Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Przegląd prasy > Katastrofa smoleńska. Rosjanie nie chcą oddać broni oficerów BOR

Dział: Przegląd prasy

Ocena: 43pkt

Oceń:

Katastrofa smoleńska. Rosjanie nie chcą oddać broni oficerów BOR


Moskwa nadal nie oddała Polsce broni oficerów BOR-u, którzy byli na pokładzie tupolewa.

 / Fot. PRSteam.net/ licencja CC uznanie autorstwa 2.5Jak informuje Wirtualna Polska, polscy śledczy zwracali się do Rosjan zarówno drogą oficjalną, jak i nieoficjalną, z prośbą o zwrot broni polskich funkcjonariuszy. Moskwa do tej pory nie poinformowała, kiedy zamierza oddać pistolety polskiej prokuraturze.

Jak zauważa jeden z funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, nawet najbardziej skomplikowane badania balistyczne nie trwają dłużej, niż dwa miesiące. Trudno więc wytłumaczyć postępowanie rosyjskich śledczych.

Komentarze: 12

Sortuj komentarze:

gazda

gazda 17.05.2011 09:42

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 39

A komu i na ch.. j to potrzebne ? Pijani funkcjonariusze i wojskowi więcej gubią i nie ma larum.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kochany

kochany 17.05.2011 04:44

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 37

pucio tys to teraz posrol

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pucio

Pucio 17.05.2011 00:41

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 39

hammer2, dziwne jest twoje rozumowanie. Na pokładzie tutki byli przedstawiciele wszystkich opcji politycznych. Nie żal ci ich jako polityków? Dlaczego? Nie lubisz polityków w ogólności? Czy tych konkretnych polityków nie darzyłeś poważaniem? Jednak to byli polscy politycy. Polacy ich wybrali. Więc co, nie lubisz polityków? Warto polubić chociaż część, bo bez nich nie może istnieć państwo, a chyba oboje chcemy żeby istniało? Nieprawdaż?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gieorgij Kres

Gieorgij Kres 17.05.2011 00:36

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 42

Przypomniał mi się kawał jak Sasza ukradł królika a potem go razem z właścicielami go szukał.To jest taka sama sytuacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sławek

Sławek 17.05.2011 00:06

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 30

Jeżeli glocki były w ogniu (podobno eksplodowała amunicja - strzały na filmie!) to niewiele z nich zostało. Ale jeżeli nie były w ogniu, a ktoś strzelał, to może z nich ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
jacek

jacek 16.05.2011 15:39

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 39

z pistoletami kraju nie obronimy.tusk powinien zadac po rosjanach za skonfiskowane pistolety baterie nowoczesnych rakiet albo eskadre mysliwcow

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy

levy 16.05.2011 14:58

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 48

Oddajcie nam te pistolety, nie mamy czym bronić kraju!
:)

Tu wina Tuska, ojczyzna w potrzebie! Jarosławie przybywaj, choćby i na sanchopansowym ośle !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witold Kossakowski 16.05.2011 14:52

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 47

Jak ktoś się bał pomocy NATO w śledztwie to teraz ma... Udało się zatuszować lub ukryć własne grzeszki ale w zamian skompromitowano państwo na arenie międzynarodowej :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 16.05.2011 14:05

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 41

Premier Tusk oficjalnie przyznał, że współpraca z Rosją w kwestii wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej nie jest idealna. Polscy śledczy nadal oczekują na dokumenty, czarne skrzynki , fragmenty wraku tupolewa i wiele innych dowodów. Być może pobyt Seremeta w Moskwie zmieni stosunek Rosjan do kwestii roszczeń polskich śledczych. Chociaż trudno w to uwierzyć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
panjan

panjan 16.05.2011 12:18

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 42

Zauwazcie ,ze nigdy sie nie zdarzylo aby ruski cos ukradl a pozniej dobrowolnie oddal .Ach gdzie te nasze zegary ,zegarki i dzwony koscielne ? Ach kiedy oni zaprosza do siebie Tuska i cale PO no kiedy ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.