Facebook Google+ Twitter

Katastrofy awionetek. Co kryje się za serią wypadków?

W ciągu ostatnich dni rozbiły się trzy maszyny - na warszawskim Bemowie, pod Piłą i niedaleko Łodzi. W wypadkach zginęło sześć osób. Co kryje się za tą czarną serią?

Zainteresowanie amatorskim pilotażem wrasta z roku na rok. / Fot. Justin de Reuck, GNU 1.2 http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sling_4_Light_Sport_Aircraft.jpg?uselang=plJak twierdzi Ryszard Michalski, szef szkolenia Aeroklubu Polskiego, ostatnie katastrofy łączy fakt, że wszystkie loty były lotami szkoleniowymi. W każdym z wypadków zginął zarówno uczeń jak i instruktor. To tylko zbieg okoliczności.

System szkolenia jest zgodny z międzynarodowymi standardami, a katastrofy mogą być wynikiem usterek samych maszyn. "Może siedzieć najlepszy instruktor, mogą być zachowane wszelkie procedury, dojdzie do usterki technicznej w jakiejś sytuacji i też możemy mieć problem" - przekonywał w rozmowie z RMF FM Michalski. Do zdarzeń tych przyczynił się wzrost liczby pilotów oraz długi weekend, który sprzyjał lotom.


 / Fot. PAP/Adam CiereszkoW czwartek pod Piłą w wyniku katastrofy awionetki zginęły dwie osoby. Samolot typu Zodiak spadł w lesie około 100 metrów od lotniska. 1 maja samolot rozbił się na warszawskim lotnisku Bemowo, a dwa dni wcześniej, dwie osoby zginęły w katastrofie awionetki w pobliżu Góry Kamieńsk koło Radomska w Łódzkiem.

Zainteresowanie amatorskim pilotażem wrasta z roku na rok, nawet o jedną czwartą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

jurek110@buziaczek.pl
  • jurek110@buziaczek.pl
  • 06.05.2012 01:01

Lotnictwo pisane krwią
Rozmawiał Bogdan Wróblewski 2012-03-03

Rozmowa z Maciejem Laskiem, przewodniczącym Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL)*Problem leży gdzie indziej. Zachłysnęliśmy się tym, że mamy wolność, że każdy może latać. Kiedyś były tylko aeroklub, wojsko, linie lotnicze i nic więcej. Teraz każdy, kto ma pieniądze, może się wyszkolić na pilota samolotu czy szybowca. Ale za tym nie poszła promocja bezpiecznego latania. Ludziom się wydaje, że pieniądze mogą załatwić wszystko - zapłacą za kurs, zdadzą egzaminy, kupią sobie samolot i już mogą latać. A to jest dopiero początek.*

Pilot ze świeżą licencją ma wylatanych 50 godzin. A żeby mniej więcej wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, trzeba mieć 200-300 godzin. Latać rok, dwa, trzy, i to w różnych warunkach atmosferycznych.*

Liczba wydawanych licencji rośnie lawinowo, w ostatnich latach dostaje je nawet 1,5 tysiąca osób rocznie.

- Zagrożenia widzę w tym, że kiedyś w aeroklubach piloci byli nie tylko szkoleni, lecz także wychowywani. Byli w jakiejś organizacji. Teraz takiej organizacji nie ma. Odpowiedzialność przeniesiona została na pojedynczego pilota. Jeśli on ma zdrowy rozsądek, posłucha starszych kolegów, będzie się douczał - to będzie OK. A jeżeli będzie latał tak, jak się jeździ samochodami w Polsce - wyprzedzając na trzeciego, czwartego - to stanie się obiektem pracy naszej komisji.Bardzo profesjonalna i trzeźwa ocena sytuacji .

Komentarz został ukrytyrozwiń
kuzynka
  • kuzynka
  • 05.05.2012 23:38

Pamiętajcie każda śmierć jest straszna dla osób najbliższych, był to nieszczęśliwy wypadek człowieka o wielkiej pasji, kogoś kto od dziecka marzył o lataniu, i długo pracował na to aby ziściły się jego marzenia, człowieka który dzięki swojej wytrwałości mógł wzbić się w powietrze i poczuć się ... rozwiń całośćprawdziwie wolnym,
życzę wam aby każdy z was kiedyś spełnił swoje marzenia

Komentarz został ukrytyrozwiń
jan mysliciel
  • jan mysliciel
  • 04.05.2012 23:42

Sprowadzony zlom? 30-sto letni samolot? Dziwny zbieg okolicznosci,ze to jest juz trzeci taki sam wypadek
Podejrzewam,ze moze to reka jakiegos maniaka przyczynia sie do tych wypadkow.Pomyslcie panowie .
Dziwie sie, ze wszyscy zainteresowani tymi katastrofami milcza co robia aby dokladniej sprawdzac kto
chodzi po lotnisku. Jaki jest dostep osob postronnych do samolotow i ochrona maszyn.Oby nie zdarzylo
sie cos gorszego!

Komentarz został ukrytyrozwiń
lisak
  • lisak
  • 04.05.2012 22:29

@Chorążewicz, za długo w necie siedzisz i przez to głupoty wypisujesz. Za każdym razem powtarzają w komunikatach. Sprzęt nie przekroczył-w każdym przypadku 10 lat. Prawdopodobnym powodem jest niedostosowanie maszyn do warunków atmosferycznych. Przeciążenie paliwem i niedostosowanie techniki do lotu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mówi się o wpływie pogody i warunków miejscowych. Być może przyczyny tych zdarzeń to splot różnych czynników. Z pewnością dowiemy się o tym po badaniach przeprowadzonych przez specjalne komisje. Oby nie za późno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Duża część wypadków w Polsce w ostatnich latach wydarzyła się na wcale nie starych samolotach Zodiac, które niestety nie są nadzwyczajnie skonstruowane i nawet mieli zabronić latania na nich. Z kolei te Cessny, które są używane masowo do szkolenia nie dość, że są stare to jeszcze kiepsko są traktowane, bo kluby oszczędzają na przeglądach.
W trakcie lotu mojego kolegi z instruktorem rozwaliły się w samolocie 2 cylindry zaraz po starcie. Z prawdziwym trudem udało im się zawrócić i natychmiast wylądować. Potem się okazało, że silnik miał resurs przekroczony niemal dwukrotnie czyli w ogóle nie powinien był znajdować się w samolocie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 04.05.2012 22:10

Sprzęt jakim latają "nowobogaccy biznesmeni" rzeczywiście jest stary.Co jeszcze o niczym nie świadczy.Pasjonaci lotnictwa wiedzą że na zachodzie Europy latają samoloty z I wojny św. i są w znakomitym stanie technicznym.Ważne czego się od takiego sprzętu wymaga.W Polsce w prywatnych rękach dominują 30-40 letnie Cessny.Nowe Kolibry czy tzw. Ultra Layty to rzadkość.Właściciele jak mogą tak oszczędzają na serwisie , a kontrola GILCu raz w roku wszystkiego nie załatwi.A panowie piloci lubią pokazać "jak się lata" zwłaszcza kiedy lecą z pasażerami.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 04.05.2012 20:21

co sie kryje ?już mówie... niedouczenie niewylatanie godzin szkoleniowych a więc i częste błędy pilotów{pewnie o symulatorach nie ma mowy zresztą to nie ten stres} badania psychologiczne w sytuacjach stresowych .. no i przestarzały a moze nawet złomiasty sprzęt zgodnie z zasada jakoś tam będzie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odpowiadam na pytanie zawarte w tytule.
Statystyka.
Powszechność latania - statystycznie większa ilość wszelkich zdarzeń związanych z lataniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.