Facebook Google+ Twitter

Katolik pod obstrzałem

Ach Ci Polacy! Ksenofobia, homofobia, brak akceptacji dla odmienności… Nietolerancja aż skrzeczy. Cóż, nie ma na tym świecie uprzywilejowanych. Każdemu czasem się obrywa za to, że jest się innym.

Zawsze przy pisaniu tekstu (najlepiej na początku) trzeba zadać sobie pytanie –  w jakim celu piszę, do kogo i jaki efekt ma przynieść moja wypowiedź?


Zatem kolejno: piszę, by zwrócić uwagę kogoś, kto zechce wczytać się w ten tekst, na głębię i mądrość nieco spłycanego hasła: wszyscy jesteśmy równi. Dodam tylko – w nieszczęściu.
Piszę do czytelnika. Kogoś, kto ma imię, nazwisko, taki a nie inny charakter, jakąś historię życia za sobą, swoje upodobania, dobre i złe nawyki… Pewnie śledzisz czasem wiadomości z kraju i ze świata, widzisz i słyszysz, że dzieje się różnie. Może czasem masz ochotę wyrzucić telewizor przez okno, albo zakneblować komuś usta, by przestał pleść głupoty…

Będzie mi miło, jeśli lektura tego tekstu wywoła jakąś refleksję, może zainicjuje dyskusję, lub po prostu będzie ciekawym przerywnikiem między zakupami, gotowaniem obiadu czy przeglądem samochodu.

Po co ci taki Kościół?

 

rys. A. KarłowskaRozmowy z ludźmi to bogactwo. Tyle się można dowiedzieć, a czasem tylko zaobserwować – bywa, że niesie to więcej treści, niż słowa.

W sklepach czy rozmaitych środkach lokomocji często włączone jest radio. Podróżujący, kupujący są więc na bieżąco z aferami i skandalami. Kolejne niejasności w Kościele i nieporozumienia – część udaje, że nie słyszy, ktoś kiwa głową, ktoś inny spuszcza wzrok. Wstydzą się? Kogo, za kogo?

  Zróbmy wybuchową mieszankę – taki mały „katalog win” przeciętnego katolika.

Czasem wystarczy, że się należy do Kościoła. Już ten fakt wydaje się być dla niektórych co najmniej dziwny. Nie jest łatwo. Nasz katolik – usiłuje trzymać się przepisów i sprostać wymaganiom Ewangelii, przykazań kościelnych, dekalogu. Między jednym a drugim przepisem szuka Boga, który – jak słyszy na kazaniach a czasem nawet wierzy – jest miłosierny. Bardziej miłosierny i wyrozumiały niż człowiek.

Podczas wyjazdów wakacyjnych z młodzieżą i dziećmi wiele razy słyszałam, jak to niektórzy są wyśmiewani przez rówieśników (a czasem i w rodzinnym domu) dlatego, że chodzą do kościoła. Krzyż na szyi nosi „nawiedzony”, a modlą się „dewotki”. Księża kłamią, Bóg jest wszędzie, znajdziemy się, jak będzie trzeba. Po co mi Kościół? Takie słowa w szkołach czy na podwórkach wcale nie należą do rzadkości.


Bez seksu do ślubu? Nie ma szans!

 


Znajomi brali ślub. Jak każdy, kto decyduje się na ślub kościelny, musieli przejść obowiązkowy cykl katechez. Opowiadali mi, jak podczas wyjazdowej konferencji na hasło czystości przedmałżeńskiej, zgromadzone pary uśmiechnęły się z lekką ironią. Przecież to niemożliwe – trzeba się sprawdzić. To dla dinozaurów. Prehistoria i głupawy wymysł kościelnych mądrali.

Zdziwienie wywołał fakt, że znalazł się mężczyzna, który przyznał się do tego, że w łóżku chce być z własną żoną, a nie listą przypadkowych kobiet, a seks to dla niego coś więcej niż przyjemność.


To kilka przykładów, które miały zobrazować jak bardzo brak nam umiejętności dyskutowania. Chyba zbytrys. A. Karłowska często naszym sojusznikiem są emocje, a nie wiedza.

Nie będę podawać rozwiązań, bo sama nie znam wielu odpowiedzi. Nie będę też  bronić żadnej ze stron, ani usprawiedliwiać. Zwykle w przypadku konfliktów, lub chociaż różnic zdań, logiczne argumenty mają obie strony. Trzeba tylko ciągle uczyć się słuchać i rozumieć. Znosić czyjąś obecność bez nawet najmniejszej próby zrozumienia jego racji, bez prób dialogu – z czasem po prostu męczy i przestaje się sprawdzać.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

po prostu plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jak to w Polsce norma czyli to oczym pani pisze to po prostu norma bardzo fajnie napisany artykół i jaki ciekawy temat ja daję plus bo się należy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, zdarzają się drwiny przyjaciół, gdy młoda, niezamężna osoba chodzi kościoła, należy do wspólnoty. Ale z drugiej strony mamy absolutny nacisk od niemowlęcia, aby każdy człowiek należał do kościoła. Sprobujcie pochodzić z katolickiej rodzny i nie ochrzcić dziecka, nie chodzić na religię, nie chcieć ślubu kościelnego, nie zorganizować katolickiego pogrzebu. W szkole i w sejmie wisi krzyz, poslowie powoluja sie na pismo swiete (na tę właśnie jedną z wielu swietych ksiag ludzkosci), ustawy powstaja w odniesieniu do katolickiej wiary, mamy konkordat, władza komentuje wybory biskupów a biskupi komentują wybory ministrów... jakoś cięźko mi uwierzyć w dyskryminację katolików i w panstwo neutralne światopoglądowo. Alicjo, chciałabym żebyś napisala dłuższą kontunuację tego tekstu, jak widać mamy potrzebę odniesienia się do tego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Korczak. Andrzeju, logicznie przedkładasz kwestię: jak to możliwe, że katolicy są prześladowani. Może nie są, ale bywają. Miałąm z tym wiele razy do czynienia, zagryzałam wargi, a moze właśnie powinnam była odpyskować: chcąc mieć szacunek, szanuj innych. Nietolerancja zdarza się nie tylko, jakby chcieli niektórzy, po stronie większości. I o tym Ala pisze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

korczak113 - jestem z Tobą! W praktyce: z dużego osiedla w ktorym mieszkam NIE WSZYSCY chodza do kościoła. Ale WSZYSCY MUSZĄ słuchać mszy, procesji, różańca itp. śpiewanych i odmawianych przy użyciu głosników dużej mocy zainstalowanych na zewnątrz kościoła.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.03.2007 15:28

Marcinie, we Francji jest podobno 75% katolików. Z tego tylko... 7% to katolicy praktykujący. Reszta to społeczeństwo laickie, które tylko z przyzwyczajenia twierdzi, że jest katolickie, bo daje sobie prezenty na święta i wierzy w św. Mikołaja. Poza tym żyje wbrew katolicyzmowi (antykoncepcja, seks przedmałżeński, życie bez ślubu, aborcja itd.). Tak wyglada katolicyzm we Francji, ale może nie mam racji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.03.2007 15:05

Michale, tak, tak, w Hiszpanii jest 95% katolików, a rządzi nimi socjalistyczny premier, który jest za legalizacją małżeństw homoseksualnych i za wszystkim tym, przeciwko czemu protestuje kościół katolicki. Czy partię i poglądy Zapatero poparło, a nastepnie w wolnych wyborach wybrało 5% mniejszości?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co co Hiszpanii mylisz sie Przemku... I to mocno. Jak znajde to ci niebawem pokaże.
Pan Janusz mnie niemile zaskoczył. Szokującymi kontrargumentami i bezpodstawną krytyką prawdziwego i oczywistego tekstu Ali. Co to za motywy z katarami i inkwyzycją??!! Proszę cofnąć się bliżej. Do przedziału 1917 - 1989

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za ostre słowa, uniosłem się:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytam i oczom nie wierzę? Prześladowanie katolików w Polsce? Wyśmiewanie katolickich postaw? Chyba ja żyję w innym kraju. Polskę jest krajem katolickiem. Ponad 95% Polaków deklaruje przynależność do wyznania katolickiego. Czyżby te 5% szykanowało 95% katolików? Cóż za bzdura. Krytykowane i wyśmiewane są poglądy niektórych kościelnych dostojników - np. ojca Rydzyka. Te 5% ludzi innego wyznania, lub tak jak ja niewierządzych zapomniało ludobójczą działalność inkwizycji, mordy na katarach, albigensach, stosy płonące w Europie przez 200 lat. Zapomnieliśmy wrogie polskiej państwowości działania kontrreformacji. Nie tylko zapomnieliśmy, ale i nawet o nich nie wiemy.
Pamiętam natomiast wypowiedzi, prymasa o tym, że jako ateista jestem obywatelem gorszym niż katolicy.
Nie używaj zatem argumentu prześladowania katolików w Polsce, bo jest on bardziej niż nieuzasadniony!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.