Facebook Google+ Twitter

Kate i Stwora - biografia legendy Hollywood Katharine Hepburn

  • Ewa Żak
  • Data dodania: 2013-02-25 20:24

Biografia Katherine Hepburn autorstwa Charlotte Chandler daje możliwość przyjrzenia się z bliska losom kobiety uznanej przez Amerykański Instytut Filmowy za gwiazdę wszech czasów i najlepszą aktorkę spośród największych legend kina.

Okładka książki / Fot. www.ksiegarnia.proszynski.plWydawnictwo Prószyński i S-ka w interesującej serii prezentującej biografie gwiazd kina, wydało kolejną wartościową pozycję, tym razem poświęconą legendzie Hollywood Katherine Hepburn. Wielbiciele tej postaci znanej choćby z filmów "Filadelijska opowieść", „Kobieta roku”, "Małe kobietki", czy "Zgadnij, kto przyjdzie na obiad", z pewnością znajdą w książce niejeden smaczny kąsek. Autorka stworzyła biografię prawdziwą i osobistą. Za sprawą nagrywanych od lat 70-tych XX w. rozmów z aktorką, w których gwiazda otwiera swoje serce, oddaje się wspomnieniom z przeszłości, szczerze i bez zawoalowania mówi o sobie, powstała książka o nadzwyczajnej kobiecie z panteonu gwiazd - z bogatą duszą i ciekawą osobowością.

Nie da się zaprzeczyć, że rola Katharine Hepburn w historii kina jest nieoceniona. Uznana przez Amerykański Instytut Filmowy za gwiazdę wszech czasów, otrzymała cztery Oscary w kategorii najlepszej aktorki oraz dwanaście nominacji. Lecz droga na szczyt sławy nie biegła nadzwyczaj prosto. Urodzona pod szczęśliwą gwiazdą Hepburn, obdarzona miłością i akceptacją rodziców, ciężko pracowała na sukces i sławę. Zdeterminowana, by zrobić karierę, nie zrażała się porażkami, czy krytyką. Miała cel i dążyła do niego nie bacząc na przeszkody, które może napotkać. To właśnie dom i miejsce urodzenia ukształtowały jej silny - by nie powiedzieć - żelazny charakter.

Urodziła się 12 maja 1907 r. w Hartford w stanie Connecticat. Była drugim dzieckiem po urodzonym rok wcześniej Tomie. Po Kate pojawiło się jeszcze czworo dzieci. Ojciec był wziętym urologiem, a matka jedną z orędowniczek planowania rodziny i praw kobiet, a zwłaszcza prawa wyborczego dla kobiet. Rodzice angażowali się we wszystkie ruchy reformatorskie owych czasów. Ojciec Kate był wymagającym człowiekiem, nie akceptującym mazgajstwa, co ona szybko zrozumiała i czemu się nie sprzeciwiała rozumiejąc, że wszystko to jest dla jej dobra. Dom dał jej również poczucie wolności, możliwość robienia wszystkiego, co jej bujna wyobraźnia wymyśli. Lecz to sielankowe dzieciństwo skończyło się z chwilą, gdy znalazła powieszonego brata i zrozumiała, że nie żyje. Jego śmierć odmieniła ją na zawsze. Wówczas odrzuciła datę własnych urodzin i przyjęła dzień 8 listopada jako datę urodzin, by uczcić jego pamięć. Po śmierci Toma postanowiła żyć za ich oboje.
Na studiach w Bryn Mahr College zakochała się w teatrze. Zaczęła występować w sztukach i zdała sobie sprawę, że uwielbia to robić. Wtedy już miała pewność, co chce w życiu robić. Ojciec zaś pragnął, by została lekarzem, jednak ona absolutnie odrzuciła jego plany. Jeszcze w trakcie studiów poślubiła Ludlowa Ogdena Smitha, lecz już po sześciu latach się rozwiedli. Małżeństwo nie szło w parze z karierą, na której jej najbardziej zależało. Swoją karierę zaczęła od występów na Broadwayu. Pierwszą główną rolę zagrała w przedstawieniu sztuki George'a Middletona i A.E. Thomasa pt. "The Big Pond". Zaś pierwszym jej filmem był "A Bill of Divorcement" George'a Cukora, stanowiący pomyślny początek jej hollywoodzkiej kariery, który przyniósł niespodziewany sukces. Za rolę w swoim drugim filmie "Poranna chwała" zdobyła pierwszego w swojej karierze Oscara. Punktem zwrotnym w jej karierze był film "Filadelijska opowieść", który stał się wielkim przebojem i zdobył dwa Oscary na osiem nominacji.
Ważną osobą w życiu Kate był Spancer Tracy. Poznali się na planie filmu "Kobieta roku". Ich ekranowe postaci zakochały się w sobie, podobnie jak oni sami w prawdziwym życiu. Spancer Tracy stał się jej partnerem życiowym na dwadzieścia pięć lat i miłością życia. To on - jak mówiła - pozbawił ją tchu. Na jego punkcie zupełnie "zbzikowała". Gdy się pojawił, mówiąc metaforycznie, cała jej logika wyleciała przez okno. Gwiazda zmarła 29 czerwca 2003 roku w wieku dziewięćdziesięciu sześciu lat.

Postać Katherine Hepburn obrosła w niejedną legendę. Była osobą, której nie sposób wpisać w określone ramki. Jej życie było absolutnie niebanalne. Zależało jej na sławie, lecz ani razu nie pojawiła się na gali rozdania nagród Akademii. Uważała, że uchyla to drzwi większemu zainteresowaniu jej życiem prywatnym, czego nie chciała. Nie znosiła tłumów, w teatrze zawsze zjawiała się ostatnia, by nikt nie był zaaferowany jej osobą i dał jej spokojnie obejrzeć spektakl. Była zamożną kobietą, mającą w Ameryce przynajmniej dwa domy i służbę, lecz nosiła stare ubrania, ponieważ nie lubiła niczego marnować. Nie miała w sobie nic z diwy, nie ubierała się jak z żurnala. Pod pancerzem scenicznej Kate - Stwory – jak siebie nazwała - kryła się niezwykle ciepła osoba, kochająca nad życie, domatorka, zapraszająca na podwieczorki z własnymi wypiekami, przywiązująca się do przedmiotów, staroci, których nie chciała wyrzucać na śmietnik.

Książka Chandler znakomicie wpisuje się w niebanalność Katherine Hepburn. Z portretu nakreślonego przez pisarkę wyłania się postać budząca sympatię czytelnika. Nieprzeciętna, o silnym charakterze, zadziwiającej energii. To nade wszystko żywa osoba, nie zaś ubrana w legendę pomnikowa postać. Autorka bez skrępowania przytacza wypowiedzi, w których Kate jawi się jako osoba twarda, apodyktyczna, władcza, wymagająca, nieustraszona. Ale też prawdziwa profesjonalistka, której podejście do pracy zadziwiało wszystkich. Dawała z siebie wszystko i tego samego wymagała od innych. Miała w sobie umiejętność znoszenia gradu zajadłych strzał losu bez okazywania zranionych uczuć. Autorka analizuje przeżycia z dzieciństwa, podejmuje próbę interpretacji jej zachowań, nie ubarwiając swojej bohaterki. Również szczerość wyznań samej aktorki nie przeszkadza w pozytywnym odbiorze jej osoby. Biografia jest interesującą opowieścią o legendzie Hollywood, uroczej kobiecie z krwi i kości, a miejscami również hołdem złożonym jej pracy, determinacji i wiary w wielkość, o jakiej marzyła.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dzięki Krzysztofie. Rzeczywiście, dawno niczego tutaj nie zamieszczałam. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, nareszcie nowa recenzja autorstwa Ewy! Jak zwykle rzeczowa i profesjonalna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.