Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16350 miejsce

Katolicka uczelnia rozdaje prezerwatywy!

Pobyt na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim może dostarczyć "niezapomnianych" wrażeń. Właśnie w dniu dzisiejszym na tejże uczelni przydarzyło mi się coś, czego nie zapomnę chyba do końca życia. Mianowicie dostałem tam prezerwatywę!

Prawdę powiedziawszy, prędzej spodziewałbym się powrotu socjalizmu, niż tego, co przydarzyło mi się w dniu dzisiejszym na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim podczas warsztatów organizowanych
przez Instytut Nauk o Rodzinie (podlegający pod Wydział Teologii!) na temat bezpiecznych relacji on-line.

W czasie tychże warsztatów prowadzonych przez mgr Różę Otrębę, oczywiście dyskutowaliśmy
na temat bezpieczeństwa w sieci, wykonywaliśmy różne ćwiczenia (odpowiadaliśmy na wylosowane pytania, z których jedno brzmiało: "Czy opowiedzielibyście publicznie o swoim pierwszym razie").

Papież: prezerwatywy dopuszczalne w konkretnych przypadkach

Na zakończenie warsztatów mgr Róża Otręba poprosiła wszystkich uczestników o wylosowanie
przedmiotu z worka. Ja i drugi uczestniczący w warsztacie drugi mężczyzna wylosowaliśmy prezerwatywy. Pozostali wylosowali inne przedmioty, np. cukierki, torebeczki z cukrem itp.
Mgr Otręba powiedziała, iż wylosowane przedmioty są dla uczestników, jako pamiątka po warsztacie. Na zakończenie poprosiła wszystkich o opisanie na kartkach w jednym zdaniu
swoich wrażeń z warsztatu. Kiedy wychodziłem z pomieszczenia, mgr Otręba wręczyła mi czekoladowego cukierka, jako "kompensację za prezerwatywę".

Wspomniane wydarzenie nie może nie budzić kontrowersji, ze względu na jednoznacznie negatywny stosunek Kościoła do antykoncepcji. Niejednokrotnie na KUL mówiono, iż wszelaka antykoncepcja stoi w sprzeczności z godnością człowieka.

Tymczasem w takim miejscu rozdaje się prezerwatywy!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

May
  • May
  • 31.03.2011 23:32

Widać że Pani Magister ma nie wiele wspólnego z nauką Kościoła. Pytam, co w takim razie ta osoba robi jeszcze na Katolickiem Uniwersytecie?

W ramach sprostowania Pani R.... nie pracuje na KUL-u. A ,,student" poczuł studencki czwartek i dorwał się do klawiatury. Czas do książek, a nie do klawiatury....

Komentarz został ukrytyrozwiń
student
  • student
  • 31.03.2011 20:09

Widać że Pani Magister ma nie wiele wspólnego z nauką Kościoła. Pytam, co w takim razie ta osoba robi jeszcze na Katolickiem Uniwersytecie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Patryk
  • Patryk
  • 28.03.2011 23:00

Panie Grzegorzu - czytam uważnie i zastanawiam się jak mężczyzna w Pana wieku oraz z Pana intelektem może tak bardzo szybko i trwale popadać w stan roztrzęsienia spowodowanego kontaktem z prezerwatywą. Koniecznie musi się Pan zmierzyć z "wyzwaniami tego świata" może kiedyś w przyszłości na jakiejś konferencji otrzyma Pan coś gorszego. Ruch Czystych Serc powinien być pociągającym świadectwem trwania przy swoich ideałach oraz przezwyciężania samego siebie. Po Pana artykule można wywnioskować, że jest to depresyjna forma chęci zaszokowania czymś nie na miejscu i niesamowitym poziomem niewłaściwej dewocji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
spostrzegawcza
  • spostrzegawcza
  • 28.03.2011 22:29

Panie Grzegorzu! nie krytykuje się Pana osoby tylko niepotrzebny szum,który Pan wywołał i w "czarnym świetle" ukazał warsztat, którego przesłania Pan nie zrozumiał...NIKT TAM NIE PROMOWAŁ ANTYKONCEPCJI!!! to była metafora! Zrozumienie celu zadania wymagało dużej dojrzałości...
Z Pana wypowiedzi wynika: tu cytuje: Nie zdziwiłbym się w ogóle, gdyby takie zdarzenie wystąpiło na świeckiej uczelni, np. na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, Uniwesytecie Warszawskim, czy innym to pozostawia wiele do życzenia w tej kwestii... czyli co prezerwatywy na innych uczelniach Pan popiera? Prezerwatywa nie była żadną pamiątką!!!już to było wielokrotnie podkreślane! To zacne,że należy Pan do RCS ale prosze tego ruchu w to nie mieszać! Ruch ten jednoznacznie stwierdza: „Seksualność jest sferą zbyt ważną i piękną, aby się nią bawić”-skończmy więc z tą dziecinadą ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ha, nie dało się Pani prowadzącej spalić na stosie, to trzeba było przynajmniej ukamienować ją publicznie. A można było tak zwyczajnie, po ludzku, wyrazić oburzenie i poprosić o wyjaśnienia po zajęciach. Brakło Panu odwagi cywilnej czy byłoby za mało spektakularnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnosząc się do krytykujących moją osobę komentarzy, rzeczywiście byłem święcie oburzony, tym co mi się przytrafiło podczs warsztatów INOR. Nie zdziwiłbym się w ogóle, gdyby takie zdarzenie wystąpiło na świeckiej uczelni, np. na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej, Uniwesytecie Warszawskim, czy innym.

Tymczasem, jako pamiątka z warsztatów na katolickiej uczelni pozostaje mi prezerwatywa. Cóż zatem mam z tym zrobić?. Tłumaczenie pani mgr Róży Otręby, że była to metafora, nie satysfakcjonuje mnie, gdyż są granice, których przekroczyć nie wolno. Równie dobrze można byłoby przecież włożyć do worka
porograficzne czasopismo i również powiedzieć, że była to metafora.

Moje oburzenie spotęgowane jest także faktem, iż jestem członkiem "Ruchu Czystych Serc''. Stosunek tej organizacji, kierowanej przez księży chrystusowców z Poznania do środków antykoncepcyjnych jest jednoznacznie negatywny!

Tymczasem w moich rękach, członka Ruchu Czystych Serc, ląduje taki przedmiot, którego jako członek tej Wspólnoty nie powinieniem w ogóle dotykać, gdyż jak mówiono kiedyś podczas audycji w Radio Maryja, jest on prostą drogą do piekła, symbolem promiskuityzmu, prymitywnego hedonizmu i permisywizmu.
Ląduje w związku z pobytem na katolickiej uczelni.

Nigdy nie spodziewałbym się takiego obrotu sprawy. Nadmieniam, iż nie tylko ja jestem oburzony takim obrotem sprawy, lecz wielu moich znajomych również. Wśród nich są osoby o wysokiej pozycji społecznej,
aktywni politycznie. Wyraźnie dawali mi do zrozumienia, że jest to oburzający skandal.

Pozdrawiam, Grzegorz Gołębiowski

Komentarz został ukrytyrozwiń
CZARNA MAMBA
  • CZARNA MAMBA
  • 26.03.2011 17:41

Żałosne...naprawde tej kobiecie wcale nie chodziło o to aby kogoś urazić! tylko pokazać co może czychać na nas w internecie np... masakra jak to przeczytałąm to zastanowiłam się po co ludzie wogóle idą na takie warsztaty...bo przecież wielka uraza dostać prezerwatywę na KUL-u:/ z której oczywiście musi ten ktoś skorzystać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ona
  • ona
  • 24.03.2011 19:06

Tak jak Pan brałam udział w tych warsztatach. Poza losowaniem fantów z woreczka, co stanowiło przedostatni, podsumowujący element warsztatów mieliśmy okazję skorzystać (nie wszyscy jak czytam) z szeregu interesujących ćwiczeń, które skłaniają do refleksji nad bezpieczeństwem w korzystaniu z Internetu. Ten moment refleksji (jak przypuszczam) u Pana nie nastąpił, a szkoda. Zastosowane metody, jak i komentarze do nich nie wzbudzały zbyt wielu wątpliwości, a tym bardziej nie stwarzały okazji do opacznego ich zrozumienia. Dlatego też nie mogę się nadziwić, że osoba pretendująca do miana redaktora na poczytnym serwisie informacyjnym skupia się na detalach nie wychodząc poza ramy swojego wąskiego punktu widzenia. Z zaprezentowanego przez Pana artykułu widać, że tematyka 'około seksualna' Pana bardzo interesuje. Oprócz ćwiczenia z pytaniami dotyczącymi sytuacji, które budzą w nas skrajne uczucia i wymagają zastanowienia, pojawiło się również pytanie: "Czego nigdy byś nie zjadł?", jednak Panu bardziej do gustu przypadło to zacytowane. rozumiem :) Instytut Nauk o Rodzinie jest wyjątkowy w swojej formule. Tematy związane z seksualnością człowieka nie są tam obce. Pojawiają się na wielu zajęciach, więc jeżeli jest Pan szczególnie zainteresowany tą tematyką proszę skorzystać z oferty edukacyjnej :) Być może wtedy magiczne słowo"prezerwatywa" lub "pierwszy raz" z uwzględnieniem kontekstu wypowiedzi nie będzie powodowało takiej ekscytacji.
Pozdrawiam i zachęcam do wnikliwszej analizy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
student
  • student
  • 24.03.2011 16:39

Katoliczka ma racje! Odwalili kawał dobrej roboty z tą konferencją! Ja tam naukowy nie jestem ale konferencja była w deche! Byłem i na auli i na 2warsztatach- ale nie dostalem prezerwatywy:P, Zróbcie coś jeszcze! I jeszcze za darmoche kawka i ciastka:D

Komentarz został ukrytyrozwiń
katoliczka
  • katoliczka
  • 24.03.2011 16:19

Katolicka uczelnia rozdaje prezerwatywy!!! Cóż za chwytający temat! Nie dziwie się że sporo dzieje się na tym forum... Czytam to wszystko i nie mogę uwierzyć! Jak można we współczesnym świecie łatwo i z premedytacją" najeżdzać "na Kościół katolicki!!! Szukać tylko jakieś zaczepki w tym przypadku posłużonio się prezerwatywą by stłamszać kościół i wszystko co katolickie! Osobiście śledze od 2 lat poczynania Koła Naukowego Instytutu Nauk o Rodzinie które działa na Wydziale Teologii i muszę przyznać iż zasługują oni na wielkie uznanie! W tamtym roku wspaniała Konferencja INoRmalnie o seksie w tym temat na czasie- Miłość w sieci. Odważnie mówią o swoich poglądach, przy tej konferencji mieli też szczytny cel zbierania pieniędzy na Kubę Bielaka! Niezwykli ludzie z pasją i talenetem działania. Sama uczestniczyłam w warsztacie pani Róży i był genialny! Panie Grzegorzu nie zrozumiał pan sensu ćwiczenia przykre to...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.