyrocznią. Wszyscy widzieli mgłę, nikt by nie naciskał.
Płk Latkowski wspominał też o błędach kontroli obsługi. To prawda , są na to dowody.
„ Nie wiedzieli, że są niżej”, - to też prawda, która wymknęła się płk Latkowskiemu mimochodem. Tylko dlaczego nie wiedzieli, że są niżej?

Mnie zastanawia, skąd biorą się ludzie, którzy z takim zaangażowaniem bronią rosyjskiej wersji zdarzeń. Przecież, jeżeli chociaż część winy leży po stronie Rosjan, Polsce należą się odszkodowania. Popieranie Rosjan w tym śledztwie jest sprzeczne z polską racją stanu. Nie rozumiem więc tego.

Panie Jerzy, mgła to tylko ciekawostka. Nie wiadomo czy stenogramy są w pełni wiarygodne. Podobno po tym setnym metrze nietypowo samolot schodził do lądowania. http://smolensk-2010.pl/2010-06-04-stenogramy-uprawdopodabniaja-meaconning.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jak pijany trzyma się płotu tak niektórzy nie mogą odczepić się od mgły. Pilot miał swoje minima które mówiły - na wysokości 100 jeżeli nie widzisz ziemi to odchodzisz. Koniec kropka i nie ma dyskusji... Nawet, zaznaczam słowo "nawet" gdyby tam było sto generatorów mgły gdyby pilot trzymał się procedur to by nie doszło do katastrofy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.youtube.com/watch?v=zxWNuqJ3F4Y&feature=related

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.